Zamknij

Pajęczyna nie leczy ran. Naukowcy obalają ten mit

07.10.2021
Aktualizacja: 07.10.2021 15:20
Czy pajęczyna leczy rany?
fot. Shutterstock

Pajęczyna nie przyspiesza gojenia ran – tak wynika z najnowszych ustaleń naukowców z Uniwersytetu w Aarhus (Dania). Wyniki swoich obserwacji opublikowali w „iScience”.

Kto z nas nie czytał lub nie słyszał o tym, że na rany najlepiej zrobić opatrunek z pajęczyny zagniecionej wraz ze śliną w chleb? Ten sposób leczenia ran był bardzo popularny zwłaszcza na wsiach, ale nie tylko. W pajęczą moc uzdrawiania wierzono nawet w starożytnym Rzymie.

Czy pajęczyna leczy rany?

Niektórzy naukowcy podtrzymywali tę wiarę, tłumacząc, że skuteczność tej metody to efekt działania grzyba Penicilium, który występuje na pajęczynie. Połączenie tego grzyba z chlebem i śliną tworzy silny antybiotyk, który ma właściwości antybakteryjne i potrafi całkowicie wyeliminować z rany wywołującego infekcje gronkowca złocistego oraz paciorkowca ropotwórczego.

Ale właśnie naukowcy z Danii obalili ten mit mocno zakorzeniony w wielu kulturach. Wskazali oni, że w literaturze naukowej doniesienia na temat przeciwdrobnoustrojowych właściwości pajęczych nici są sprzeczne.

– Pajęczy jedwab zawsze był podziwiany i ma niemal mityczny status – powiedziała prof. Trine Bilde, biolożka z Uniwersytetu w Aarhus (Dania) i dodała: – To jeden z tych mitów, który wydaje się być dobrze ugruntowany. Jak się jednak okazuje, jest ugruntowany tylko przez naszą wiarę, a nie przez dowody empiryczne.

Zespół kierowany przez prof. Bilde postanowił sprawdzić, czy to, o czym wielu z nas słyszało od swoich babć, jest prawdą.

– Mimo wielu eksperymentów nie byliśmy w stanie wykryć aktywności przeciwdrobnoustrojowej jedwabiu produkowanego przez pająki; niezależnie od metody, jaką zastosowaliśmy ani od rodzaju drobnoustroju – tłumaczy prof. Bilde i dodaje: – Zaciekawiło nas więc, dlaczego istnieje sporo badań, którym udało się to wykazać. Zaczęliśmy więc szczegółowo analizować literaturę opisującą aktywność antybiotykową pajęczych nici i zdaliśmy sobie sprawę z niedociągnięć metodologicznych, które się we wszystkich takich pracach pojawiały.

Co poszło nie tak?

Naukowcy zidentyfikowali dwie kategorie wspomnianych niedociągnięć: ryzyko skażenia bakteryjnego oraz nieodpowiednią kontrolę rozpuszczalnika użytego do ekstrakcji jedwabiu pajęczego. Wykazali, że poprzednie badania były prawdopodobnie nierzetelne, np. z powodu złego oczyszczenia jedwabiu z rozpuszczalnika. W efekcie mierzono wpływ rozpuszczalnika na drobnoustroje, a nie samego jedwabiu pajęczego. Tymczasem rozpuszczalniki, takie jak aceton lub octan etylu, wykazują silne działanie przeciwdrobnoustrojowe.

Zespół prof. Bilde przebadał w sumie jedwab siedmiu różnych gatunków pająków. Mimo użycia najnowocześniejszych metod eksperymentalnych nie znalazł żadnych oznak aktywności przeciwdrobnoustrojowej. I choć nie wyklucza to, że są gatunki, których nici mają takie właściwości, to jednak poddaje w wątpliwość wszystkie poprzednie doniesienia.

– Zamiast zakładać, że pajęczy jedwab ma działanie przeciwbakteryjne, powinniśmy założyć, że tak nie jest – podsumowuje Bilde i dodaje: – Nadal możemy testować tę hipotezę na nowych gatunkach i nowych organizmach, ale z innym – bardziej ostrożnym – punktem wyjścia.

Źródło: PAP Katarzyna Czechowicz