Na czym polega ceremonia kambo i leczenie jadem amazońskiej żaby?

Monika Piorun
24.11.2016 19:50
Na czym polega ceremonia kambo i leczenie jadem amazońskiej żaby?

Śmierć 30-letniej kobiety, u której doszło do obrzęku mózgu po tym, jak wzięła udział w oczyszczaniu organizmu jadem żaby, sprawiła, że nie ustają pytania o ceremonię kambo, propagowaną przez szamanów z amazońskich lasów deszczowych.

Kambo to nazwa oczyszczającego rytuału, do którego wykorzystuje się sproszkowany jad chwytnicy zwinnej (Phyllomedusa bicolor) – bezogonowego płaza z rodziny rzekotkowatych.

Indianie z Ameryki Południowej wierzą, że substancję, którą żaba wydziela w sytuacji zagrożenia, można uznawać za jeden z najmocniejszych na świecie naturalnych antybiotyków

Działa przeciwzapalnie, zwalcza bakterie, wirusy i grzyby. Mieszkańcom amazońskiej puszczy ceremonia, podczas której przypala się skórę rozżarzonym patyczkiem lub kadzidełkiem, pozwala na doskonałą ochronę przed boreliozą, malarią czy żółtaczką.

Według nich zawarte w wydzielinie rzekotki silnie toksyczne substancje pozwalają leczyć nowotwory, AIDS a nawet bezpłodność, parkinsona i alzheimera

Niestety to, co sprawdza się w przypadku rdzennych mieszkańców lasów deszczowych, nie zawsze pomaga Europejczykom. Zamiast wzmocnienia odporności, udział w ceremonii kambo, może skończyć się nawet śmiercią.

Jad żaby - 40 razy silniejszy niż morfina

Phyllomedusa_bicolor01a

fot. Jean-Marc Hero, wikimedia commons, CC BY- SA 2.5

Ponad 200 toksycznych substancji, które zawiera jad amazońskiej żaby, pozwala na doskonałą ochronę przed drapieżnikami.

Jeśli tylko jakieś zwierzę będzie próbowało ją zjeść, pod wpływem naturalnej trucizny zacznie się krztusić, wymiotować i... powoli umierać w konwulsjach.

Całkiem podobne reakcje można zaobserwować podczas ceremonii, które w ostatnich latach stały się popularne na całym świecie, głównie w kręgach osób zainteresowanych medycyną naturalną i alternatywnymi sposobami leczenia.

Jak organizm reaguje na kambo?

Podczas trwającego około 3 godzin rytuału niemal nie sposób uniknąć gwałtownych wymiotów lub biegunki. W reakcji na truciznę, ludzki organizm stara się wydalić z siebie wszystkie zanieczyszczenia.

Pierwsze reakcje można zaobserwować już po 20-40 minutach, kiedy kuleczki z jadem wnikną poprzez ranę z nadpalonej skóry wgłąb naszego ciała. Gdy uczestnikom zaczyna doskwierać uczucie gorąca, asystenci obecni na ceremonii, podają im wodę.

Szamani diagnozują, co dolega „pacjentom“ na podstawie koloru i tekstury wymiocin. Nie ma wątpliwości, że plemienni znachorzy, mogą mieć doskonałą wiedzę na temat reakcji, które można zaobserwować wśród rdzennych mieszkańców lasów deszczowych. W przypadku ceremonii wśród europejczyków sprawa wydaje się być dużo bardziej skomplikowana.

Nie dość, że nie zawsze można liczyć na obecność Indian, tylko ich „asystentów“ – to jeszcze nie wolno wykluczyć, że  gwałtowne reakcje białych ludzi, mogą się wymknąć spod kontroli.

Różne reakcje na toksynę

Jedni doznają duchowego oczyszczenia, czują przypływ młodzieńczej energii, wyostrzają się im zmysły, udaje się im pozbyć nałogów, stają się bardziej asertywni, pozbywają się bezsenności lub męczących ich ataków lęku, inni zaś czują, że ich ciało wreszcie zdrowieje i dąży do naturalnej równowagi. Niestety zdarzają się też przypadki śmiertelne. 

Głośną sprawą 30-letniej mieszkanki Warszawy, która zmarła po udziale w ceremonii kambo na terenie jednej z siłowni w Grodzisku Mazowieckim, zajmuje się prokuratura. Halina T. do szpitala trafiła z ciężkim obrzękiem mózgu, do którego doszło najprawdopodobniej na skutek silnej reakcji alergicznej na toksynę podaną podczas obrzędu. Lekarzom nie udało się pomóc młodej kobiecie, a do śledczych w ciągu ostatnich dni zgłosiła się kolejna poszkodowana, która twierdzi, że po kambo dostała paraliżu nogi.

Przeczytaj: Oczyszczała organizm z toksyn, nie żyje. Wina amazońskiej żaby?

Obrzęd żaby na siłowni

Udział w rytuale kosztuje około 250 zł (to taniej niż modna ostatnio ayahuaska). Często ogłoszenia o spotkaniach w gronie kilkunastu osób można spotkać w lokalnych siłowniach czy klubach fitness. Oficjalnie odradza się korzystanie z tego zabiegu tylko kobietom w ciąży, nadciśnieniowcom, chorym na serce oraz uczulonym na jad owadów. Po zabiegu przez 10 godzin trzeba pościć.

Wiele osób nie jest jednak do końca świadomych, z jak silnymi neurotoksynami będzie musiał poradzić sobie ich organizm.

Dermorfina wchodząca w skład kambo, ma 40 razy silniejsze działanie przeciwbólowe niż morfina. Podaje się ją np. koniom wyścigowym, by zwierzęta mogły wytrzymać cierpienie podczas kontuzji. 

Odurzająca deltorfina działa bezpośrednio na centralny układ nerwowy, pozostałe substancje mogą przenikać do naszych mięśni lub układu krwionośnego.

Akcja - reakcja

Kiedy konwencjonalne terapie zawodzą, pacjenci szukają wszelkich sposobów na to, by powrócić do zdrowia. To właśnie w takich przypadkach najłatwiej natrafić na informację o ceremonii kambo, która – jak twierdzą organizatorzy europejskich wersji oczyszczania organizmu jadem amazońskiej żaby - ma być egzotycznym remedium na wiele cywilizacyjnych chorób.

Niestety nie wolno nam zapominać, że to, co może nam pomóc uniknąć śmierci w puszczy, w całkiem cywilizowanych warunkach może nas po prostu zabić.

Zagłosuj

Czy kiedykolwiek zdecydowałbyś się na leczenie jadem żaby?

Liczba głosów:

__

Redakcja Radio Zet Zdrowie/π