Słoneczny patrol, czyli jak przetrwać upały w mieście?

Monika Piorun
23.06.2016 19:30
Słoneczny patrol, czyli jak przetrwać upały w mieście?
fot. Słoneczny patrol, czyli jak przetrwać upały w mieście

Kiedy z nieba leje się żar, a Ty zamiast wylegiwać się na plaży i koić podmuchami letniej, morskiej bryzy musisz pracować w biurze (daj Boże klimatyzowanym) lub wdychać spaliny przemierzając topiący się asfalt na miejskich chodnikach, powinieneś wiedzieć, co robić, by nie dać się saharyjskim temperaturom w miejskiej dżungli.

Jeśli o świcie słupek rtęci na termometrach przekracza 30°C w cieniu, a ty niczym David Hasselhoff  ze "Słonecznego Patrolu" z rozwianą grzywą biegniesz spóźniony na ostatni autobus, którym jesteś w stanie zdążyć do pracy, a na dodatek słyszysz w radiu, że Wielka Brytania opuszcza Unię Europejską, lepiej żebyś miał przy sobie odpowiedni zapas wody.

Zwykła mineralna, którą popija się w bardziej pochmurne dni, wcale nie sprawdzi się najlepiej. Warto dodać do niej kilka plasterków cytryny, ogórka lub pokrojonego w kostki arbuza, ponieważ ułatwi to zatrzymanie witamin i składników mineralnych, które podczas upałów tracimy w szybszym tempie. Dobrze sprawdzi się też mięta lub świeże liście innych ziół, które oprócz aromatu zapewnią nam działanie przeciwzapalne i moczopędne.

Jeśli myślisz, że Twoje pragnienie najlepiej ugasi coca-cola, zimna fanta lub inne napoje gazowane, to nie możesz się bardziej mylić. Meksykańscy naukowcy właśnie odkryli, że wcale nie sprawiają, że po ich spożyciu przestaje się nam chcieć pić. Wręcz przeciwnie - sprzyjają odwodnieniu organizmu, a na dodatek mogą uszkadzać nerki i zwiększać ciśnienie tętnicze krwi.

Przeczytaj: Nie pij słodkich napojów w czasie upałów, bo się odwodnisz!

Sok pomidorowy jest najlepszym rozwiązaniem na upalne temperatury. Ze względu na to, że jest źródłem niemal wszystkich cennych składników odżywczych (witaminy B6, C, E, K, beta-karotenu, fosforu, potasu, magnezu czy znakomicie zaspokajającego głód i wspomagającego trawienie błonnika), zawiera także likopen, który w postaci płynnej jest dużo lepiej przyswajalny niż ten pochodzący ze zwykłych pomidorów.

Wystarczy jedna szklana dziennie, by usprawnić funkcjonowanie naszych mięśni, a także układu nerwowego oraz przywrócić prawidłowy poziom ciśnienia krwi.

Pomidorowy sok działa także regenerująco na naszą skórę zmęczoną działaniem wysokiej temperatury. Ze względu na to, że pobudza nasz układ hormonalny i wzmaga produkcję serotoniny, która nie tylko poprawia humor, ale też pobudza nasze libido, przez co mamy więcej ochoty na miłosne uniesieni

Kiedy robi się naprawdę gorąco, jedyne o czym myślisz, to słodka drzemka w cieniu. Nic dziwnego - upały sprawiają, że robimy się senni niczym niedźwiadki koala i czekamy tylko na to, by znaleźć odrobinę ochłody w komfortowych warunkach.

Doskonałym sposobem na to, by zapewnić naszym organom odpowiedni poziom nawilżenia, jest woda kokosowa. Ma identyczny poziom elektrolitów jak w osoczu ludzkiej krwi oraz mnóstwo witamin (B1, B2, B3, B6, C), potas, magnez, fosfor oraz wapń.

Nie bez powodu większość gwiazd Hollywood już dawno przestała pić izotoniki i niezdrowe napoje energetyzujące. Najmodniejszym drinkiem od kilku ostatnich lat jest woda kokosowa.

Madonna uznała nawet, że dla organizmu jest bardziej wartościowa niż zwykła woda, zainwestowała sporo pieniędzy w fabryki produkujące ją na masową skalę i nie wyobraża już sobie, by uzupełniać poziom elektrolitów w organizmie po codziennym treningu innymi płynami.

Dlaczego woda kokosowa stała się takim hitem na całym świecie? Okazuje się, że nawadnia organizm 10 razy lepiej niż zwykła woda, zawiera kwas laurynowy (występujący w mleku matki), dzięki czemu mogą spożywać ją dzieci oraz kinetynę, czyli naturalny hormon wzrostu, który opóźnia starzenie się komórek skóry (fibroblastów).

Ze względu na właściwości antyoksydacyjne, doskonale regeneruje skórę i można ją nawet stosować jako tonik do twarzy lub w szczególnych warunkach stosować do transfuzji jako płyn fizjologiczny uzupełniający poziom elektrolitów. Do tej pory robi się tak w krajach trzeciego świata, w których brakuje krwi do przetaczania podczas operacji.

Bomba witamin w szklance soku

Witaminowe orzeźwienie zapewnią nam płyny wyciśnięte wprost ze świeżych owoców. Mogą zapobiegać uporczywym skurczom mięśni, usprawniać pracę nerek, usprawniać nasz wzrok, a nawet pomagać nam pozbyć się nieświeżego oddechu.

Ze względu na spore stężenie wartościowych dla organizmu substancji odżywczych, już jedna szklanka soku jest w stanie uzupełnić niedobory mikroelementów, a dzięki właściwościom alkalizującym, może prowadzić do równowagi kwasowo-zasadowej, niezbędnej do tego, by nasze ciało funkcjonowało prawidłowo.

Nie warto jednak przesadzać z ich ilością. Pamiętajmy, że to tego, by powstały, potrzeba co najmniej kilku owoców, a każdy z nich zawiera fruktozę. Nawet jeśli jest to naturalny cukier, to w nadmiarze też może szkodzić. Dobrym rozwiązaniem będzie dodanie do nich trochę wody.

Rozwodniony płyn dobrze ugasi pragnienie, uzupełni poziom substancji, które tracimy wraz z potem pod wpływem upałów, a na dodatek może smakować lepiej niż przesłodzony od sporej ilości kwasów owocowych napój.

Pamiętajmy też, żeby każdego dnia spożywać nie mniej niż 400g owoców i warzyw, których strawienie podczas upałów nie będzie dodatkowo obciążało naszego układu pokarmowego i pozwoli nam je spokojniej znieść.

Co nam mogą poradzić na upały nieustraszeni podróżnicy, których żadna pogoda nie jest w stanie powstrzymać od najbardziej ekstremalnych przeżyć w niemal każdym zakątku planety? Nieśmiertelny kapelusz, z którym nie rozstaje się żaden poszukiwacz przygód, może być dla nas dobrą wskazówką na to, jak przetrwać lato w mieście.

Absolutnie nikt nie powinien wychodzić na zewnątrz bez odpowiedniego okrycia głowy. Kiedy mocno świeci słońce, bardzo łatwo doznać udaru, dlatego powinniśmy się przed nim chronić zakładając przewiewne czapeczki, bawełniane chusty lub jedwabne szale, które będą zapobiegać szkodliwym skutkom promieniowania słonecznego.

Jeśli nie mamy szans na podróż do Namibii i przywiezienie z afrykańskiej wyprawy zakupionej od plemienia Himba maści z ochry (zwanej otizje), która doskonale zabezpiecza przed działaniem promieni słonecznych, lepiej sięgnąć po zwykłe kosmetyki z filtrem UV zabezpieczające skórę przed działaniem słońca.

Warto zaopatrzyć się też w wachlarzyk lub mały, przenośmy wentylatorek, którym możemy się chłodzić podczas podróży przegrzanym autobusem lub stojąc w kolejce do kasy w pozbawionym klimatyzacji sklepie.

Każdy domorosły Indiana Jones, jako wielbiciel wszelkiego typu bardziej lub mniej przydatnych gadżetów, z pewnością poradziłby nam zastosowanie najnowszych osiągnięć technologii do walki z czerniakiem skóry, którego możemy się nabawić wystawiając się na bezpośredni kontakt z działaniem promieni słonecznych.

Na upały mogłaby się nam przydać nowość na rynku fotograficznym - niesamowita i niezwykle poręczna kamera Sunscreenr, która ma w sobie funkcję umożliwiającą sprawdzenie, czy nasza skóra jest w wystarczającym stopniu pokryta kremem z filtrem zabezpieczającym ją przed promieniowaniem ultrafioletowym i rakiem skóry.

Jeśli tylko mamy okazję, nie rezygnujmy ze sjesty. Krótka przerwa na odpoczynek od gorącego skwaru pozwoli nam się zregenerować i sprawić, że będziemy mieć więcej sił na aktywność po zmroku - wtedy nawet centrum miasta może stać się całkiem przyjemnym miejscem, w którym możemy się rozłożyć na leżaku i spokojnie odpocząć podczas oglądania kina letniego lub wieczornych koncertów wśród rozentuzjazmowanego tłumu.

__

zdrowie.radiozet.pl/π