Zamknij

Ojciec chce, mama nie. Czy dziecko może być szczepione przeciw COVID-19?

04.11.2021
Aktualizacja: 04.11.2021 17:35
WOJCIECH STROZYK/REPORTER
fot. East News

Rodzice są po rozwodzie, ale mają prawo wspólnie decydować o sprawach związanych z dzieckiem. Jedno z rodziców chce, by dziecko zostało zaszczepione przeciw COVID-19, drugie kategorycznie się temu sprzeciwia. Co robić w takiej sytuacji? Kto ma rację? 

Do uzyskania przez dziecko pełnoletności jego rodzice podejmują decyzje związane z opieką zdrowotną i leczeniem. Jeśli rodzice są po rozwodzie i mają odmienne spojrzenie na kwestie medyczne, może to prowadzić do konfliktu.

W czasie pandemii koronawirusa SARS-CoV-2 sądy na całym świecie rozstrzygają, czy dziecko może zostać zaszczepione przeciw COVID-19, gdy chce tego wyłącznie jeden rodzic. 

Pierwsza tego typu rozprawa odbyła się niedawno w Polsce.

Ojciec chce, mama nie. Czy dziecko może być szczepione przeciw COVID-19?

We Wrocławiu doszło do pierwszej w Polsce rozprawy sądowej dotyczącej szczepienia przeciw COVID-19 13-letniego chłopca. Jego rodzice są po rozwodzie. Ojciec chciał, by syn został zaszczepiony, matka się temu sprzeciwiała. 

To właśnie matka chłopca zdecydowała się wnieść sprawę do sądu, by ten rozstrzygnął, czy dziecko powinno zostać zaszczepione.

Sprawę w mediach społecznościowych opisał radca prawny Bartłomiej Ciążyński, pełnomocnik prezydenta Wrocławia ds. tolerancji i przeciwdziałania ksenofobii, który przyznał w rozmowie z ''Wyborczą'', że szczegóły sprawy przekazał mu reprezentujący ojca prawnik.

''Antyszczepionkowiec argumentował, że nie ma obowiązku szczepienia przeciw koronawirusowi, a poza tym nie boi się tej choroby. Przyznał jednocześnie, że gdyby był obowiązek toby trzeba było zaszczepić dziecko. Rodzic, który chciał szczepienia, wniósł sprawę do sądu rodzinnego o rozstrzygnięcie „za rodziców”, którzy nie mogą się w tej ważnej dla dziecka sprawie porozumieć'' - napisał Ciążyński.

Sąd przyznał rację rodzicowi, który sprzeciwiał się szczepieniu dziecka i orzekł, że skoro nie ma obowiązku szczepień, to nie może go nakładać.

Zdaniem Bartłomieja Ciążyńskiego orzeczenie jest błędne, bo pomija kluczową w prawie rodzinnym sprawę ''dobra dziecka''. 

''Obowiązek to nie przymus. Państwo nie może szczepić pod przymusem. Ale ma wiele narzędzi do zwiększenia wyszczepienia (obowiązek, choćby dla niektórych grup zawodowych, ograniczenia dla niezaszczepionych). Tymczasem nie robi nic poza podawaniem informacji o rosnących liczbach zachorowań, zgonów, zajętych łóżek szpitalnych. Bo jest zakładnikiem nieodpowiedzialnej grupy antyszczepionkowców. Ostatecznie wszyscy jesteśmy'' - stwierdził Ciążyński.

Orzeczenie sądu jest nieprawomocne. 

Sąd w Izraelu: dzieci mogą być szczepione, nawet jeśli rodzic się sprzeciwia 

Sąd okręgowy w Hajfie w Izraelu odrzucił apelację od decyzji sądu niższej instancji o zaszczepieniu nastolatki pomimo sprzeciwu jej matki. To nie był pierwszy tego typu przypadek. Wcześniej sąd rozpatrywał sprawę 15-letnich braci, którzy chcą przyjąć szczepionkę wbrew woli ojca. 

Sąd w Hajfie orzekł, że zalecenie izraelskiego ministerstwa zdrowia dotyczące szczepienia dzieci w wieku 12-15 lat zostało wydane zgodnie z prawem i przyjął również argument, że powtarzające się okresy kwarantanny wpłynęły na zdrowie psychiczne dziewczyny.

Wcześniej sąd rodzinny w Hajfie przychylił się do wniosku dwóch 15-letnich braci, którzy z poparciem matki chcieli zaszczepić się przeciw COVID-19, ale ojciec się temu sprzeciwił.

Sędzia oceniła, że w obecnych okolicznościach najważniejsze jest dobro, zdrowie i wyrażane życzenie chłopców, odrzucając argument ojca, który twierdził, że szczepionka nie jest pilna.

PRZECZYTAJ:  Sąd: dzieci mogą być szczepione przeciw COVID-19, nawet jeśli rodzic się sprzeciwia 

Źródło: wroclaw.wyborcza.pl; Bartek Ciazynski/facebook