Dlaczego odczuwamy większą potrzebę oddawania moczu przebywając na mrozie?

09.12.2019
Aktualizacja: 13.12.2019 14:35
Zimna diureza, czyli oddawania moczu z powodu zimna
fot. Shutterstock

Czy w mroźny dzień podczas spaceru, czujesz wzmożoną potrzebę oddania moczu? To może być bardzo niebezpieczne dla ciebie, o ile szybko nie rozgrzejesz się, a później nie uzupełnisz płynów. Za ten stan odpowiada zimna diureza i jest ona jednym z objawów wychłodzenia organizmu.

Niektóre osoby odczuwają wzmożoną potrzebę oddawania moczu, gdy wychodzą z domu w mroźne dni. Jest to wynik wyziębienia organizmu i nosi nazwę zimnej diurezy (właściwa nazwa poliuria, czyli wielomocz). Z tym zjawiskiem mamy do czynienia, gdy organizm zostanie wychłodzony – przy hipotermii łagodnej (obniżenie temperatury ciała do 35-32°C) oraz hipotermii umiarkowanej (32-28°C). Częste oddawanie moczu jest jednym z wielu objawów wychłodzenia organizmu, ale równie niebezpiecznym, jak pozostałe, zwłaszcza gdy nie są uzupełniane płyny. Zimna diureza, czyli częste oddawania moczu z powodu zimna, może prowadzić do odwodnienia, a w konsekwencji do niebezpiecznych dla zdrowia stanów, np. hiponatremii (czyli niedoboru sodu we krwi), hiperkaliemii (czyli gdy jest za dużo potasu we krwi), hipokalemii (gdy jest za mało potasu we krwi) czy hipomagnezemii (niedobór magnezu we krwi) . Wszystkie te stany – nieleczone – mogą prowadzić do śmierci, bo zaburzają równowagę elektrolitową organizmu. Aby uniknąć tego niebezpieczeństwa, należy uzupełniać płyny, dobrze nawodnić organizm.

Na czym polega zimna diureza?

Dlaczego się tak dzieje? Gdy jest zimno, nasz organizm próbuje zminimalizować utratę ciepła. Zwężają się naczynia krwionośne, a przez to zmniejsza się dopływ krwi do skóry i kończyn (to dlatego najpierw zimno nam w palce u dłoni). Ten proces nazywa się wazokonstrykcją. W wyniku tego procesu zwiększa się ciśnienie krwi. Aby wyregulować ciśnienie krwi, aktywniej zaczynają pracować nerki – filtrują krew z nadmiaru wody, by zmniejszyć jej objętość. Wzmaga się diureza (wielomocz), a zmniejszone wytwarzanie wazopresyny prowadzi do zaburzeń we wchłanianiu zwrotnym (reabsorpcji) wody i sodu w kanalikach dystalnych. Dochodzi do poliurii izoosmotycznej. Powikłaniem są straty elektrolitów.
Gdy pęcherz wypełnia się nadmierną ilością płynu, odczuwamy potrzebę oddania moczu. Szacuje się, że dobowa produkcja moczu przy temperaturze ciała 32°C wzrasta dwukrotnie, a przy 30°C trzykrotnie. Produkowanie dużej ilości rozcieńczonego moczu prowadzi w czasie ogrzewania pacjenta do względnej hipowolemii, nazywanej wstrząsem z ogrzewania.

Ważne!

Ponieważ pęcherz jest jednym z ujść ciepła z organizmu, picie wody na mrozie może powodować jeszcze poważniejsze wychłodzenie się organizmu. Jeśli grozi jest wam zimno, poszukajcie ciepłego miejsca, w którym możecie się ogrzać i napić. Unikajcie też długotrwałego przebywania na dworze w mroźne dni czy noce. Niektóre źródła podają, że uniknąć zimnej diurezy pomoże nam również umiarkowany wysiłek fizyczny, czyli na przykład raźny marsz (a nie na przykład leżenie na saniach).

Jakie mogą być objawy wychłodzenia w stopniu łagodnym i umiarkowanym?

  • dreszcze (ustępują po spadku temperatury ciała poniżej 30°C, ale to już świadczy o skrajnym wychłodzeniu), niestety drżenia mogą nie występować gdy pacjent jest pod wpływem alkoholu, opioidów lub ma urazy ciała;
  • migotanie przedsionków,
  • podwyższone ciśnienie tętnicze krwi,
  • wielomocz (tzw. zimna diureza),
  • zaburzenie świadomości (aż do jej utraty),
  • halucynacje,
  • poszerzone źrenice,
  • zmniejsza się ilość oddechów,
  • zwalnia metabolizm.
  • organizm przestaje się bronić przed zimnem, odwadnia się.