Maseczka czy przyłbica: co lepiej chroni przed koronawirusem? Wideo

03.09.2020
Aktualizacja: 05.11.2020 13:16
Maseczka czy przyłbica? Koronawirus
fot. Piotr Hukalo/East News

Przyłbica czy maseczka – oto jest pytanie. Zadaje je sobie co drugi rodzic posyłający dziecko do szkoły. Czy dziecko ma spędzić kilka godzin w szkolnych salach ze szmatką na twarzy czy lepiej by miało przyłbicę, która pozwala na lepszą cyrkulację powietrza? Spróbujemy odpowiedzieć na to pytanie. 

Maseczka czy przyłbica – która z nich zapewnia skuteczniejszą ochronę przed zarażeniem się koronawirusem SARS-CoV-2? W zaleceniach sanitarnych pojawia się komunikat o konieczności zasłaniania ust i nosa. Wybór metody zależy od nas. Były minister zdrowia Łukasz Szumowski podczas konferencji prasowych podkreślał, że istotne jest działanie, a nie środki, jakie zostaną zastosowane. Wskazując przy tym, że usta i nos można zasłaniać maseczką, przyłbicą, szalikiem, chustką, kominem. Czy miał rację? Niekoniecznie. Działanie rzeczywiście jest najistotniejsze, ale wybór środka zapobiegawczego również.

Maseczka i przyłbica powinny pełnić dwie funkcje: chronić nas przed zakażeniem i chronić innych, gdybyśmy to my stanowili źródło zakażenia. Jeśli ktoś stojący w pobliżu nas kichnie, to wydostająca się z jego ust wydzielina (aerozole) powinny zatrzymać się na naszej ochronie (maseczce, osłonie przyłbicy etc.). Podobnie powinno być w przypadku, gdy to my kichniemy. Wydostający się z naszych ust aerozol powinien zostać zatrzymany. Przynajmniej w teorii. W praktyce bywa różnie i – co udowodnili naukowcy z Florida Atlantic University College of Engineering and Computer Science (USA) – wiele zależy od zastosowanej ochrony.

Która osłona ust i nosa najskuteczniej chroni przed koronawirusem?

Amerykańscy badacze w swoim eksperymencie wykorzystali głowę manekina, do której przymocowano wytwornicę mgły, z której wydostawała się mieszanka wody destylowanej i gliceryny (symulacja wydobywających się aerozoli podczas kaszlu lub kichania). Wszystko oświetlono za pomocą lasera, by móc zaobserwować drogę substancji wydobywającej się z wytwornicy.

Na głowę manekina zakładano różnego rodzaju maski (m.in. materiałowe, jedno- i wielowarstwowe, chirurgiczne, z otworem przepuszczającym powietrze, ochronne stosowane w budownictwie, a także przyłbice) i symulowano kaszel lub kichanie. Celem eksperymentu było sprawdzenie, ile aerozoli z mieszanki przedostanie się spod maski lub przyłbicy do otoczenia, a ile zatrzyma się na tego typu ochronie.

Co się okazało? Wszystkie osłony początkowo blokowały "wydychane" krople mieszanki, ale po pewnym czasie część nich zaczynała się przedostawać.

W przypadku przyłbic, plastikowa osłona blokowała ruch aerozolu "do przodu", ale kropelki rozchodziły się na boki osłony, która nie przylegała do twarzy, i w ten sposób wydostawały się na zewnątrz. Niektóre z nich rozchodziły się na odległość prawie metra (0,9 m) przed manekinem, niektóre było nawet za manekinem. Nieszczelne okazały się również maski z otworami wydechowymi, tzw. portami wydechowymi, (m.in. maski z filtrem N95), aerozol wydostawał się z nich przez nieszczelny zawór.

W testach najlepiej poradziły sobie zwykłe maseczki materiałowe – zmniejszyły zasięg rozprzestrzeniania się aerozolu do zaledwie kilkunastu centymetrów od twarzy.

Zobacz przebieg eksperymentu:

Maseczka czy przyłbica? Maseczka z przyłbicą 

Coraz więcej osób zamienia maseczki materiałowe na przyłbice lub maseczki z portami wydechowymi. Przede wszystkim z powodu wygody. Niestety, jak pokazał ten eksperyment, tego typu osłony chronią osoby je noszące przed zarażeniem, ale nie chronią osób przebywających w ich otoczeniu. Aerozol z patogenami wydostających się ust osoby chorej noszącej przyłbicę może rozejść się po bokach, a w przypadku masek z portami wydechowymi wydostać się przez port (wdychane powietrze jest filtrowane przez materiał maski, ale wydech przechodzi przez zawór niefiltrowany).

Podsumowując: Przyłbice są wygodniejsze w noszeniu i zapewniają lepszą cyrkulację powietrza. Chronią przed zarażeniem się koronawirusem, ale nie przed jego rozprzestrzenianiem się. Maseczki materiałowe o wiele lepiej przeszły tę próbę, chociaż – co trzeba podkreślić – nie ma masek w 100 proc. szczelnych. Maseczka zapewnia ochronę przed roznoszeniem koronawirusa przez osoby przechodzące zakażenie bezobjawowo, przyłbice niestety nie i dlatego powinny być stosowane tylko w szczególnych przypadkach, najlepiej w połączeniu z maseczką,

Wyniki tego eksperymentu opublikowano w czasopiśmie "Physics of Fluids".