Rzecznik Praw Obywatelskich: „Medyczna marihuana jest niedostępna dla wielu chorych”

Monika Piorun
12.09.2018 12:21
Medyczna marihuana, Rzecznik Praw Obywatelskich, Adam Bodnar,
fot. Shutterstock

Teoretycznie polscy pacjenci mają prawo do leczenia preparatami zawierającymi kannabinoidy, ale w praktyce jest to niemal niewykonalne. Do sprzedaży dopuszczony jest zaledwie... jeden taki preparat (Sativex), do którego dostęp sprawia wiele problemów. Niemożliwy jest także import 5 innych, podobnych leków. Interwencję w tej sprawie podjął Adam Bodnar – zwracając się do ministra zdrowia z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego Polacy, którzy chcą się leczyć medyczną marihuaną, mogą mieć zamkniętą drogę do takiej terapii.

Brak dostępu do medycznej marihuany narusza konstytucyjne prawo do ochrony zdrowia

Niedawno pisaliśmy o tym, że medyczna marihuana jest dostępna tylko w... 3 aptekach w Polsce, które mają w ofercie Sativex (jedyny zarejestrowany preparat na bazie marihuany, zawierający syntetyczny ekstrakt z konopi indyjskich). Utrudniony dostęp do takiej formy leczenia zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara może ograniczać konstytucyjne prawo do ochrony zdrowia.

Zobacz także

Sporo kontrowersji wzbudzają też problemy z dostępem do pięciu innych leków sprowadzanych przez pacjentów w drodze importu docelowego. Ich koszt jest tak wysoki, że bez refundacji chory faktycznie nie może zacząć leczenia. W aptekach zaś nie ma tańszych odpowiedników leków z konopi. Zdaniem RPO: „Medyczna marihuana jest faktycznie niedostępna dla chorych”. Z tego powodu Adam Bodnar poprosił Ministerstwo Zdrowia o stosowne wyjaśnienie w tej sprawie.

Polacy mają prawo do leczenia medyczną marihuaną, ale... dla pacjentów jest niemal niedostępna. Dlaczego?

W listopadzie 2017 r. weszła w życie nowelizacja m.in. ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, mająca zagwarantować lekarzowi możliwość legalnego i kontrolowanego stosowania niezarejestrowanych produktów z konopi u pacjentów, których nie dotyczy konwencjonalna farmakoterapia – o ile wiedza medyczna daje możliwość poprawy tym sposobem zdrowia lub jakości życia.

Przeczytaj: Medyczna marihuana na receptę – kiedy trafi do aptek?

Zalegalizowano wówczas surowce w postaci ziela, żywicy i wyciągów z konopi innych niż włókniste, mające służyć przygotowaniu w aptece leków, których cena będzie znacznie niższa niż tych z importu docelowego. Pacjenci zatem mogliby mieć dostęp do tych produktów na polskim rynku w lokalnej aptece. Nie musieliby wnioskować wyłącznie o ich sprowadzanie z zagranicy drogą importu docelowego.

Rzecznik Praw Obywatelskich ostrzega jednak, że „do 9 maja 2018 r. nie został złożony do Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych ani jeden wniosek o dopuszczenie do obrotu na polskim rynku surowca z konopi”.

Według ekspertów jest to spowodowane restrykcyjnymi zapisami rozporządzenia ministra zdrowia z 5 grudnia 2017 r. Stanowią one, że surowiec musi spełniać kryteria obowiązujące dla surowca farmaceutycznego, a producenci nie są w stanie spełnić tak restrykcyjnych wymogów.

Zdaniem Adama Bodnara sprawia to, że dopuszczone do obrotu surowce niezbędne do przygotowania leków są całkowicie niedostępne w aptece:

Dla pacjentów oznacza to, że mimo wejścia w życie nowej ustawy nadal nie mają dostępu do leków zawierających marihuanę leczniczą w niższych cenach, a produkowanych w Polsce.

Zobacz także

Medyczna marihuana w Polsce „jest faktycznie niedostępna dla chorych” – alarmuje RPO

W Polsce jedynym dopuszczonym do obrotu produktem leczniczym z kannabinoidami jest Sativex. Dotychczas istniała możliwość sprowadzania przez pacjentów w trybie importu docelowego innych preparatów (m.in. Bediolu czy Bedrocanu) – co wymagało indywidualnej zgody ministra zdrowia.

23 lipca 2017 r. znowelizowano jednak art. 39 ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych, który umożliwia refundację na potrzeby pacjenta produktów niedostępnych w Polsce, sprowadzanych w trybie importu docelowego.

Wprowadzono też zapis wskazujący przypadki, w których minister obligatoryjnie odmawia zgody na refundację – m.in. wtedy, gdy z rekomendacji Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji wynika, że nie jest zasadne finansowanie ze środków publicznych. Taką opinię wydano w lutym 2018 wobec 5 preparatów zawierających kannabinoidy (tj. Bediol, Dedrocan, Bedica, Bedrolite i Bedrobinol). Agencja uznała wówczas, że „dowody naukowe nie uzasadniają ich refundacji w takich wskazaniach, jak:

  • padaczka lekooporna,
  • przewlekły ból, w tym ból w chorobie nowotworowej,
  • ból neuropatyczny,
  • ból fantomowy,
  • spastyczność,
  • algodystrofia,
  • nudności i wymioty związane z chemioterapią,
  • stwardnienie rozsiane”.

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich takie stwierdzenie jest nieprawdziwe. Fakty wskazują bowiem na to, że jest wprost przeciwnie:

Z ogólnodostępnych badań wynika, że marihuana medyczna przynosi znaczną ulgę w intensywności bólu wśród pacjentów doświadczających bólu nowotworowego i w leczeniu przewlekłego bólu.

Według RPO nowelizacja przepisów oraz rekomendacja Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji pozwala na wniosek, że w obecnym stanie prawnym możliwy jest jedynie import Bediolu i Bedrocanu – jednakże bez możliwości ich refundacji w wymienionych w rekomendacji wskazaniach.

Zagłosuj

Co sądzisz o utrudnionym dostępie do leczenia medyczną marihuaną w Polsce?

Liczba głosów:

Prawo pozwala na leczenie medyczną marihuaną, ale polscy pacjenci nie mają do niej dostępu

Zdaniem rzecznika opinia agencji budzi wątpliwości w kontekście postanowienia sygnalizacyjnego Trybunału Konstytucyjnego z 2015 r. Trybunał 17 marca 2015 r. uznał, że marihuana może być wykorzystywana w celach medycznych, zwłaszcza w przypadku łagodzenia negatywnych objawów chemioterapii w chorobach nowotworowych:

Zgodnie z przyjętą przez sądy administracyjne linią orzeczniczą przy wydawaniu decyzji o refundacji minister ma uwzględnić indywidualne podejście i nie może ignorować kryteriów refundacyjnych przez ich selektywne traktowanie oraz bez wyjaśnienia relacji tych kryteriów, ich wagi oraz znaczenia względem siebie. Decyzja refundacyjna zapada bowiem w indywidualnej sprawie, w której relacje między kryteriami odnoszą się do sytuacji klinicznej danego pacjenta.

Adam Bodnar obawia się, że „omawiane przepisy w rzeczywistości mogą zamykać pacjentom drogę do terapii marihuaną leczniczą, co może powodować ograniczenie realizacji określonego w art. 68 ust. 1 Konstytucji RP prawa do ochrony zdrowia”. Ministerstwo Zdrowia ma 30 dni na przesłanie Rzecznikowi Praw Obywatelskich wyjaśnień w tej sprawie.

Zobacz także

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: PAP/Wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich do ministra zdrowia w sprawie medycznej marihuany

_______

zdrowie.radiozet.pl/π