Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Justyna Dżbik, Kamil Nosel
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Mniej ostrych dyżurów w szpitalach już od 2019 roku! Co czeka pacjentów?

11.09.2018 13:19

Szpitale czekają ograniczenia w pełnieniu ostrych dyżurów. Ministerstwo Zdrowia w ciągu miesiąca ma przyjąć rozporządzenie, które ogranicza liczbę placówek, w których lekarze dyżurowaliby przez całą dobę. Resort tłumaczy, że musi ograniczyć wydatki. Zmiany miałyby wejść w życie już od nowego roku.

ostry dyżur, szpital, pacjent, EKG, pierwsza pomoc, służba zdrowia, pogotowie fot. Shutterstock

Całodobowe dyżury tylko w niektórych szpitalach?

Największe problemy z dostępem do oddziałów, na których przez całą dobę byłby pełniony ostry dyżur, mogą mieć pacjenci ze szpitali rejonowych. Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita”, na podpis ministra Szumowskiego czeka już gotowy projekt rozporządzenia dotyczącego tzw. sieci szpitali, które mogłoby rozwiązać sporo problemów finansowych i kadrowych, z jakimi obecnie boryka się większość placówek medycznych, zwłaszcza w mniejszych gminach.

Szpitale rejonowe, w których brakuje środków na to, by utrzymywać w stanie gotowości blok operacyjny oraz zespół anestezjologów i pielęgniarek, miałyby objąć ograniczenia w liczbie ostrych dyżurów pełnionych całodobowo. O planowanych zmianach na razie oficjalnie się nie informuje, ponieważ – jak obawiają się rządzący – „mogłoby to wpłynąć na wyniki wyborów samorządowych”. 

Ostry dyżur całą dobę tylko w szpitalach wojewódzkich lub klinikach?

Znajdujące się zwykle najbliżej miejsca zamieszkania pacjenta placówki o „najniższym stopniu referencyjności” miałyby pełnić mniej ostrych dyżurów niż do tej pory i nie musiałyby spełniać tak wysokich wymagań jak placówki, w których dyżury pełniono by przez całą dobę.

W rezultacie pacjenci z mniejszych miejscowości musieliby jeździć po całodobową pomoc medyczną do większych szpitali, jeśli w ich najbliższej placówce nie można byłoby skorzystać z ostrego dyżuru. Pod uwagę bierze się bowiem możliwość pełnienia naprzemiennych dyżurów w mniejszych szpitalach (w konkretnym dniu tygodnia) – wedle zasad podobnych do tych, które funkcjonowały w latach 90. (wtedy o tym, który szpital pełni ostry dyżur, decydował lekarz wojewódzki). Takie rozwiązanie miałoby pomóc placówkom zaoszczędzić na finansowaniu drogich usług anestezjologów (200 zł za godzinę/4,8 tys. za całodobowy dyżur) i pozostałych osób będących w stanie gotowości do udzielenia natychmiastowej pomocy pacjentom.

Zagłosuj

Czy uważasz, że zmniejszenie liczby szpitali pełniących ostry dyżur to dobry pomysł?

Mniej ostrych dyżurów – tylko jeśli usprawni się systemy ratunkowe?

Specjaliści obawiają się jednak, że powrót do takich zasad wymagałby szerszego wykorzystania systemu koordynacji medycyny ratunkowej i zatrudnienia personelu, który mógłby nadzorować już na etapie zgłoszenia się po pomoc na numery alarmowe, do którego szpitala można w danej chwili przewieźć pacjenta, gdzie jest obłożenie itp. Eksperci uważają, że warto byłoby też się zastanowić nad wprowadzeniem rozwiązań, które od dawna doskonale sprawdzają się m.in. w Stanach Zjednoczonych.

W USA funkcjonuje np. tzw. lekarz hospitalista, który podobnie jak lekarze pierwszego kontaktu decyduje o tym, czy wysłać danego pacjenta na ostry dyżur. W Danii z kolei najlepsze efekty dało utrzymywanie kilku doskonale wyspecjalizowanych szpitali z pełnionym przez całą dobę ostrym dyżurem i usprawnienie systemu, który pozwala na to, by sprawnie i szybko dowozić do nich pacjentów z mniejszych placówek. Czy uda się wprowadzić podobne zmiany w Polsce? Na razie zdecydowano, by przed wyborami samorządowymi niepotrzebnie nie niepokoić pacjentów/wyborców tym, co szykuje dla nich rząd.

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: Radio ZET/Rzeczpospolita/Ministerstwo Zdrowia

_______

zdrowie.radiozet.pl/π

Oceń