Testy zbiorowe na koronawirusa to oszczędność. Wymazy będą ze sobą mieszane?

01.07.2020
Aktualizacja: 01.07.2020 11:09
Testy zbiorowe na koronawirusa to oszczędność
fot. Shuttestock

Testy zbiorowe na obecność koronawirusa pozwolą badać duże grupy razem - przekonują naukowcy. Jak wygląda procedura?

Wymazy pobierane byłyby od całych grup osób, a następnie mieszane ze sobą w jednej próbówce. Wynik negatywny wyklucza obecność koronawirusa u całej grupy. Natomiast pozytywny stanowi podstawę do dalszego testowania indywidualnego.

Testy zbiorowe na koronawirusa - na czym polegają?

Wyjaśnienie idei testów zbiorowych na koronawirusa znaleźć można na łamach "Scientific American".

Załóżmy, że badasz 100 osób, a jedna z nich ma wynik pozytywny. Normalnie wykonałbyś 100 testów diagnostycznych. Ale dzięki testom grupowym możesz podzielić te 100 osób na pięć grup po 20 osób. Robisz pięć testów. Jeśli pierwsze cztery próbki próbek dadzą wynik negatywny, wyeliminowałeś 80 osób. Jeśli wynik ostatniej grupy jest pozytywny, każdą próbkę z ostatniej puli testujesz osobno, żeby zidentyfikować chorego.

Oszczędność? Wykonałeś 25 testów zamiast 100.

Testy zbiorowe na koronawirusa w Polsce

Koncepcja testów zbiorowych przypisywana jest Robertowi Dorfmanowi i Davidowi Rosenblattowi, ekonomistom, którzy podczas II wojny światowej włączyli się w walkę z kiłą. Próbki krwi mężczyzn badane były razem. Jeśli wszystkie testy wróciły negatywnie, uznawano, że mężczyźni są zdrowi. Jeśli wynik testu grupowego był pozytywny, testowana była każda osoba w danej grupie z osobna.

Testy zbiorowe od dawna pomagają w diagnostyce innych chorób, m.in. HIV czy malarii.

Natomiast testy zbiorowe na koronawirusa przeprowadzane są m.in. w domach opieki w Niemczech i Singapurze.

W Polsce nad testami zbiorowymi na koronawirusa pracują Naukowcy z Instytutu Nenckiego Polskiej Akademii Nauk pod kierownictwem prof. dr hab. Agnieszki Dobrzyń. Projekt nosi nazwę SONAR Anty-CoronaVirus.

Źródło: elemental.medium.com