Zamknij

Ponad połowa Europejczyków ma nadwagę. Polacy w połowie stawki

22.07.2021
Aktualizacja: 23.07.2021 08:03
Połowa Europejczyków ma nadwagę
fot. Shutterstock

Z danych Eurostatu wynika, że aż 53 proc. dorosłych mieszkańców Unii Europejskiej miało w 2019 roku nadwagę. Jest też spory odsetek osób otyłych, a zaledwie kilka procent ma niedowagę. Choć liczby te nie są pocieszające, to w Europie jest i tak lepiej niż w Stanach Zjednoczonych czy w Wielkiej Brytanii.

Statystki, które opublikował Europejski Urząd Statystyczny (Eurostat), dotyczą sytuacji z 2019 roku. Dane zostały opracowane na podstawie analiz wskaźnika masy ciała (BMI), czyli stosunku wagi do wzrostu. Z danych tych wynika, że:

  • 53 proc. dorosłych mieszkańców Unii Europejskiej miało nadwagę
  • 17 proc. Europejczyków zmagało się z otyłością
  • 45 proc. mieszkańców UE miało prawidłową wagę
  • 3 proc. - niedowagę.

To dane jeszcze sprzed pandemii – czy koronawirus mógł jeszcze pogorszyć te statystyki? Zapewne niebawem się tego dowiemy. Sytuacja w Europie jest jednak i tak lepsza niż np. w Stanach Zjednoczonych czy w Wielkiej Brytanii. Jeśli chodzi o nadwagę, to w USA odsetek ten wynosi 67,9 proc., natomiast w Wlk. Brytanii nadwagę ma 63,7 proc. dorosłych. Najwięcej otyłych także jest w USA (ponad 36 proc.) i w Wlk. Brytanii (prawie 28 proc.).

Nadwaga w Europie – ma ją więcej mężczyzn czy kobiet?

Między poszczególnymi państwami członkowskimi UE istnieją spore różnice pod względem odsetka dorosłych osób z nadwagą:

  • najwięcej osób z nadwagą mieszka w Chorwacji i na Malcie – po 65 proc.
  • najniższy odsetek osób mających nadwagę jest we Włoszech (46 proc.), Francji (47 proc.) i Luksemburgu (48 proc.)
  • w Polsce wskaźnik nadwagi u dorosłych wynosi 58 proc.

Okazuje się też, że wszystkich państwach członkowskich UE to mężczyźni mają większą predyspozycję do gromadzenia zbędnych kilogramów. Największe różnice między płciami odnotowano w Luksemburgu, gdzie nadwagę miało 59 proc. mężczyzn oraz 38 proc. kobiet; w Czechach było 70 proc.mężczyzn z nadwagą i 51 proc. kobiet, a na Cyprze odpowiednio 59 proc. i 41 proc. W Polsce stosunek ten wynosi 68 proc. mężczyzn do 50 proc. kobiet.

Wskaźnik BMI – prosty, ale ma swoje ograniczenia

Wskaźnik BMI (Body Mass Index), zwany także wskaźnikiem Queteleta, to najprostsza i najpowszechniej stosowana metoda oceny stopnia otyłości. Według zaleceń WHO, to właśnie za pomocą BMI powinno się rozpoznawać tę chorobę. U podstaw obliczania tego wskaźnika leży przekonanie, że osoby tego samego wzrostu mają podobną ilość beztłuszczowej masy ciała (tkanki mięśniowej i kości), więc różnica w ich masie ciała wynika z różnej zawartości tkanki tłuszczowej w organizmie.

Wskaźnik BMI jest niezwykle łatwy do obliczenia: BMI = masa ciała (kg)/wzrost (m)2

Na podstawie wielkości BMI określa się, czy dana osoba ma:

  • niedowagę: BMI <18,5
  • prawidłową masę ciała: BMI 18,5-24,9
  • nadwagę: BMI 25-29,9
  • otyłość: BMI ≥30

Choć BMI jest proste do obliczenia, to warto pamiętać, że ma pewne ograniczenia. Wskaźnik ten nie w pełni bierze pod uwagę masę ciała związaną z zawartością tłuszczu w organizmie człowieka z ilością mięśni oraz wody, a także nie uwzględnia rozmieszczenia tkanki tłuszczowej (tłuszcz brzuszny jest najbardziej niebezpieczny). Ponadto BMI może nie być wiarygodne, zwłaszcza u osób z rozbudowanymi mięśniami – osoby z dużą ilością tkanki mięśniowej mają wysokie BMI, mimo stosunkowo niewielkiej ilości tkanki tłuszczowej.

Źródło: PAP / mp.pl / dane nt. USA i Wlk. Brytanii za WOF (The World Obesity Federation)