Brytyjczycy zgodzili się na powołanie do życia dziecka trojga rodziców

05.02.2018 15:17

Definicja tradycyjnej rodziny może już wkrótce odejść do lamusa. Brytyjski Urząd ds. Płodności i Embriologii (HFEA) wydał zgodę na zapłodnienie zarodków, które mają w sobie materiał genetyczny pochodzący od dwóch kobiet i jednego mężczyzny. Ma to zapobiec powstaniu zaburzeń mitochondrialnych prowadzących do nieuleczalnych chorób genetycznych.

Brytyjczycy zgodzili się na powołanie do życia dziecka trojga rodziców fot. pixaby.com/CC0 Public Domain/Joanne Collins Photography/REX/East News

Jedno dziecko, troje biologicznych rodziców

Brytyjskie dziecko trojga rodziców nie będzie pierwszym, które posiada w sobie geny dwóch „matek” i jednego ojca. Na świecie urodziło się już dwóch chłopców mających troje biologicznych rodziców. Jeden z nich urodził się w 2016 roku w klinice w Meksyku, drugi na początku 2017 roku na Ukrainie.

Kontrowersyjna metoda eliminowania już na etapie zarodkowym mutacji prowadzących do poważnych chorób będzie mogła być wykorzystywana także przez Brytyjczyków.

Nowy sposób na eliminowanie wad genetycznych?

Lekarze z Centrum Płodności w Newcastle otrzymali zgodę na przeprowadzenie terapii mitochondrialnej w przypadku dwóch pacjentek zagrożonych tzw. zespołem MERRF, czyli chorobą mitochondrialną zwaną padaczką miokloniczną z czerwonymi poszarpanymi włóknami. Przypadłość ta jest uznawana za nieuleczalną. Zapada na nią statystycznie jedna na 100 tys. osób, u których może dojść m.in. do utraty kontroli nad mózgiem, sercem i mięśniami, głuchoty, demencji, a także spazmów oraz ogólnego osłabienia organizmu.

Zdaniem ekspertów żadna z kobiet, którym pozwolono na zabieg, nie jest w stanie urodzić dziecka bez ryzyka przeniesienia tej choroby. Procedurę zapłodnienia brytyjskiego „dziecka trojga rodziców” ma nadzorować prof. Mary Herbert.

Zagłosuj

Czy uważasz, że metoda pozwalająca na dzieci trojga rodziców jest etyczna?

Dwie matki, jeden ojciec

Powołanie do życia dziecka trojga rodziców wymaga zapłodnienia komórki jajowej za pomocą standardowej procedury in vitro. Nie czeka się jednak w tym przypadku na dalszy rozwój zarodka. Zamiast tego lekarze pobierają chromosomy rodziców, które wszczepiają do komórki jajowej dawczyni pozbawionej wcześniej własnego materiału genetycznego. Powstanie w ten sposób embrion posiadający chromosomy kobiety i mężczyzny oraz dawczyni materiału genetycznego (zastępującego uszkodzone mitochondria).

Brytyjski Narodowy Fundusz Zdrowia zakłada, że za pomocą terapii polegającej na zamianie mitochondrialnego DNA na zdrowy materiał genetyczny będzie można leczyć w przyszłości około 25 kobiet rocznie. Pozwoli to na zapobieganie wielu chorobom genetycznym, w wyniku których noworodkom grozi m.in. niedorozwój umysłowy, ślepota, zanik mięśni oraz niewydolność niektórych narządów.

źródło: The Guardian

________

zdrowie.radiozet.pl/π

Oceń