Odzyskała słuch po przeszczepie ucha wyhodowanego na przedramieniu

11.05.2018 13:20

Amerykańscy chirurdzy przeszczepili ucho, które zostało wyhodowane na przedramieniu pacjentki — żołnierki, która dzięki temu odzyskała słuch.

Ucho hodowane na przedramieniu pacjentki fot. William Beaumont Army Medical Center (U.S. Army)/ The Washington Post

21-letnia Shamika Burrage — bo to o niej mowa — straciła ucho podczas wypadku samochodowego. Początkowo pacjentce proponowano protezę, ale później pojawiła się szansa przeszczepienia ucha wyhodowanego z jej własnych komórek i chrząstki pobranej z żeber. Podjęli się tego zadania lekarze ze szpitala wojskowego im. Williama Beaumonta w El Paso w Teksasie (USA), ponieważ Shamika była żołnierzem amerykańskiej armii.

Lekarze wyrzeźbili z chrząstki ucho i wraz z komórkami wszczepili pacjentce pod skórę, odpowiednio ją rozszerzając, by narząd mógł swobodnie „rosnąć” przez około 4 miesiące. Po tym czasie ucho zostało pobrane z ramienia i przeszczepione do głowy pacjentki. Shamika Burrage ma jeszcze na głowie blizny, ale z czasem — zdaniem lekarzy — one znikną i nie będzie widać żadnej różnicy.

Dla Shamiki to nie był koniec leczenia — musiała przejść jeszcze jeden zabieg. Pobrany z jej przedramienia naskórek został wykorzystany do pokrycia tkanki bliznowatej z lewej strony szczęki. — To był długi proces, ale wreszcie go zakończyłam — powiedziała podczas konferencji prasowej.

Ten zabieg został okrzyknięty przez ABC News jednym z najbardziej skomplikowanych i przełomowych w dziedzinie rekonstrukcji uszu — pacjentka odzyskała słuch, przeszczep nie został odrzucony, co pozwala na prawidłowy wzrost naczyń krwionośnych i nerwów. Ale nie jest to pierwsza tego typu operacja — w przeszłości przeprowadzono co najmniej dwa zabiegi podobne do tego z El Paso. Na przykład w Chinach przeszczepiono ucho mężczyźnie, który stracił je w wypadku samochodowym, a w 2012 r. kobiecie, która straciła je z powodu nowotworu.

Przeszczepy uszu z tkanki własnej są możliwe dzięki eksperymentom, które przeprowadzali w latach 90. naukowcy z Uniwersytetu Massachusetts oraz MIT (Massachusetts Institute of Technology). To oni, jako pierwsi, wyhodowali zdrową mysz, na której grzbiecie wyrosło w pełni ukształtowane ludzkie ucho. Zrobili to za pomocą techniki zwanej inżynierią tkankową. To dzięki niej teraz ludziom „odrastają” niektóre części ciała. 

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

Strzyżaki: czy są groźne? Nie panikuj, gdy widzisz "latającego kleszcza"
Jaki wpływ na nasze samopoczucie ma kolor oczu? Zaskakujące wyniki badań
Oparzenia słoneczne: nie przeginaj z opalaniem! Jak łagodzić oparzenia skóry?
Częste korzystanie z sauny ogranicza ryzyko udaru! Nowe wyniki badań
Tatuaż pacjenta mógł doprowadzić do groźnego incydentu na sali operacyjnej

Źródło: The Washington Post
-----------------
zdrowie.radiozet.pl/mk

Oceń