Jak wykonać w domu test na koronawirusa SARS-CoV-2? Lekarz tłumaczy

15.05.2020
Aktualizacja: 15.05.2020 11:09
Jak wykonać w domu test na koronawirusa SARS-CoV-2? Lekarz tłumaczy
fot. Facebook

Doktor Maciej Jędrzejko ze Śląskiego Instytutu Matki i Noworodka w Chorzowie podczas live’a na Facebooku wyjaśnił, jak samodzielnie w domu wykonać test w kierunku koronawirusa SARS-CoV-2.

Czego potrzebujemy, by wykonać test na koronawirusa w domu?

Aby wykonać test, potrzebujemy:

  • test płytkowy, serologiczny, który ocenia obecność przeciwciał IgG oraz IgM na podstawie jednej kropli krwi (można go kupić w aptekach, niestety są one w sprzedaży w paczkach po 20, a nawet 100 sztuk; cena to około 60 zł od sztuki, w hurcie około 40 zł),
  • jałowego gazika,
  • płynu dezynfekującego,
  • płynu rozcieńczającego (powinien być dołączany do testu),
  • nakłuwacza (może być zdezynfekowana igła).

Ważne! Ten test jest testem jakościowym, a nie ilościowym. Co to oznacza? Ten test mówi nam tylko, czy jest reakcja układu odpornościowego na obecność tego wirusa, czy mamy przeciwciała.

– Poniekąd na tej podstawie możemy wnioskować, czy jesteśmy zakażeni, czy nie jesteśmy zakażeni i na jakim etapie tego zakażenia jesteśmy – wyjaśnia dr Jędrzejko.

Jak wygląda domowy test w kierunku koronawirusa SARS-CoV-2?

Z wyglądu przypomina domowy test ciążowy. Różnica tkwi w liczbie pól. Są na nim cztery pola:

  • IgM,
  • IgG,
  • C (control), czyli pasek kontrolny, oraz
  • miejsce do umieszczenia krwi.

Pasek kontrolny jest bardzo ważny. Jeśli nie pokaże się on na teście, test jest nieważny i trzeba go wykonać ponownie.

Jak wykonać test w kierunku koronawirusa?

Najpierw myjemy ręce, potem dezynfekujemy palec, który będziemy nakłuwać, wysuszamy go gazikiem. Potem otwieramy test. Nakłuwamy palec, lekko wyciskamy kroplę krwi w odpowiednie miejsce. Następnie dodajemy dwie krople płynu rozcieńczającego. I odstawiamy test na 10 minut. Ważne! Musi on leżeć płasko.

– Jeżeli jesteśmy zdrowi i nie mieliśmy kontaktu z wirusem, to pasek kontrolny musi być dodatni, a pozostałe dwa paski ujemne – tłumaczy dr Maciej Jędrzejko.

Jak odczytać wyniki domowego testu w kierunku koronawirusa?

  • IgG ujemne, IgM ujemne

Gdy pojawia się, tylko pasek kontrolny, a pozostałe dwa są niewidoczne, to oznacza, że wynik testu na koronawirusa SARS-CoV-2 jest ujemny. Najprawdopodobniej osoba wykonująca test nie miała kontaktu z koronawirusem i nie ma odporności.

  • IgG dodatnie, IgM ujemne 

Gdy pasek pojawia się w miejscu paska kontrolnego i IgG, oznacza to, że przebyliśmy zarażenie koronawirusem (chorowaliśmy lub przechodziliśmy infekcję bezobjawowo), czyli mamy tzw. odporność czynną.

  • IgM dodatnie, IgG ujemne 

Gdy paski pojawiają się w miejscu paska kontrolnego oraz IgM, oznacza to, że być może jesteśmy zarażeni koronawirusem SARS-CoV-2 i mamy silną zakaźność. W takim przypadku należy zachować szczególną ostrożność, odizolować się od ludzi. Badanie należy koniecznie potwierdzić metodą PCR w laboratorium wskazanym przez sanepid.

  • IgM dodatnie, IgG dodatnie

Gdy paski pojawiają się w miejscu paska kontrolnego oraz IgM, a także IgG, może to oznaczać, że jesteśmy w środku infekcji. To znaczy trwa ona około 14 dni (przeciwciała IgM pojawiają się po 3-7 dniach, a przeciwciała IgG po około 14 dniach).

Czy domowy test w kierunku koronawirusa jest skuteczny?

Dr Jędrzejko wspomina, że test, który on wykonuje, według deklaracji producenta ma 95-procentową skuteczność. Wykonując go należy pamiętać, że przeciwciała IgM, oznaczające "świeżą" infekcję mogą pojawić się od 3 do 7 dni od zakażenia. Natomiast przeciwciała IgG pojawiają się po około 14 dniach od zakażenia. Dlatego – zadaniem dr Jędrzejko – taki test należy powtarzać nawet raz w tygodniu.

Czy poluzowanie obostrzeń jest dobre?

Zdaniem doktora jesteśmy w bardzo niebezpiecznym momencie. – Wbrew zapewnieniom rządu jesteśmy naprawdę na szczycie pandemii. To jest mocno niebezpieczny moment – powiedział podczas live’a dr Jędrzejko. I dodał: – Ryzyko zarażenia na zewnątrz jest dużo większe niż miesiąc temu. Dalej jest niebezpiecznie, nawet bardziej niż było.
Zaapelował do wszystkich, by nosili prawidłowo maseczki. Jego zdaniem, to nie jest odpowiedni moment na zluzowanie obostrzeń. On sam nie rozstaje się z płynem dezynfekującym.

Źródło: Facebook