Testy immunologiczne. Prof. Jakub Rybka: "Nie chcemy dzielić ludzi"

21.04.2020 09:36
Prof. Jakub Rybka CZT UAM
fot. Prof. Jakub Rybka/CZT UAM

 - Mamy nadzieję, że nasz test będzie gotowy do końca wakacji - mówi prof. Jakub Rybka z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. 

Na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu wdrażany jest test immunologiczny, który pozwoli ocenić odporność na koronawirusa. O tym, jak działają testy immunologiczne opowiada kierownik projektu, wicedyrektor Centrum Zaawansowanych Technologii UAM prof. Jakub Rybka.

Czym się różnią testy immunologiczne od tych obecnie wykonywanych?

Testy immunologiczne wykonywane są z krwi. Sprawdzamy, czy pacjent wytworzył przeciwciała przeciw koronawirusowi, czyli coś, co pojawia się w osoczu po kontakcie z wirusem. Nie badamy obecności wirusa, bezpośrednią obecność wirusa bada test genetyczny. Bardzo często są one ze sobą mylone, tym bardziej, że polski test genetyczny został opracowany przez nasze koleżanki i kolegów z Instytutu Chemii Bioorganicznej również w Poznaniu.

Czekaliśmy na plazmid od prof. Floriana Krammera...

Przepraszam, ale co to jest plazmid?

Plazmid to jest część DNA, niezbędna do stworzenia komponentów testu. Autorem testu jest prof. Florian Krammer z Icahn School of Medicine w Mount Sinai w Nowym Jorku, wybitny wirusolog, a prywatnie mój kolega z czasów doktoranckich na Universitat fur Bodenkultur Wien. Prof. Krammer rozesłał swój test do 200 krajów na świecie. W Europie trafił on do Wiednia a następnie, dzięki uprzejmości pani prof. Raingard Grabherr, do nas. Natychmiast rozpoczęliśmy prace laboratoryjne.

W przypadku testów, które otrzymaliśmy od prof. Krammera, możemy badać tzw. neutralizujące przeciwciała, czyli IgG. Nie chcemy badać, czy pacjent jest zarażony, tylko czy przebył zakażenie i nabył odporność na koronawirusa.

Na jakim etapie są prace? To jest perspektywa tygodni czy raczej miesięcy?

Zdecydowanie tygodni. Pracujemy wraz z Instytutem Biologii Molekularnej i Biotechnologii, Wydziału Biologii praktycznie bez przerw. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, a jestem przekonany, że tak, to test będzie dostępny pod koniec wakacji.

UAM
fot. Zespół CZT UAM: prof. UAM dr hab. inż. Jakub D. Rybka, Julia Semba, prof. dr hab. Krzysztof Sobczak, prof. dr hab. Bronisław Marciniak (Dyrektor CZT), Adam Mieloch, Tomasz Szymański, Zuzanna Rogalska, dr Filip Porzucek

Jak wygląda testowanie testów?

Jestem po rozmowach z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Poznaniu. Dyrekcja udostępni nam dwie próbki osocza sprzed 2018 roku, żeby była pewność, że pacjent na pewno nie miał kontaktu z koronawirusem SARS-CoV-2. Wystąpimy też do Komisji Bioetycznej, żeby uzyskać zgodę na przeprowadzenie testów u ochotników w szpitalach.

Co da wynik?

Test da odpowiedź na pytanie, czy przeszliśmy zakażenie koronawirusem oraz czy mamy na niego odporność. Będziemy mieli informację o odporności populacyjnej.

Odporność - to pewne?

Ostatnio przetoczyła się dyskusja o ponownych zachorowaniach. Z moich rozmów z ekspertami wynika, że są rożne modele tej sytuacji. Mogłoby być tak, że pacjent przeszedł tylko pierwszy etap choroby, bo ona przebiega dwuetapowo, i został wypisany do domu. Druga opcja jest taka, że replikacja wirusa spadła tak nisko, że test genetyczny go nie wyłapał i pacjent został wypisany do domu. Trzecia opcja: test był fałszywie ujemny, co też jest możliwe. Dominują opinie, że to nie było drugie zarażenie.

W kontekście testów immunologicznych pojawiły się takie pojęcia jak "certyfikaty odporności", "przepustki COVID", "paszporty immunologiczne", co wzbudziło kontrowersje...

Pojawiły się zarzuty, że chcemy dzielić ludzi. Tymczasem chodzi o to, żeby ludzie z pierwszej linii frontu, czyli personel medyczny, kierowcy MPK czy sprzedawcy w sklepie, mogli wrócić do pracy. Chodzi o pomoc ludziom, a nie o dzielenie społeczeństwa.