Lekarz dostał do testowania aplikację na smartfona. Przypadkiem wykrył u siebie raka

03.10.2019 14:24
lekarz

Lekarz miał przetestować pierwszy na świecie przenośny aparat USG z aplikacją interpretującą wyniki. Przyłożył sondę do szyi i... przeżył szok.

 Dr John Martin z The Butterfly Network miał przetestować pierwszy na świecie przenośny aparat USG z aplikacją interpretującą wyniki. Aparat przesyła dane na smartfona, gdzie poddawane są one analizie przez specjalną aplikacją. Ponieważ mężczyzna wyczuł u siebie zgrubienie na szyi, z ciekawości przyłożył sondę. Przeżył szok, gdy okazało się, że to rak.

Niewielkie zgrubienie na szyi

- Zauważyłem u siebie niewielkie zgrubienie na szyi. Zamierzałem to zignorować, jak to zwykle robią to lekarze - mówi dr John Martin, puszczając oko do kamery.

Jednak gdy mężczyzna zdał sobie sprawę z tego, że w dłoni trzyma właśnie kompletny system do obrazowania, postanowił skorzystać z okazji. "Wziąłem sondę, przystawiłem ją sobie do szyi i spojrzałem na telefon. To był rak. Jestem pacjentem numer jeden" - relacjonował lekarz w mediach.

Eksperci wskazują, że przenośne USG może być krokiem milowym w diagnostyce medycznej. Wprowadzenie urządzenia iQ na rynek komercyjny będzie miało szczególne znaczenie dla osób niepełnosprawnych, rekonwalescentów, a także dla chorych w rejonach, gdzie dostęp do opieki medycznej jest utrudniony.

Domowa diagnostyka

Przenośna diagnostyka to przyszłość medycyny. Niedawno Polscy naukowcy poinformowali, że udało im się stworzyć pierwszy na świecie inteligentny stetoskop. StethoMe nagrywa, identyfikuje i klasyfikuje zarejestrowane dźwięki, a następnie ocenia, czy pojawiły się jakieś nieprawidłowości i informuje, czy zalecana jest konsultacja lekarska.

W tym z kolei rozwiązaniu lekarze upatrują szansę na ograniczenie wizyt rodziców z dziećmi u pediatrów, co przyczyni się do zmniejszenia kolejek do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej.

Dowiedz się więcej: Dziecko męczy kaszel? Niedługo osłuchasz je w domu sam

Źródło: uk.news.yahoo.com