Ocet zamiast antybiotyków? Z ranami po oparzeniach radzi sobie lepiej

04.05.2018 20:53

Dzięki antybakteryjnym właściwościom octu można leczyć rany po oparzeniach. Brytyjscy naukowcy dowodzą, że ten znany od ponad 6 tys. lat środek, działa szybciej i skuteczniej nawet niż współczesne antybiotyki, które przez superbakterie są coraz bardziej bezsilne wobec wielu patogenów.

Ocet zamiast antybiotyków? Na rany po oparzeniach jest skuteczniejszy fot. Shutterstock

Ocet do leczenia ran po oparzeniach nadaje się lepiej niż antybiotyki

Lecznicze właściwości octu znane są od wieków. Łagodzi stany zapalne, można go wykorzystywać do mieszanki zapobiegającej bólowi gardła, do płukanek przeciwdziałających łupieżowi, leczy się nim siniaki oraz przyspiesza gojenie ran. 

Już w 2015 roku brytyjscy naukowcy z University of Birmingham wskazywali, że wodny roztwór kwasu octowego może z powodzeniem ograniczać rozwój aż 29 rodzajów bakterii, które przyczyniają się do infekcji, zwłaszcza w przypadku ran po oparzeniach. 

Znakomite efekty badacze potwierdzili nawet w stosunkowo niewielkich stężeniach (poniżej 0,3 proc.). Mocno rozcieńczony ocet już zaledwie w ciągu 3 godzin jest w stanie powstrzymać nawet tak groźne patogeny, które mogą zgromadzić się w postaci tzw. biofilmu na ranie po oparzeniach. Testy laboratoryjne udowodniły, że ocet radzi sobie lepiej niż popularne antybiotyki m.in. w hamowaniu rozwoju:

  • bakterii E.coli,
  • Klebsiella pneumoniae,
  • Enterococcus faecalis,
  • Staphyloccoccus aureus,
  • Acinetobacter baumannii,
  • Pseudomonas aeurignosa.

Ocet: tańszy, szybszy i skuteczniejszy zamiennik antybiotyków?

Bakterie, które rozwijają się na ranach po oparzeniach (jako biofilm), są odpowiedzialne za powstawanie aż 80 proc. zakażeń (i zwiększają ryzyko sepsy, która jest główną przyczyną zgonów wśród pacjentów cierpiących z powodu tego typu obrażeń). To właśnie z tego powodu National Health Service, czyli odpowiednik naszego Narodowego Funduszu Zdrowia, zainteresował się wykorzystaniem go na szerszą skalę u wybranych pacjentów.

W tym celu rozpoczęto już nawet specjalne testy, którymi objęto pacjentów szpitala Queen Elizabeth w Birmingham. Mimo że ostateczne wyniki nie zostały jeszcze podane do informacji publicznej, już spekuluje się, że ocet może wkrótce stać się zamiennikiem dla stosowanych do tej pory antybiotyków, które ze względu na problem z superbakteriami stają się coraz mniej skuteczne. Jak potwierdzają badania, działają słabiej i wolniej nawet niż rozcieńczony ocet, który na dodatek jest w stanie dotrzeć niemal w każde miejsce, nawet tam, gdzie nie można zastosować antybiotyków w postaci maści czy kremów.

Lepiej nie polewaj ran octem! Ta metoda sprawdzi się tylko w przypadku naprawdę poważnych obrażeń

Choć antybakteryjne właściwości octu poradzą sobie doskonale z ranami po oparzeniach, to jednak eksperci przestrzegają przed pochopnym wyciąganiem wniosków i alarmują, że środek ten może być wykorzystywany głównie w przypadku takich ran, w których dochodzi do wysokiego ryzyka rozwoju poważnych infekcji. Samodzielnie lepiej więc nie polewać drobnych obrażeń octem, bo czasem możemy sobie w ten sposób zrobić jeszcze większą krzywdę. Zawsze lepiej skorzystać z porady lekarza.

TO CIĘ ZAINTERESUJE:

źródło: University of Birmingham/Deccan Chronicle/Daily Mail/Health

___

zdrowie.radiozet.pl/π

Oceń