Zamknij

Kardiolog: z upałami nie ma żartów, są groźniejsze niż się wydaje

17.06.2021
Aktualizacja: 11.07.2021 09:06
Upały - rady kardiologa
fot. Shutterstock

Treningi, spacery, praca w ogródku w upalne dni? Tak, ale jedynie w godzinach porannych lub wieczornych. Specjaliści ostrzegają, by nie lekceważyć wysokich temperatur i chronić się przed upałami. Co radzi lekarz kardiolog?

Prof. Paweł Ptaszyński z Centralnego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi apeluje o rozwagę i ostrożność przede wszystkim do osób starszych i przewlekle chorych. Ostrzega, że „z upałami nie ma żartów”. – Oczywiście dla osób młodych i zdrowych okres lata to czas relaksu, wakacji, aktywności. Uważać powinny przede wszystkim osoby starsze i przewlekle chore. W trakcie upałów odradzamy im wychodzenia na słońce, zwłaszcza w godzinach południowych – apeluje kardiolog. I dodaje: – Ta wysoka temperatura „nie jest fajna”, gdy ktoś ma problemy z sercem czy krążeniem. Bardzo niekomfortowe mogą być np. podróże komunikacją miejską, a korzysta z niej wielu seniorów.

Bardzo ważne nawadnianie organizmu

Prof. Ptaszyński apeluje też o zrezygnowanie w czasie upałów ze słodkich gazowanych napojów, które nie gaszą pragnienia i nie nawadniają organizmu. – Trzeba pić wodę i to ok. litr więcej niż zwykle. […] Powinno to być rozłożone równomiernie na cały dzień. Pamiętajmy, aby woda nie była lodowata. Najlepsza jest w temperaturze nieco niższej niż pokojowa. Czasami orzeźwienie przynosi jednak nawet wypicie ciepłej herbaty – wskazuje ekspert.

Odwodnienie to stan zagrażający zdrowiu, a nawet życiu. Dochodzi do niego, gdy organizm traci więcej płynów, niż pobiera – wraz z nimi uciekają też elektrolity, czyli składniki, które są niezbędne do przebiegu większości funkcji życiowych. Nie warto czekać, aż będzie nam się chciało pić – pragnienie jest już syndromem odwodnienia.

Prof. Ptaszyński przyznał, że zwłaszcza dla osób zmagających się z niewydolnością serca, bilans płynów jest bardzo istotny. – Te osoby wiedzą, że muszą w upały kontrolować swoje zdrowie i sygnały płynące z organizmu. Wiedzą, kiedy przybywa im wagi w związku z zastojem płynów w organizmie – powiedział.

Ochrona przed słońcem i gorącem

Poza nawadnianiem organizmu bardzo ważna jest także ochrona przed promieniowaniem słonecznym i wysoką temperaturą. Dla osób aktywnych, lubiących sport prof. Ptaszyński zaleca treningi w godzinach porannych lub wieczorem. – Co to za frajda jechać rowerem, gdy w słońcu jest 35 stopni? – pyta retorycznie kardiolog.

Ochrona przed wysoką temperaturą jest ważna ze względu na niebezpieczeństwo przegrzania i udaru cieplnego (słonecznego). To stan, w którym ciepłota ciała przekracza 40 st. C. Objawy udaru cieplnego to ból głowy, uczucie gorąca, wzmożone pragnienie, zawroty głowy i nudności. Może do niego dojść, gdy człowiek przez dłuższy czas jest narażony na wysoką temperaturę. Udar cieplny może być powodowany wysiłkiem fizycznym w nasłonecznionym miejscu. Ćwiczenia potęgują pocenie się, a w połączeniu z ciepłym otoczeniem prowadzą nierzadko do przegrzania organizmu i odwodnienia.

Gdy przebywamy w domu, zdaniem kardiologa, warto zadbać o to, aby był w nim cień albo półcień. – Korzystajmy z zasłon, żaluzji. Dbajmy jednak także o odpowiednią wentylację. Gdy coś potrzebujemy zrobić w ogrodzie czy przy domu, zróbmy to albo bardzo wcześnie rano, albo wieczorem. Nie kopmy i nie pielmy w ogródku w południe. Upały dla wielu osób są groźniejsze niż się wydaje – apeluje prof. Ptaszyński.

Podczas upałów należy unikać ekspozycji na słońce w godz. 10.00-15.00. Lepiej wtedy przebywać w miejscach zacienionych lub nie wychodzić na zewnątrz. Jeśli zaś już musimy lub chcemy się wyjść na dwór, to oprócz zabezpieczenia skóry przed słońcem za pomocą kremów z filtrem UV zadbajmy też o odpowiednie nakrycie głowy chroniące przed przegrzaniem, chrońmy oczy za pomocą okularów przeciwsłonecznych i miejmy przy sobie butelkę wody.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: PAP / Zdrowie.radiozet.pl