Będzie łatwiej o odszkodowania po wypadkach. Przełomowe uchwały sądu

09.04.2018 17:53

Dzięki nowym orzeczeniom Sądu Najwyższego tysiące osób opiekujących się bliskimi po wypadkach komunikacyjnych może zyskać szansę na obieganie się o finansowe zadośćuczynienie, nawet po 20 latach od nieszczęśliwego zdarzenia. Eksperci ostrzegają, że stanowisko wymiaru sprawiedliwości może doprowadzić nawet do podwyżek polis OC a towarzystwa ubezpieczeniowe... stracą miliony. Dlaczego?

Odszkodowania po wypadkach komunikacyjnych fot. Shutterstock

Nie tylko ofiary wypadków drogowych, ale także ich bliscy będą mogli ubiegać się o rekompensatę za ciężki lub trwały uszczerbek na zdrowiu. Jak donosi "Rzeczpospolita", chwały Sądu Najwyższego z 27 marca (III CZP 36/17, III CZP 69/17 i III CZP 60/17) można interpretować jako ujednolicenie linii orzeczniczej sądów, na czym zyskają osoby opiekujące się m.in. członkami rodzin, będących w ciężkim (lub wegetatywnym) stanie np. po incydentach komunikacyjnych.

Choć stanowisko wymiaru sprawiedliwości dotyczyło w tych trzech sprawach jedynie wypadków drogowych, to zdaniem ekspertów uchwały są na tyle przełomowe, że będzie można się na nie powoływać w sprawach dotyczących błędów medycznych czy wypadków przy pracy. Jeśli tylko udowodnimy, że kraksa czy innego typu incydent naruszył nasze rodzinne relacje, uniemożliwił utrzymywanie normalnych więzi lub doprowadził do tego, że musieliśmy się poświęcić opiece nad ofiarą wypadku, może się nam należeć zadośćuczynienie pieniężne.

Przełomowe uchwały w sprawie zadośćuczynień po wypadkach

Choć Sąd Najwyższy nie ustanowił żadnego nowego prawa, to jednak ostatnie uchwały ułatwiają wykazanie, że jeśli jakość naszego życia uległa pogorszeniu na skutek wypadku osoby bliskiej, to możemy żądać rekompensaty finansowej.

Choć tej podstawie nie da się ustalić precyzyjnych kwot, jakie się nam należą, to jednak udowodnienie, że mamy prawo do odszkodowania, nawet jeśli samemu nie braliśmy udziału w wypadku, może być na drodze prawnej mniej skomplikowane.

O roszczenie w pierwszej kolejności powinniśmy się zgłosić do ubezpieczyciela i to z nim należy rozpocząć stosowne negocjacje. Postępowanie w tej sprawie będzie łatwiejsze m.in. dzięki temu, że nie musimy już powoływać biegłych do oceny stanu zdrowia poszkodowanego.

Przedawnienie w sprawie zadośćuczynienie za naprawienie szkody wywołanej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu po 3 latach. Termin, w którym ubiegamy się o świadczenia pieniężne z tego tytułu nie może być jednak dłuży niż 10 lat od momentu zdarzenia, które doprowadziło do naszej szkody. W przypadku roszczeń z powodu wypadków, które były wynikiem przestępstwa, przedawnienie następuje po upływie 20 lat.

Miliony strat dla ubezpieczycieli, wyższe składki OC?

Według ekspertów uchwały Sądu Najwyższego w tej sprawie mogą wpłynąć na wysokość składek za polisy OC, głównie ze względu na to, że wysokość składek w ogromnej mierze zależy od wysokości świadczeń wypłacanych przez ubezpieczycieli.

Specjaliści szacują, że realizacja uchwał Sądu Najwyższego może kosztować towarzystwa ubezpieczeń nawet kilkaset milionów złotych. Zwłaszcza, że w niektórych przypadkach będzie można się ubiegać o rekompensaty za czyny sprzed nawet 2 dekad.

Zagłosuj

Czy Twoim zdaniem odszkodowania po wypadkach powinny należeć się także rodzinie poszkodowanych?

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: Rzeczpospolita/Sąd Najwyższy: Najbliższe osoby poszkodowanego mogą ubiegać się o zadośćuczynienie

___

zdrowie.radiozet.pl/π

Oceń