Parowanie pochwy – modne, ale groźne dla zdrowia. Lekarze ostrzegają

12.08.2019
Aktualizacja: 12.08.2019 15:12
Parowanie pochwy a poparzenie pochwy

Parowanie pochwy (inaczej parowanie Yoni) to popularna metoda oczyszczania pochwy. Niestety bardzo groźna dla zdrowia kobiet. Świadczy o tym historia pewnej 62-letniej Kanadyjki. Dowiedz się, dlaczego ginekolodzy odradzają stosowanie tej metody.

62-letnia Kanadyjka poważnie poparzyła swoją waginę podczas stosowania metody tzw. parowania pochwy. Kobieta cierpiała na wypadanie macicy i — pod wpływem rady lekarza medycyny chińskiej — uwierzyła, że robienie tzw. nasiadówek pomoże wyleczyć ją z tej dolegliwości. Nie wyleczyło. Kobieta doznała poparzeń drugiego stopnia i przez to lekarze musieli opóźnić przeprowadzenie operacji rekonstrukcyjnej macicy. Historia leczenia kobiety została opisana w „Journal of Obstetrics and Gynecology Canada”.

Parowanie pochwy — na czym polega?

Parowanie pochwy (inaczej zwane parowaniem Yoni lub v-steaming) to metoda polegająca na siedzeniu, kucaniu lub klęczeniu nad gorącą wodą wypełnioną mieszanką ziół. Unosząca się para powinna być skierowana na zewnętrzne narządy rodne kobiety. Dla lepszego efektu zaleca się narzucenie na ciało kobiety koca lub innego materiału, który sprawi, że para nie będzie się rozchodzić na boki. Entuzjaści tej metody uważają, że ciepła para z ziołowego naparu, dostając się do pochwy kobiety, sprawia, że pod wpływem temperatury rozluźniają się mięśnie miednicy, poprawia przepływ krwi w macicy, a ukrwiona macica zaczyna się w naturalny sposób oczyszczać i uzdrawiać. Ta metoda zyskała ogromną popularność wśród celebrytek, które promują ją za pomocą mediów społecznościowych (robi to m.in. aktorka Gwyneth Paltrow czy modelka Chrissy Teigen).

Parowanie pochwy — dlaczego jest groźne dla zdrowia?

Jednak lekarze ginekolodzy stanowczo odradzają robienie takich nasiadówek. Po pierwsze, grozi to poparzeniem tak jak w przypadku 62-letniej Kanadyjki. Po drugie, ta metoda może bardzo zaszkodzić kobietom stosującym wkładki domaciczne, w czasie miesiączki czy w czasie w ciąży (takie nasiadówki mogą wywołać przedwczesny poród).

Zdaniem ginekologów nie ma żadnych dowodów medycznych potwierdzających, że parowanie pochwy ma jakiekolwiek korzyści zdrowotne. Autor publikacji w „Journal of Obstetrics and Gynecology Canada”, dr Magali Robert, napisał, że pochwa nie wymaga żadnego intensywnego czyszczenia. „Ma ona dobre bakterie, które ją chronią”. I dodał: „Gotowanie na parze pochwy (bo na tym właściwie polega ta metoda parowania pochwy — red.) może wpływać na jej zdrową równowagę bakterii i poziom pH oraz powodować podrażnienia, infekcje (takie jak: bakteryjne zapalenie pochwy lub pleśniawki) oraz wywoływać stany zapalne. Może także poparzyć delikatną skórę wokół pochwy (sromu)”.

Źródło: BBC