Gwoździe w jabłku – czy to sposób na suplementację żelaza?

23.07.2019
Aktualizacja: 23.07.2019 14:52
leczenie niedoboru żelaza jabłkami z gwoździem

Lubimy wpadać w skrajności, zwłaszcza w kwestiach zdrowia i suplementacji brakujących składników. Albo stawiamy na medycynę konwencjonalną i przyjmujemy tabletki na wszystko (według raportu Instytutu Ochrony Zdrowia, w ostatnich latach spożycie suplementów diety znacząco wzrosło), albo odrzucamy wszystko, co zostało stworzone w laboratoriach firm farmaceutycznych i stawiamy na naturalne sposoby. Niestety niektóre z nich mogą być bardzo niebezpieczne, zwłaszcza dla kobiet w ciąży.

Lekarz Dawid Ciemięga na swoim fanpage'u opublikował post jednej z użytkowniczek należącej do zamkniętej grupy na FB Zioła i Terapie Naturalne. Napisała w nim [pisownia oryginalna — przyp. redakcja]: „Witam. Zakupiłam gwoździe stalowe surowe. Włożyłam do bio jabłek wieczorem. Dołączam zdjęcie. Mam prośbę czy to tak ma wyglądać. Jestem w 34 tyg. Ciązy. Pozdrawiam”.

Do postu załączone było to zdjęcie:

jablka i gwozdzie post

Jej post nawiązywał do nowego, niebezpiecznego trendu związanego z leczeniem niedoboru żelaza, który stał się popularny wśród wielbicieli medycyny naturalnej. Na forach internetowych można znaleźć rady na suplementację żelaza, sugerujące, że wystarczy wbić metalowe gwoździe w jabłko i zostawić je na kilka dni, a potem wyciągnąć gwoździe i zjeść jabłko. Zdaniem zwolenników tej metody w jabłku z gwoździami wytwarzają się związki żelaza, które pomagają w niedoborach żelaza.

Do tej porady odniósł się Dawid Ciemięga — lekarz, który znany jest z obalania mitów dotyczących zdrowia. W bardzo długim poście udowodnił, że ta metoda jest niebezpieczna, zwłaszcza dla kobiet w ciąży. Napisał m.in.: „Gwoździe są ze stali — czyli stopu żelaza z węglem + domieszki innych substancji, domieszki tych innych substancji są potencjalnie toksyczne, m.in. dlatego gwoździe sprzedają w marketach budowlanych, a nie w spożywczaku”. I dodał: „Czarne plamy w jabłku to prawdopodobnie produkt korozji gwoździ — tlenek żelaza, czyli rdza, no tak — niektórzy ludzie widocznie jedzą rdzę. Równie dobrze można by obgryzać starą pralkę”. I odniósł się do postu użytkowniczki: „Będąc w ciąży i jedząc jabłka potencjalne nafaszerowane szkodliwymi substancjami z gwoździ, to nie jest ani »EKO« ani »Natural«. To po prostu głupie”.

Dodał również: „Obecnie mamy modę na sięganie do średniowiecznych metod tzw. metod naturalnych [...]. Wiele z tych metod ma w sobie jakiś sens, ziołolecznictwo nie jest przecież szarlataństwem tylko działką medycyny. Ale należy zadać sobie pytanie, czy ludzie nie przesadzają? [...] Po co jeść gwoździe, kiedy można żelazo uzupełniać zmianą diety, a gdy trzeba leczyć niedobór żelaza i anemię, bo dieta jest niewystarczająca, to mamy skuteczne leki z wysoce biodostępnym żelazem”.

No właśnie, po co?

Zobacz, całą wypowiedz lekarza:

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do nas na Facebooku

Źródło: fanpage Dawida Ciemięgi