Czy przez nowelizację prawa farmaceutycznego zdrożeją leki?

Monika Piorun
06.10.2016 11:21
Czy przez nowelizację prawa farmaceutycznego zdrożeją leki?
Fot. Nowelizacja prawa farmaceutycznego

Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że nowe przepisy ograniczające sprzedaż farmaceutyków poza aptekami, nie doprowadzą do podwyżek opłat za środki lecznicze i sugeruje, że kontrowersyjne opłaty dyspensyjne są tylko jednym z wariantów wprowadzanych zmian.

Mimo że Ministerstwo Zdrowia przekazało do konsultacji społecznych projekt nowelizacji prawa farmaceutycznego, urzędnicy zadeklarowali, że: "w żadnym wypadku nie zostaną zaakceptowane rozwiązania, których wdrożenie wiązałoby się ze zwiększeniem cen leków dla pacjentów".

Choć pierwsze doniesienia o szczegółach dotyczących nowego projektu wprawiły w konsternację zarówno pacjentów, jak i właścicieli aptek, według władz dyskusja o planowanych rozporządzeniach będzie możliwa dopiero po zaakceptowaniu uwag na kolejnym etapie konsultacji. Na razie prowadzone są rozmowy z Naczelną Radą Aptekarską, ale ostateczne rozwiązania nie zostały jeszcze przyjęte.

- Każda zmiana wymaga dogłębnej analizy – zarówno pod katem zasadności przyjęcia danego rozwiązania z punktu widzenia możliwości osiągnięcia pożądanego przez resort celu, jak i pod kątem skutków takiej regulacji - można przeczytać na ministerialnej stronie internetowej, gdzie zamieszczono komunikat dotyczący aktualnej sytuacji dotyczącej nowelizacji prawa farmaceutycznego:

Projekt nowelizacji ustawy – Prawo farmaceutyczne jest obecnie na etapie

analizowania rozwiązań możliwych do wprowadzenia. W pracach tych

staramy się uwzględniać postulaty wszystkich środowisk, które były

zgłaszane do nas w ostatnich miesiącach.

Kontrowersyjna opłata dyspensyjna

apteka

fot. East News

Najwięcej emocji wiąże się z wprowadzeniem konieczności płacenia aptekarzom za możliwość wydania nam przez nich leków. Pacjenci musieliby ponosić dodatkowe koszty. Do zwykłej ceny naliczano by kolejną opłatę za to, że w danej placówce można by było zakupić dany preparat.

Absurdalny pomysł wzburzył opinię publiczną. Mimo że od początku zapewniano, że z opłat dyspensyjnej zwolniono by m.in. seniorów, dzieci lub kobiety w ciąży, to jednak istnieje obawa, że zmiany wiążą się ze znacznym podniesieniem cen dla zdecydowanej większości pacjentów.

Ministerstwo Zdrowia po doniesieniach medialnych na temat oddanego do konsultacji społecznych projektu nowelizacji powoli wycofuje się ze swoich planów. Obecnie władze deklarują, że:

Wprowadzenie opłaty dyspensyjnej jest tylko jednym z omawianych wariantów.

Co się zmieni po nowelizacji prawa farmaceutycznego?

Zaproponowane przez Ministerstwo Zdrowia zmiany sugerowały, że według nowego prawa dostęp do popularnych leków (np. środków przeciwbólowych) byłby ograniczony.

Oprócz tego, że nie moglibyśmy zakupić większych opakowań powyższych preparatów na stacjach benzynowych, a z aptek zniknęłyby kosmetyki, najprawdopodobniej największe koszty ponieśliby zwykli pacjenci.

Raporty sporządzane przez farmaceutów o lekach, które zakupiliśmy w danej placówce, kierowane miałyby być do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Takie rozwiązanie od lat doskonale funkcjonuje na Zachodzie i jeśli tylko nie wiązałoby się z dodatkowymi opłatami dla chorych, mogłoby się też sprawdzić w Polsce.

Nowe przepisy zwierają także tzw. przepis antykoncentracyjny, ograniczający możliwość posiadania kilku aptek przez jednego właściciela. Aptekarze uważają jednak, że takie zasady doprowadzą tylko do tego, że będą oni musieli podnieść wysokość opłat za leki. Ze względu na gorsze warunki negocjacji z hurtowniami i znaczne zmniejszenie dotychczasowego rynku zbytu, nie będą mogli kupić taniej większej ilości preparatów i zaproponować korzystnych dla pacjentów cen.

Przeczytaj: Koniec z lekami na stacjach benzynowych i kosmetykami w aptekach?

Zagłosuj

Czy popierasz projekt nowelizacji prawa farmaceutycznego zaproponowany przez Ministerstwo Zdrowia?

Liczba głosów:

____

Redakcja Radio Zet Zdrowie/π