Dziecko męczy kaszel? Niedługo osłuchasz je w domu sam

04.02.2019 11:27
Kaszel mokry czy suchy? Pomoże ocenić inteligentny stetoskop
fot. Shutterstock

Polacy stworzyli pierwszy na świecie inteligentny stetoskop, który nagrywa, identyfikuje i klasyfikuje zarejestrowane dźwięki. Na koniec ocenia, czy pojawiły się jakieś nieprawidłowości i informuje, czy zalecana jest konsultacja lekarska.

Na katar rady nie ma: sól morska do nosa, nebulizacje z roztworu soli fizjologicznej, ciepłe picie, dużo cierpliwości. Gdy pojawia się kaszel, rodzice często decydują się na wizytę u lekarza, ponieważ nie są w stanie sami ocenić, czy wynika on jedynie z podrażnienia gardła przez spływający katar, czy też może rozwija się już zapalenie oskrzeli lub zapalenie płuc. Zdaniem ekspertów domowy stetoskop mógłby znacząco ograniczyć liczbę wizyt lekarskich przy przeziębieniach.

Kaszel suchy czy mokry?

StethoMe jest kompaktowy i mieści się w dłoni. Specjalna aplikacja na smartfonie podpowiada, jak prawidłowo przeprowadzić badanie, czyli w jakich dokładnie miejscach na ciele umieścić aparat. Stetoskop nagrywa, identyfikuje i klasyfikuje zarejestrowane dźwięki. Po zakończeniu badania rodzic otrzymuje ocenę, czy pojawiły się jakieś nieprawidłowości.

Jeśli konieczna jest konsultacja lekarska, specjalista otrzymuje zapis badania zarówno w postaci dźwięku, jak i jego obraz graficzny, co ma ułatwić postawienie ostatecznej diagnozy.

Twórcy inteligentnego stetoskopu zapewniają, że jest on w stanie rozpoznać ponad 12 tys. dźwięków i wciąż się uczy. „Z dotychczasowych prób wynika, że jego oceny stanu płuc są o 8 punktów procentowych trafniejsze niż lekarzy” – poinformował Wojciech Radomski ze StethoMe na konferencji prasowej zorganizowanej w Warszawie. Oczywiście ostateczną diagnozę stawia lekarz.

Wstępna ocena funkcjonowania układu oddechowego małego dziecka może znacznie zmniejszyć liczbę niepotrzebnych wizyt u lekarza, a jest ich sporo.

Dr Michał Sutkowski

Stetoskop w każdym domu

Prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych dr Michał Sutkowski twierdzi, że inteligentny stetoskop może się przyczynić do rozwoju telemedycyny, ułatwiając pracę lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej.

Jak wyliczyli eksperci, dziecko zmaga się z przeziębieniem średnio osiem razy w roku. W Polsce jest 5,8 mln dzieci do 14. roku życia, czyli rocznie monitorowania wymaga 46 mln przypadków przeziębień, bo niektóre z nich mogą doprowadzić do zapalenia płuc. „Wstępna ocena funkcjonowania układu oddechowego małego dziecka może znacznie zmniejszyć liczbę niepotrzebnych wizyt u lekarza, a jest ich sporo” – powiedział dr Michał Sutkowski na briefingu dla dziennikarzy.

Wojciech Radomski ze StethoMe przekonywał w rozmowie z PAP, że nie ma drugiego takiego urządzenia rynku. „Są jeszcze dwa podobne stetoskopy, głównie w Stanach Zjednoczonych, ale ich działanie polega jedynie na przekazywaniu zarejestrowanych dźwięków do lekarzy, którzy je oceniają. Polski aparat wyposażony jest w sztuczną inteligencję i sam dokonuje wstępnej oceny, choć ostatecznie o rozpoznaniu decyduje lekarz” – wyjaśnił.

Urządzenie testowane jest obecnie przez ponad 50 lekarzy w 20 ośrodkach na terenie 10 krajów świata. Na rynek ma wejść w 2020 roku. W Polsce początkowo ma być dostępny dla pacjentów korzystających z abonamentów medycznych w ośrodkach prywatnej służby zdrowia. Zdaniem dr. Michała Sutkowskiego inteligentny stetoskop powinien w przyszłości trafić „pod strzechy”, podobnie jak termometr.

Źródło: naukawpolsce.pap.pl