Test z krwi na endometriozę: 90 procent skuteczności

02.04.2019 12:49
Powstał test z krwi na endometriozę
fot. Shutterstock

Jednym z najbardziej palących problemów współczesnej medycyny jest rozwikłanie zagadki endometriozy, powodującej ból i niepłodność u milionów kobiet. Właśnie powstał prosty test z krwi, który usprawni diagnostykę.

Endometrioza, czyli gruczolistość macicy lub wędrująca śluzówka macicy, to choroba polegająca na nieprawidłowym umiejscowieniu fragmentów błony śluzowej. Złuszczająca się w cyklu miesiączkowym śluzówka powoduje ból, przyczynia się również do powstawania niepłodności. Z powodu niespecyficznych objawów diagnostyka jest wydłużona, zajmuje średnio 7,5 roku. Teraz ma się to zmienić.

Diagnostyka endometriozy

Do tej pory najskuteczniejszą metodą diagnozowania endometriozy była laparoskopia, podczas której do jamy brzusznej, przez niewielkie nacięcia na skórze, wprowadza się narzędzia diagnostyczne, w tym kamerę.

Choć zabieg uznawany jest za mało inwazyjny, jest to jednak operacja przeprowadzana w znieczuleniu ogólnym, wymagająca takiego samego przygotowania jak np. do cholecystektomii.

Zobacz także: Znieczulenie do zabiegu: ogólne i miejscowe. Jakie są wskazania? 

Laparoskopia wiąże się z pobytem w szpitalu, na nacięcia zakładane są szwy, a przez kilka tygodni po zabiegu nie można dźwigać, żeby nie nabawić się przepukliny. Lekarze i pacjenci często zwlekają z podjęciem decyzji o poszerzeniu diagnostyki, przez co średnio trwa ona aż 7,5 roku.

Endometrioza: źródło bólu i problemów z płodnością

W czasie menstruacji część komórek endometrium może nieprawidłowo przemieścić się do jajowodów, a następnie do jamy brzusznej. Komórki endometrium następnie wszczepiają się w otrzewną, pęcherz lub jajniki, powodując powstawanie guzków i torbieli. Endometrioza objawia się zazwyczaj ogromnymi bólami menstruacyjnymi, bólem podczas stosunku i niepłodnością.

Brytyjscy naukowcy wychodzą naprzeciw problemowi, prezentując prosty test z krwi na endometriozę.

Test na endometriozę

Nowy test powstał we współpracy MDNA Life Sciences z naukowcami z Uniwersytetu Oksfordzkiego. Metoda polega na wyłapywaniu we krwi drobnych fragmentów DNA, które pojawiają się już na wczesnym etapie choroby. Test daje 90 proc. szans na postawienie właściwej diagnozy, a rozpoznanie możliwe jest w ciągu zaledwie kilku dni.

Twórcy nowej metody mają nadzieję, że test będzie dostępny dla pacjentek do końca 2019 roku. Początkowo indywidualny koszt może wynosić nawet 250 funtów, ale, biorąc pod uwagę skalę problemu, zapewne szybko pojawią się petycje, żeby objąć go refundacją.

MDNA Life Sciences ma już na koncie sukcesy związane z przełomami w zakresie diagnostyki medycznej. Firma opracowała m.in. badanie krwi na raka gruczołu krokowego. W przyszłym roku ma wypuścić na rynek testy na raka jajnika i raka trzustki. Być może w 2021 roku uda się także zakończyć pracę nad testami diagnostycznymi na raka płuc, wątroby i żołądka.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: news.sky.com