Suplementy diety to nie leki! Resort zdrowia ostrzega przed ich nadużywaniem

16.05.2018 18:24

Choć nie mają działania leczniczego, to w Polsce można dostać specyfiki, które mają być pomocne przy wszelkich możliwych dolegliwościach – od bólu głowy po poprawę potencji. Regularnie stosuje je połowa Polaków. Eksperci alarmują, że wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że mogą wchodzić w interakcje z innymi środkami i poważnie szkodzić zdrowiu.

Suplementy diety, GIS, kontrola, leki, tabletki, pigułki, znak zapytania fot. Shutterstock

Co za dużo, to niezdrowo – zwłaszcza w przypadku suplementów

Aż 72 proc. Polaków przyznaje się do używania suplementów diety. 48 proc. sięga po nie systematycznie. Są łatwo dostępne i wielu z nas wydaje się, że ich używanie jest bezpieczne. Innego zdania są specjaliści z Ministerstwa Zdrowia, którzy są przerażeni, jak niska jest świadomość na temat zagrożeń związanych z nadużywaniem tych specyfików. Niewiele osób nadal zdaje sobie sprawę z tego, że nawet popularny miłorząb japoński, kozłek lekarski czy wapń, mogą wpływać na działanie innych leków, które zażywamy.

Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało, że ma w planach powstanie nowego programu, który miałby ostrzegać Polaków przed skutkami nieuzasadnionego zażywania suplementów diety. Służyby on zwiększeniu bezpieczeństwa pacjentów. Wiele dolegliwości, na które się skarżą, często jest skutkiem braku wiedzy o tym, ze zażywane przez nich środki w połączeniu z innymi farmaceutykami, mogą być szkodliwe dla zdrowia.

Eksperci ostrzegają, że świadomość społeczna na temat tego, jak suplementy diety mogą wpływać na działanie leków, jest bardzo niska. Nadal wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że w interakcję z innymi lekami może wchodzić np. popularny miłorząb japoński, kozłek lekarski czy wapń.

Uwaga na suplementy: szkodzić może nawet... tran!

Wiceminister zdrowia Marcin Czech jest przekonany, że niezbędne jest edukowanie społeczeństwa na temat stosowania popularnych w Polsce suplementów. Trzeba też zmodyfikować niektóre przepisy:

"

Stosowanie tranu u dzieci powoduje wzrost ryzyka krwawień podczas operacji. Niektóre świadome ośrodki w informacjach przed zabiegami informują, żeby nie przyjmować tranu przez dwa tygodnie, ale nie wszystkie.

To przykład, jak ważna jest świadomość, że suplementy mogą wykazywać działanie biologiczne czy modyfikować funkcje fizjologiczne organizmu. "

Ministerstwo chce zwiększyć wiedzę o działaniach niepożądanych suplementów

Marcin Czech ogłosił również, że resort zdrowia planuje wprowadzenie nowego sposobu raportowania działań niepożądanych suplementów diety a także uporządkowanie rynku reklam i dodatkowe opłaty za wprowadzanie nowych specyfików na rynek:

"

Mamy taki pomysł, żeby badać suplementy i dokładniej analizować ich skład, bo to może się wiązać z zagrożeniem życia publicznego.  "

Mimo że suplementy diety nie mają działania leczniczego, to wielu ludzi (głównie za sprawą reklam) uważa, że mają korzystny wpływ na zdrowie. W tej chwili ich producenci mogą wprowadzać na rynek kolejne produkty tylko po zgłoszeniu ich do GIS. W przypadku prawdziwych leków procedura dopuszczenia ich do użytku jest dużo bardziej skomplikowana, dlatego urzędnicy nie wykluczają, że wkrótce przepisy obowiązujące w tym zakresie będą musiały być zaostrzone.

Suplementy diety: Nie leczą, za to mogą szkodzić!

Zrzut ekranu 2018-05-16 o 18.18.12
fot. East News

Kontrolerzy Najwyższej Izby Kontroli w raporcie opublikowanym w 2017 roku, znaleźli w niektórych przebadanych przez nich suplementach... narkotyki, m.in. substancje psychoaktywne podobne do amfetaminy, środki psychoaktywne lub składniki działające podobnie jak pigułki gwałtu a nawet... bakterie kałowe.

Z kolei prof. Kardas z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi przekonuje, że wyniki badań prowadzonych w jego ośrodku wskazują na to, że ponad połowa ankietowanych uważa, że suplementy diety są bezpieczne i mają pozytywny wpływ na zdrowie. Co 10. badany zgłaszał jednak szereg działań niepożądanych spowodowanych ich stosowaniem (m.in. problemy z funkcjonowaniem przewodu pokarmowego i różnego typu zaburzenia na tle psychicznym).

Jak tłumaczy prof. Kardas:

"

Z całą pewnością istnieje podejrzenie działań niepożądanych w związku ze stosowaniem suplementów.

W przeciwieństwie do leków, o których wiemy dużo, są testowane i bezpieczne, w przypadku suplementów często zdarzają się takie, których stosowanie budzi poważne wątpliwości. "

Po jakie suplementy diety najczęściej sięgają Polacy?

Jak wynika z raportu "Rynek suplementów diety. Bezpieczeństwo, trendy, regulacje (2017)" w Polsce najbardziej sprzedają się:

  • suplementy zawierające magnez (stanowią 26 proc. rynku tych produktów),
  • tzw. immunostymulatory (22 proc. rynku),
  • probiotyki (20 proc.),
  • produkty wzmacniające organizm (16 proc.),
  • witaminy i minerały dla dorosłych (16 proc.).

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: PAP/Ministerstwo Zdrowia/NIK

___

zdrowie.radiozet.pl/π

Oceń