Rzecznik Praw Obywatelskich: Prawa kobiet ciężarnych są łamane

Monika Piorun
28.09.2016 10:52
Rzecznik Praw Obywatelskich: Prawa kobiet ciężarnych są łamane
fot. Rzecznik Praw Obywatelskich: Prawa kobiet ciężarnych są łamane

Adam Bodnar zwrócił się do ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła z prośbą o rozwiązanie problemu nierównego dostępu do znieczulenia zewnątrzoponowego dla kobiet w ciąży. Z danych NFZ wynika, że dysproporcje pomiędzy poszczególnymi województwami w tym zakresie wynoszą nawet kilkanaście procent.

Z jakiego powodu odsetek znieczuleń farmakologicznych dla ciężarnych i rodzących na Mazowszu, w Małopolsce i na Podlasiu plasuje się na poziomie 24%, a w województwie kujawsko-pomorskim, lubelskim, lubuskim czy pomorskim wynosi zaledwie 1%?

- Skąd się biorą takie różnice, skoro w pozostałych regionach przeciętnie około 10% kobiet spodziewających się dziecka korzysta z dostępu do znieczulenia zewnątrzoponowego - zastanawia się Rzecznik Praw Obywatelskich.

Okazuje się, że w samym tylko województwie lubuskim na ponad 2 tysiące porodów w 2015 roku zaledwie 8 kobiet dostało możliwość skorzystania ze znieczulenia farmakologicznego.

Czy kobiety powinny rodzić w bólu?

Nie każda przyszła matka jest w stanie wydać na świat potomstwo siłami natury. Ból, jaki wtedy odczuwa jest ważnym sygnałem do rozpoczęcia porodu. Niektóre z pań odczuwają w tym czasie wielogodzinne skurcze, które są nie tylko niesamowicie wyczerpujące, ale też stanowią spore obciążenie dla ich organizmu.

Nie tylko lekarz jest w stanie określić, czy w danym przypadku (zwykle kiedy rozwarcie szyjki macicy wynosi około 3-4 cm) niezbędne jest podanie znieczulenia zewnątrzoponowego, które pomaga ciężarnym nieco się uspokoić i rodzić w mniejszym stresie, przy zachowaniu pełnej przytomności (znieczulane są tylko nerwy przewodzące ból z macicy do mózgu).

Także kobieta ma prawo poinformować, że chciałaby z niego skorzystać, jeśli czuje, że zwyczajnie nie ma siły na to, by dalej rodzić. Jeśli anestezjolog wykona zabieg prawidłowo i umiejętnie wbije się w tzw. przestrzeń zewnątrzoponową znajdującą się w obrębie kręgosłupa, ryzyko powikłań w tym przypadku jest znikome - dochodzi do nich zaledwie raz na 150 tys. porodów.

Bez znieczulenia

W przypadku dostępu do znieczulenia zewnątrzoponowego dla kobiet ciężarnych w Polsce spore różnice pomiędzy poszczególnymi regionami wynikają nie tylko z mniejszej lub większej ilości porodów, ale także mają związek ze sporymi brakami w personelu medycznym. Problem dotyczy głównie lekarzy anestezjologów, których jest szczególnie mało w niewielkich szpitalach powiatowych.

Nie każda kobieta planuje i ma możliwość odbycia porodu w szpitalu wojewódzkim,

w którym ma większe szanse na przeprowadzenie go ze znieczuleniem

farmakologicznym. Wiele spośród nich rodzi w najbliższym szpitalu powiatowym,

będąc często pozbawionymi możliwości farmakologicznego łagodzenia bólu.

Rzecznik Praw Obywatelskich

Nierówny dostęp do zagwarantowanego prawem od lipca 2015 roku znieczulenia farmakologicznego dla kobiet oczekujących potomstwa według Adama Bodnara może być dowodem na brak poszanowania godności obywatelskiej.

Zjawisko to można uznać za naruszenie prawa do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej. Rzecznik wyjaśnia, że:

Prawo pacjenta do łagodzenia bólu jest nierozerwalnie związane z jego

poczuciem godności jako człowieka. Każdorazowe zmuszanie pacjentki

do urodzenia dziecka bez znieczulenia, gdy nie ma przeciwwskazań

zdrowotnych do jego podania, może być uznane za przejaw nieludzkiego

i poniżającego traktowania, w szczególności w świetle art. 3

Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

Zagłosuj

Czy zgadzasz się ze stanowiskiem Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie nierównego dostępu do znieczulenia dla kobiet ciężarnych?

Liczba głosów:

Zrzut ekranu 2016-09-28 o 10.39.50
Zrzut ekranu 2016-09-28 o 10.41.36
Zrzut ekranu 2016-09-28 o 10.42.24

____

Redakcja Radio Zet Zdrowie/π