Wypłynęli po człowieka, a to był leniwiec. WOPR apeluje do turystów

02.07.2019 11:45
Ratownicy wodni
fot. FB Sopockie WOPR

Rebus ratownik+dmuchaniec przywodzi na myśl apele o zachowanie ostrożności podczas użytkowania wakacyjnych zabawek w wodzie. Tymczasem sopockie WOPR przedstawia problem w nowym kontekście.

Dmuchane obiekty pływające mają to do siebie, że łatwo z nich spaść, co zresztą przyczynia się do gromkich wybuchów radości nad wodą. Niestety taka zabawa może skończyć się tragicznie. Scenariusze takiego zdarzenia są różne. Osoba, która słabo pływa, nieopatrznie wypuszcza się w głąb kąpieliska, spada i tonie. Znakomity pływak zasypia na materacu, a prądy znoszą go daleko w morze, spada i tonie. Przegrzany plażowicz skacze z materaca do wody, doznaje szoku termicznego i tonie. Jest też inny aspekt używania dmuchańców nad wodą. W nowym kontekście sprawę pokazali ratownicy z sopockiego WOPR.

„Szanowni użytkownicy dmuchanych obiektów typu materac czy inne zwierzątko – prosimy pilnować swoich zabawek, aby wiatr nie zwiewał ich z plaży do wody. Takie »coś« potrafi bardzo szybko przemieścić się po powierzchni wiele kilometrów na sąsiednie kąpieliska oraz może uruchomić akcję poszukiwawczo-ratowniczą. Taka sytuacja zaangażuje kilkudziesięciu Ratowników, wszystkie służby działające na wodzie, kilkanaście jednostek motorowodnych, bardzo często śmigłowiec i może trwać wiele godzin. W tym momencie do prawdziwej akcji nie będzie już kogo wykorzystać” – napisali ratownicy na Facebooku.

Wpis zakończony jest prośbą, aby w przypadku utraty dmuchanej zabawki na plaży zawiadomić służby pod numerem ratunkowym nad wodą: 601 100 100.

Źródło: FB Sopockie WOPR