W jakim kraju masz najwięcej szans na to, by żyć najdłużej?

07.03.2018 16:03

Gdzie najlepiej mieszkać, by statystycznie zwiększyć swoje szanse na to, by dożyć późnej starości? Pod względem oczekiwanej długości życia w światowych rankingach najwyżej plasują się mieszkańcy Hongkongu. Co sprzyja ich długowieczności?

W jakim kraju masz największe szanse na to, by żyć najdłużej? fot. East News

Nieco ponad 84 lata — tak długo, uśredniając, można żyć, mieszkając w Hongkongu. Mężczyźni żyją tam ponad 81 lat (81,3) zaś kobiety ponad 87 (87,6). Prof. Timoty Kwok zajmujący się medycyną geriatryczną na Uniwersytecie w Hongkongu oraz dr Gabriel Leung, dziekan Wydziału Lekarskiego, twierdzą, że pod względem oczekiwanej długości życia mieszkańców Hongkong już dawno pokonał m.in. Japończyków, Niemców czy Włochów. Dlaczego?

Ze względu na to, że Hongkong jest regionem administracyjnym Chińskiej Republiki Ludowej, nie jest uwzględniany w globalnym rankingu AgeWatch Index podającym wskaźnik szacowanej długości życia obywateli 96 krajów, dlatego często pomija się go w oficjalnych klasyfikacjach dotyczących szacowanego wieku obywateli.

Kierując się tymi samymi kryteriami, naukowcy z Hongkongu wykazali, że mieszkańcy ich regionu mogą liczyć na to, by żyć dłużej nawet niż Japończycy czy ludzie pochodzący z Singapuru. Podobną klasyfikację podaje także Bank Światowy. Według danych z 2015 roku szacowana długość życia mieszkańców Hongkongu wynosi ponad 84 lata, Japonii — nieco ponad 83, a Singapuru ponad 82 lata.

Zrzut ekranu 2018-03-07 o 14.52.05 1

Jakie czynniki najbardziej sprzyjają długowieczności?

Eksperci podkreślają, że największy wpływ na to, że ponad 7 milionów mieszkańców Hongkongu mogą liczyć na to, że uda się im żyć nieco dłużej niż w innych miejscach na świecie, jest komfort życia, na który mogą sobie pozwolić. Dzięki łatwemu dostępowi do taniego transportu publicznego prościej im poruszać się nie tylko komunikacją miejską czy metrem, ale też pieszo, co w przypadku osób starszych wcale nie jest takie oczywiste. Ze względu na dobrą pogodę i stosunkowo łagodny klimat nie muszą też być narażeni na takie wahania temperatur jak w innych krajach. Lokalne restauracje serwują też zdecydowanie zdrowsze menu niż np. w Ameryce Północnej czy w Europie, gdzie coraz częściej na stołach królują wysokokaloryczne i mało odżywcze fast foody.

Sami mieszkańcy Hongkongu wychowani w duchu filozofii konfucjańskiej cenią natomiast umiar we wszystkim — nie przejadają się, uwielbiają ćwiczenia tai chi lub poranną gimnastykę qi qong na świeżym powietrzu, nie stronią od spotkań towarzyskich z rówieśnikami, a na dodatek mogą liczyć na wiele ekologicznych rozwiązań, dzięki którym szkodliwy wpływ zanieczyszczeń powietrza w tak wielkiej aglomeracji jest dużo mniejszy niż w innych dużych miastach. Większość ludzi nie korzysta też z własnych samochodów, tylko przemieszcza się za pomocą komunikacji publicznej.

Zrzut ekranu 2018-03-07 o 15.45.58 1
fot. East News

Jednym z najważniejszych czynników wpływających na to, że mieszkańcom Hongkongu udaje się żyć dłużej niż innym populacjom, jest też dostęp do doskonałej opieki medycznej. Starsi ludzie nie płacą za podstawową opiekę zdrowotną i otrzymują pierwszeństwo na izbach przyjęć ze względu na wiek. Nikt też nie jest pozbawiony możliwości leczenia na dalszym etapie (jeśli tego wymaga, a nie stać go na pokrycie kosztów specjalistycznego leczenia). Specjalne programy nastawione są na to, by wyrównywać dysproporcje pomiędzy biednymi a bogatymi.

Myślenie o tym, że dbanie o zdrowie ma wpływ na budżet wszystkich mieszkańców, zaczyna się już na etapie opieki nad kobietami w ciąży. System jest skonstruowany w taki sposób, by wyeliminować większość chorób już na wczesnym etapie, by ograniczyć szanse na to, by w przyszłości trzeba było leczyć dolegliwości, którym można było zapobiec dużo wcześniej. Naukowcy z Hongkongu uważają, że dzięki takiemu nastawieniu mieszkańcy z ich regionu są w dużo mniejszym stopniu narażeni na choroby serca, udary i nowotwory, czyli największych „zabójców ludzkości” w ostatnich latach.

Długie życie w kraju bez „emerytur”

Mimo że Hongkong deklasuje innych pod względem długości życia, to jednak okres starości ma tam też mroczne strony. Spory wpływ ma na to fakt, że nie funkcjonuje tam taki system emerytalny, na który można liczyć np. w Europie czy Stanach Zjednoczonych. Na pomoc finansową mogą liczyć tylko osoby powyżej 65. roku życia, których aktywa (zarówno w przypadku osób samotnych, jak i małżeństw) będą poniżej ustalonego pułapu. Na tej podstawie mogą liczyć na wsparcie. Wiele więc zależy od tego, jaką pracę wykonywali w przeszłości, czy mogą liczyć na pomoc rodziny, dzieci itp. Choć większość starszych ludzi doskonale radzi sobie w tym systemie, to jednak są wyjątki. Nie pozostaje to bez wpływu na psychikę osób w podeszłym wieku. To właśnie w Hongkongu notowany jest jeden z najwyższych wskaźników samobójstw wśród osób powyżej 65. roku życia w Azji. 

_____

zdrowie.radiozet.pl/CNN/π

Oceń