Dlaczego podczas czytania w podróży robi się niedobrze?

25.10.2019
Aktualizacja: 25.10.2019 14:17
Choroba lokomocyjna
fot. Shutterstock

Masz chorobę lokomocyjną i nie możesz czytać w czasie podróży? To bardzo częste zjawisko. Okazuje się, że czasie podróży samochodem lub pociągiem mózg czuje się przez nas oszukiwany i stara się bronić, czego skutkiem są mdłości, zawroty głowy. Czytanie, czyli skupianie wzroku w jednym punkcie, dodatkowo pogłębia objawy. Sprawdź, jak to działa. 

Chcesz sobie umilić podróż czytaniem książki lub gazety, ale za każdym razem, gdy spojrzysz na zadrukowane strony, robi Ci się niedobrze? To naturalna reakcja organizmu, choć oczywiście nie każdy człowiek tak mocno to odczuwa. Niektórzy mogą przez długie godziny umilać sobie podroż lekturą, inni już po chwili czują mdłości i wirowanie w głowie.

Dlaczego podczas czytania w czasie podróży mocniej czuć chorobę lokomocyjną? Ruch gałek ocznych umożliwia podczas ruchu głowy utrzymanie stabilnie w dołku środkowym siatkówki obrazu obserwowanego przedmiotu. Odpowiadają za to dwa mechanizmy. Pierwszy obejmuje ruch przedsionkowo-okoruchowy, a drugi wywołany jest bodźcem wzrokowym - optokinetycznym i śledzenia.

Oba odruchy stabilizują kąt zwrotu gałek ocznych, tak by przy każdym ruchu głowy obraz pozostawał nieruchomy na siatkówce.

Jednak w czasie podróży występuje zjawisko „łapania obrazu” zewnętrznego, które w trakcie czytania musi być korygowane pobudzeniem przedsionkowym aktywującym mięśnie szyi w celu stabilizacji głowy i umożliwienia fiksacji spojrzenia na literach. Występujące wówczas pobudzenie przedsionkowe może wywołać chorobę lokomocyjną.

Zjawisko to dobrze wytłumaczył angielski neurolog Dean Burnett. Zdaniem neurologa za to nieprzyjemne uczucie podczas czytania w podróży odpowiada wzgórze, które interpretuje wszystkie sygnały wysyłane przez ciało. W normalnej sytuacji, gdy człowiek jest w ruchu, to jego mięśnie też są w ruchu, oczy obserwują przebyty dystans, a ucho wewnętrzne zachowuje balans równowagi. Organizm wie zatem doskonale, że się poruszamy i jest w stanie rozpoznać, czy poruszamy się szybko, czy wolno.

W samochodzie, w pociągu lub samolocie wszystko się miesza. Oczy widzą mijany dystans i rejestrują, że człowiek znajduje się w ruchu, uszy również rejestrują ruch, ale mięśnie nie pracują, dlatego do mózgu docierają sprzeczne sygnały. Zwykle, by pozbyć się nagłego uczucia mdłości, wystarczy spojrzeć przez okno.

Jednak podczas czytania człowiek zamknięty jest na liczne wizualne bodźce z zewnątrz. Jest to zatem rodzaj sensorycznego niedopasowania, które jako pierwsze jest przyczyną choroby lokomocyjnej. Brakuje wizualnej informacji, która mogłaby potwierdzić, że człowiek znajduje się ruchu. Mózg otrzymuje sprzeczne informacje, które traktuje jako objaw zatrucia organizmu i próbuje ten atak odeprzeć. Objawy choroby lokomocyjnej są zatem objawami obronnymi organizmu.

Jak uporać się z tym problemem? Zwykle mózg po wielu podobnych doznaniach potrafi je lepiej rozpoznać. Dlatego wiele osób, które nie mogły czytać w podróży w młodości po wielu latach nie mają z tym problemu. Są oczywiście osoby, które cierpią na wyjątkowo silną chorobę lokomocyjną, wtedy lepiej nie ryzykować i odpuścić sobie lekturę w podróży, a skupić się na wypoczynku i zapewnieniu sobie możliwe jak największego komfortu jazdy.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.