Kamil Sipowicz o medycznej marihuanie: Jaki jest problem?

25.04.2019
Aktualizacja: 25.04.2019 13:50
Kamil Sipowicz w Radiu ZET
fot. Radio ZET

- Moje życzenie jest takie, żeby marihuana była szeroko dostępna dla ludzi chorych, przede wszystkim dla cierpiących, w fazach terminalnych, w hospicjach - mówił Kamil Sipowicz w audycji Michała Figurskiego "NieZŁY pacjent w Radiu ZET".

Kamil Sipowicz po śmierci Kory zmaga się z depresją. Opieką nad ciężko chorą żoną utwierdziła go w przekonaniu: medyczna marihuana powinna być powszechnie dostępna dla cierpiących. "Jaki jest problem?" - dopytywał obecną w studiu Radia ZET dr Iwonę Korzeniewską-Rybicką, farmakolog kliniczną z Katedry i Zakładu Farmakologii Doświadczalnej i Klinicznej WUM.

Medyczna marihuana w Polsce

Pod koniec 2017 roku weszła w życie Ustawa z dnia 7 lipca 2017 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz ustawy o refundacji leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych. Rok później, w drugiej połowie października 2018, Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Medycznych wydał pierwszą zgodę na wprowadzenie na rynek farmaceutyczny suszu konopnego. Recepty na medyczną marihuanę realizować można w Polsce od 17 stycznia 2019 roku.

Wydawać by się mogło, że sprawa jest prosta. Naukowcy dysponują już listą schorzeń, w których medyczna marihuana pomaga, lekarze wystawiają odpowiednie recepty, apteki wydają produkt, a pacjenci czują się lepiej. Tymczasem, jak przekonywała dr Iwona Korzeniewska-Rybicka, farmakolog kliniczny z Katedry Farmakologii Doświadczalnej i Klinicznej WUM w audycji Michała Figurskiego "NieZŁY pacjent w Radiu ZET", sprawa jest o wiele bardziej złożona.

Medyczna marihuana - na jakie schorzenia?

Pierwszy problem, na jaki wskazała ekspertka, to fakt, że marihuana w Polsce nie jest dopuszczona jako produkt leczniczy, ale jako surowiec farmaceutyczny. To rodzi określone konsekwencje. "Surowce farmaceutyczne są wykorzystywane do robienia tzw. leków aptecznych na receptę. Są produktem, który może być przepisany przez lekarza z różnych wskazań. Nic tam nie jest dopowiedziane, ponieważ nie jest to zarejestrowany produkt leczniczy z zarejestrowanymi wskazaniami do stosowania" - mówiła dr Iwona Korzeniewska-Rybicka w Radiu ZET.

Naukowcy mają listę schorzeń, w których można rozważać zastosowanie medycznej marihuany. Te schorzenia to:

  • spastyczność w stwardnieniu rozsianym, bolesne, którego nie są w stanie rozluźnić inne leki;
  • nudności i wymioty w chorobie nowotworowej;
  • kacheksja (wyniszczenie organizmu) wywołana chorobami przewlekłymi, np. AIDS;
  • farmakooporna padaczka.

Jak podkreśliła w audycji Michała Figurskiego "NieZŁY pacjent w Radiu ZET" dr Iwona Korzeniewska-Rybicka, wciąż nie ma rzetelnych badań na temat stosowania medycznej marihuany w przypadku depresji.

Wsparcie ostatniej linii

Pacjentów i ich bliskich, bardziej od zawiłości prawnych, interesują jednak konkrety. "Moje życzenie jest takie, żeby marihuana była szeroko dostępna dla ludzi chorych, przede wszystkim ludzi cierpiących, w fazach terminalnych, w hospicjach" - mówił Kamil Sipowicz w audycji Michała Figurskiego "NieZŁY pacjent w Radiu ZET".

Uzasadniając swoje twarde stanowisko w sprawie konieczności stosowania medycznej marihuany wyłącznie pod ścisłym nadzorem lekarskim, dr Iwona Korzeniowska-Rybicka punktowała kolejne zawiłości: w medycznej marihuanie rozpoznano ok. 100 komponentów, a dobrze opisane są zaledwie dwa: THC i CBD. W zależności od rodzaju marihuany, komponenty występują w różnej konfiguracji i różnych proporcjach. Kłopot stanowi też sam sposób aplikacji. "Nie ma żadnych doświadczeń przewlekłych z postaciami. Bo przecież lek to nie tylko substancja aktywna, ale także postać, w której jest on aplikowany" - tłumaczyła farmakolog kliniczna w Radiu ZET.

Jedno jest pewne: medycznej marihuany nie należy palić. "Postać wziewna jest dobra, ale nie spalanie. Spalanie uwalnia te wszystkie substancje, które wydzielają się podczas palenia tytoniu" - wyjaśniła ekspertka.

Kwestia, w której (przynajmniej częściowo) zgodzili się ze sobą goście Michała Figurskiego, Kamil Sipowicz i dr Iwona Korzeniewska-Rybicka, to nadmiernie rozbudzone tematem medycznej marihuany nadzieje pacjentów na ozdrowienie.

Zobacz także: Medyczna marihuana: pacjenci porzucają dotychczasowe terapie? 

- Medyczną marihuaną żadnej choroby nie próbujemy wyleczyć, a jedynie łagodzić jej objawy. Są momenty, kiedy dochodzimy do ściany i nie mamy w zasadzie nic więcej do zaproponowania. Tu widzę właśnie miejsce marihuany medycznej. Jako wsparcie ostatniej linii - podkreśliła dr Iwona Korzeniewska-Rybicka w audycji Michała Figurskiego "NieZŁY pacjent w Radiu ZET".

Jeśli masz jakieś pytania dotyczące omawianych w programie chorób lub innych, o których chciałbyś usłyszeć w naszej audycji, napisz do nas na adres: niezlypacjent@radiozet.pl

Audycji Michała Figurskiego „NieZŁY pacjent w Radiu ZET” możecie słuchać w każdy wtorek, w godzinach 21-23.