Natto - fermentowana soja, która działa lepiej niż aspiryna

08.07.2016 13:14

Wszyscy stresują się dziś szczytem NATO w Warszawie. Doskonałą receptę na każde napięcie (nawet polityczne) od setek lat znają Japończycy. Uwielbiany przez nich tradycyjny przysmak z soi ma mnóstwo witaminy K, zawiera ceny enzym nattokinazę, a na dodatek jest skuteczniejszy niż aspiryna i niektóre leki na nadciśnienie. Dowiedzcie się więcej o niezwykle wszechstronnym działaniu Natto!

Natto - fermentowana soja, która działa lepiej niż aspiryna fot. Natto - fermentowana soja, która działa lepiej niż aspiryna

Dlaczego Japończycy należą do najzdrowszych i najdłużej żyjących ludzi na świecie? Sporą zasługę ma w tym dieta obfitująca w wyszukane potrawy stanowiące rodzaj naturalnego lekarstwa, które regularnie spożywane zabezpiecza organizm przed drobnoustrojami chorobotwórczymi.

Za jedno z najbardziej wartościowych źródeł witaminy K, witaminy C, żelaza i błonnika w Japonii uważa się Natto, czyli sfermentowaną suszoną soję.

Podobnie jak w przypadku tofu, które ma niewiele wspólnego z tym, co możemy spotkać na sklepowych półkach w Europie, danie to ma największe właściwości odżywcze zaraz po przygotowaniu, więc powinniśmy mieć na uwadze to, że towary, które docierają do nas z Azji, z pewnością nie są tym samym, co na co dzień mają w swym menu prawdziwi Japończycy.

Na Wyspach Japońskich powszechnie uważa się, że np. tofu powinno zostać skonsumowane jeszcze tego samego dnia, w którym się je przygotowało. Obowiązuje tam całkowity zakaz stosowania upraw modyfikowanych genetycznie (GMO) i ryzyko słabej jakości ziaren jest raczej niewielkie.

Witamina K dla mocnych kości

soybeans
fot.Yumehana/zesterdaily.com

Japońska populacja ma dużo mniejszy współczynnik złamań kości niż standardy europejskie i amerykańskie, choć ich dieta jest bardzo uboga w nabiał i sery, które powszechnie zaleca się u nas na poprawę gęstości kości i przeciwdziałanie osteoporozie. Dlaczego tak się dzieje?

Okazuje się, że także i w tym przypadku Japończycy mają rację i ich praktyki okazują się być dużo korzystniejsze pod względem zdrowotnym.

Ze względu na dietę bardzo ubogą w witaminę K, która w najlepiej przyswajalnej dla organizmu postaci pochodzi z produktów fermentowanych, Amerykanie i Europejczycy muszą sobie dużo częściej radzić z takimi problemami jak krwawienia z dziąseł, z przewodu pokarmowego, a także z zakrzepami oraz wszelkimi dolegliwościami związanymi z nieprawidłowym poziomem gęstości kości.

Z trwających 5 lat badań dotyczących wpływu spożywania owoców i warzyw na współczynnik gęstości mineralnej kości przeprowadzonych przez międzynarodowy zespół naukowców pod kierownictwem prof. C.J. Prynne wynika, że w ciągu ostatnich 50 lat nasza codzienna, zachodnia dieta stała się dużo bardziej uboga w witaminę K2.

Przeczytaj: Ból głowy może mieć związek z niedoborem witamin

Kiedyś wartość odżywcza zielonych roślin liściastych - głównego źródła pochodzenia witaminy K2 w pożywieniu Europejczyków - była dużo wyższa. Ze względu na mniej zasobne w chemikalia i środki ochrony roślin uprawy, przed laty jedzenie opierające się na doskonale znanych nam do dziś potrawach, bardziej sprzyjało naszemu zdrowiu. W naszym menu było też dużo więcej potraw fermentowanych, które jak się okazuje są niezbędne do zachowania właściwego balansu i równowagi kwasowo-zasadowej.

W Japonii przetrwał jednak zwyczaj sięgania po Natto, które w postaci sfermentowanej soi zdaje się być lepiej przyswajalne nawet niż zielone współczesne zielone warzywa liściaste, które w obecnej formie nie są już takie same, jak jeszcze pół wieku temu.

Nattokinaza - enzym silniejszy niż aspiryna

Oryginalny przepis na japońskie Natto wymaga użycia specjalnego sprzętu do fermentacji oraz kilku suszonych źdźbeł ryżu, w których mogą egzystować niektóre gatunki grzybów.

W dawnych czasach ziarna soi przechowywano w małych snopkach. Mocno ściśnięte sojowe grona miały w ten sposób zapewnione idealne warunki do rozwoju bakterii Bacillus Natto, niezbędnych wytworzenia nattokinazy - enzymu, który okazał się niezwykle cenny dla zdrowia.

natto rice
fot. bentoboxmag.ca

Naukowcom z Erasmus Medical Center z Rotterdamu w Holandii po 10 latach badań udało się wykazać, że witamina K zapobiega odkładaniu się wapnia w tętnicach.

Nattokinaza, czyli enzym powstający pod wpływem bakterii Baccillus natto pozwala z kolei ograniczać tworzenie się zakrzepów, a także rozrzedza krew, chroniąc układ krwionośny przed zatorami. Jego działanie nierzadko porównuje się do aspiryny, a także leków obniżających ciśnienie krwi. Konsumpcja Natto nie wiąże się jednak z działaniem niekorzystnych skutków ubocznych, tak jak w przypadku wielu farmaceutyków.

Ze względu na sporą zawartość fitoestrogenów roślinnych w soi, często poleca się je kobietom w okresie menopauzy.

Okazuje się jednak, że w przypadku Natto, ze względu na proces fermentacji, bioprzyswajalność hormonów roślinnych jest dużo wyższa, dlatego są lepiej wchłaniane przez organizm. Na dodatek w takiej postaci sprzyjają też naszym jelitom poprzez pozytywny wpływ na tworzenie się korzystnych bakterii probiotycznych.

Natto pomaga obniżać poziom cholesterolu we krwi, przeciwdziała cukrzycy, zaparciom, miażdżycy i chroni przed osteoporozą. Naukowcy przekonują, że potrawa ta pozwala zapobiegać demencji starczej, chorobie Alzheimera i wykazuje działanie antykancerogenne.

Afrykańska odmiana natto

African-Natto
fot.Rik Schuiling/Wikimedia Commons

Natto po tajsku podane na liściach bananowca

Thai-natto-
fot. Noneam/Dreamstime

Natto w wersji instant

___

Redakcja Zdrowo Bardzo/π

Oceń