Gołębie mogą być groźniejsze niż kleszcze? Wszystko przez obrzeżki, czyli „ptasie kleszcze”!

Monika Piorun
25.06.2018 19:42
Obrzeżek gołębi (Argas reflexus), kleszcze gołębie, ptasie kleszcze, gołębie groźniejsze niż kleszcze
Fot. Shutterstock/Wikimedia Commons/Argas reflexus

Są mniejsze niż zwykłe kleszcze, mają nie więcej niż 10 mm i wyróżniają się charakterystyczną, jasną pręgą. Atakują głównie nocą, zwłaszcza tam, gdzie są gołębie. Niestety mogą być niebezpieczne także dla ludzi. Na ciele człowieka mogą przetrwać nawet przez tydzień. Sprawdź, jakich miejsc unikać, by nie narazić się na bolesne pogryzienie przez „ptasie kleszcze”.

W 2017 roku inwazja spowodowana przez obrzeżek gołębień (Argas reflexus), czyli mały kleszcz z rodziny obrzeżkowatych często spotykany w miejscach nocowania gołębi (dzikich lub hodowlanych), spowodowała niemałe zamieszanie na jednym z komisariatów w Poznaniu. W sumie obrzeżki zaatakowały aż 27 policjantów. 4 funkcjonariuszy było na tyle boleśnie pogryzionych, że otrzymało zwolnienia lekarskie.

W jakich miejscach można natrafić na obrzeżki, czyli „ptasie kleszcze”?

Obrzeżek gołębień zwany po prostu „kleszczem gołębim” lub „ptasim”, a także „ptasią pluskwą” i „obrzeżkiem polskim” – zwykle egzystuje w pobliżu gołębich gniazd, ponieważ ptaki te są jego naturalnymi żywicielami.

Choć najczęściej spotyka się go wśród gołębi, to jednak może też występować wśród wróbli, jaskółek, gawronów, kawek, a nawet wśród pospolitych kur. Dopóki może sobie znaleźć „ofiarę” wśród ptaków, ludzie mogą być bezpieczni. Niestety, kiedy zwierzęta opuszczą gniazda (zwłaszcza gdy na elewacjach budynków przeprowadza się remonty lub zakłada specjalne siatki), obrzeżki zmuszone są znaleźć sobie kolejne „ofiary”.

Pogrom, który w ubiegłym roku zafundowały poznańskim policjantom, nastąpił najprawdopodobniej z powodu... szpar w oknach. Na parapetach starej kamienicy, w której mieścił się komisariat, zwykle przesiadywały bowiem gołębie. W sprzyjających warunkach pogodowych żerujące na nich obrzeżki mogły się znakomicie rozwijać – aż wreszcie, przez szczeliny, przedostały się do wnętrza budynku i znalazły następnych żywicieli. 

Przeczytaj: Kleszcze zaatakowały... 27 policjantów. Zamknięto część komisariatu

Eksperci ostrzegają, że na niemiłe konsekwencje spotkania z obrzeżkami jesteśmy bardziej narażeni przede wszystkim latem. Na te drobne pajęczaki łatwo natrafić nie tylko na strychach, na dachach budynków czy na parapetach okien, w pobliżu których gniazda zakładają gołębie, ale także wszędzie, gdzie na co dzień bytują te ptaki. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że nawet dokarmiając gołębie na ulicy, mogą narazić się na atak „gołębich kleszczy”.

Zrzut ekranu 2018-06-22 o 14.50.05

Obrzeżek gołębień (fot. Wikimedia Commons)

O ile zimą sypanie pokarmu dla ptaków jest uzasadnione, o tyle, kiedy robi się ciepło, powinniśmy z tego zrezygnować. Specjaliści podkreślają, że latem gołębie nie mają problemu ze znalezieniem pożywienia. Sypiąc im okruszki, wbrew pozorom możemy najbardziej zaszkodzić własnemu zdrowiu – narażając się na atak żerujących na gołębiach kleszczy. Zeszłoroczna inwazja, do jakiej doszło na poznańskim komisariacie, dowodzi, że zagrożenie ze strony obrzeżków jest całkiem poważne. Państwowa Inspekcja Sanitarna ostrzega, że obrzeżki można spotkać powszechnie niemal na każdym kontynencie (poza Australią czy Antarktydą), a interwencje związane z ich obecnością zanotowano już w prawie każdym mieście w Polsce.

Niestety w ostatnich latach obrzeżki gołębie wydają się dużo bardziej aktywne niż w przeszłości. Oprócz gołębników, wież kościelnych i zadaszeń zwykle spotyka się je w szczelinach pod parapetami lub w podłodze (a nawet pod nieużywanymi meblami lub w stertach starych dokumentów/książek itp.).

Warto podkreślić, że „ptasie kleszcze” na każdym etapie rozwoju mogą być groźne dla człowieka. Najgroźniejsze pod tym względem są larwy, które są w stanie żerować na ludziach nawet przez 7 dni. Nimfy (które bez pożywienia mogą przeżyć 3 lata) lub dorosłe osobniki (przeżywające do 5 lat) potrzebują zaś na to, by się posilić, „tylko” około godziny.

Czym się można zarazić, jeśli pogryzie nas obrzeżek gołębień?

Choć w odróżnieniu od wielu innych kleszczy obrzeżki nie przenoszą boreliozy, to jednak wcale nie są mniej niebezpieczne. Ich ugryzienie zwykle jest dużo bardziej bolesne i swędzące. Najgorzej, jeśli zaatakują twarz, wtedy opuchlizna i tzw. paraliż kleszczowy może uniemożliwić nam oddychanie. Niestety w pozostałych miejscach na ciele człowieka ślady po ugryzieniu „gołębich kleszczy” mogą utrzymywać się nawet półtora roku.

Dodatkowo w miejscu ukąszenia mogą pojawić się nieprzyjemne pęcherzyki krwotoczne, obrzęki, grudkowate zmiany oraz zaczerwienienia. Wielu z nich towarzyszy gorączka. Jeśli jesteśmy alergikami lub wykazujemy się szczególną wrażliwością, „ptasie pluskwy” mogą doprowadzić nawet do stanu zapalnego naczyń limfatycznych lub wstrząsu anafilaktycznego. Parazytolodzy ostrzegają, że w Polsce zdarzały się już przypadki zgonów po ugryzieniu obrzeżków gołębich

Obrzeżki przenoszą też tzw. ptasią salmonellozę, kleszczowe zapalenie mózgu oraz gorączkę „Q” (zwaną „kozią grypą”), która prowadzi do uszkodzeń w obrębie układu pokarmowego i układu oddechowego.

Zrzut ekranu 2018-06-25 o 19.23.53

fot. Shutterstock

Jak poradzić sobie z zagrożeniem, jakie stanowi dla człowieka obrzeżek gołębień?

Prof. Krzysztof Solarz, kierownik Zakładu Parazytologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, wyjaśnia, że w Polsce obrzeżek gołębień najczęściej atakuje głównie... hodowców gołębi. W przeszłości zdarzały się jednak przypadki, kiedy „ptasie pluskwy” zaatakowały m.in. hejnalistów z wieży Kościoła Mariackiego w Krakowie.

W zamkniętych pomieszczeniach stosunkowo łatwo je zauważyć, zwykle mają od 6 do około 10 mm i bez problemu można dostrzec je „gołym okiem”. Problem w tym, że żerują głównie nocą i dopiero po zmierzchu wychodzą z różnego rodzaju szczelin i zakamarków, w których ukrywają się za dnia.

Prof. Solarz tłumaczy, że:

Walka z obrzeżkami jest trudna. Preparatami roztoczobójczymi trzeba spryskać wszystkie potencjalne miejsca ich pobytu. Oprócz mieszkań takie zabiegi powinny być przeprowadzone na strychach czy poddaszach. Konieczne może być usuwanie tapet, boazerii czy paneli ze ścian i sufitów, wykładzin, paneli podłogowych, parkietów, płyt sufitowych i ściennych.

Z kolei eksperci zajmujący się tworzeniem specjalnych systemów ochraniających budynki przed ptakami twierdzą, że ze względu na zagrożenie obrzeżkami paradoksalnie to właśnie gołębie można uważać za niebezpieczniejsze

Gołębie są bardziej szkodliwe niż kleszcze. Ich odchody to wylęgarnia wirusów, grzybów i bakterii, w tym m.in. salmonelli. Na gołębiach bytują też pasożyty jak ptaszyńce czy obrzeżki, które mogą być niebezpieczne dla naszego zdrowia. Chorobami przenoszonymi przez gołębie i ich pasożyty szczególnie łatwo zarazić się mogą osoby z obniżoną odpornością, w tym dzieci i seniorzy – podkreśla specjalista z firmy BirdSystem.

Jak możemy się ochronić przed obrzeżkami? Jeśli tylko zauważymy, że w pobliżu budynku, w którym mieszkamy, znajdują się gołębie gniazda (lub siedliska innych ptaków), warto zabezpieczyć wszelkie szczeliny w oknach i framugach okiennych – zatynkować lub zagipsować spękania. Czasami konieczny może być remont lub gruntowna renowacja. Lepiej też nie dokarmiać latem gołębi i uważać na to, by nie mieć kontaktu z ich odchodami. Im mniej mamy możliwości zatknięcia się z żerującymi na ptakach pajęczakami, tym mamy mniejsze szanse na to, że nas zaatakują – o czym boleśnie przekonali się w ubiegłym roku policjanci z Poznania...

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: PAP/Nauka w Polsce

___

zdrowie.radiozet.pl/π