Neurobiolog z Uniwersytetu Yale: "Wino rozwija inteligencję!"

13.12.2017 15:51

Picie umiarkowanych ilości wina ma lepszy wpływ na nasz mózg niż słuchanie muzyki a nawet rozwiązywanie skomplikowanych zadań matematycznych - przekonuje Gordon M. Shepherd, który od lat bada co najbardziej pobudza do aktywności nasze szare komórki.

Neurobiolog z Uniwersytetu Yale: "Wino rozwija inteligencję!" fot. East News/pixaby.com

Wino z... IQ

Choć od dawna wino uważane jest za jeden z najbardziej szlachetnych trunków, to jednak dotąd niewiele wiedzieliśmy o tym, że może sprzyjać rozwojowi naszej inteligencji. Znany neurobiolog z Uniwersytetu Yale przeanalizował, w jaki sposób jego smak sprzyja aktywacji tych rejonów mózgu, które odpowiadają za to, w jaki sposób kojarzymy fakty i przyswajamy wiedzę.

Naukowiec twierdzi, że odpowiada za to reakcja, jaka zachodzi w naszym mózgu pod wpływem smaku wina. Okazuje się, że trunek ten - jeśli tylko nie przesadzimy z jego spożyciem - może stymulować nasze szare komórki. Co więcej, jego działanie może być bardziej efektywne niż słuchanie muzyki czy matematyka. Dlaczego dotąd nie zwrócono na to uwagi?

Szare komórki lubią smak wina?

Zrzut ekranu 2017-12-13 o 14.25.25
fot. pixaby.com/CC0 Public Domain

Zdaniem neurobiologa dotychczasowe badania dotyczące wpływu wina na nasz organizm nie były skupione na całościowej reakcji, jaka zachodzi pod wpływem spożywania tego trunku. Zdaniem Shepherda można to porównać do tego w jaki sposób nasz mózg odbiera kolory.

Chodzi o to, że molekuły wina same w sobie nie mają żadnego smaku. Za to, że jednak wyczuwamy jego aromat odpowiadają podobne mechanizmy, które potrzebne są nam do odczytywania poszczególnych barw. To właśnie dzięki tej reakcji nasz mózg mógł ewoluować i rozwinąć taki poziom inteligencji, który umożliwił nam postęp cywilizacyjny.

Wszystko przez to, że smakowanie wina to skomplikowany proces, który pobudza wiele zmysłów. Kiedy przykładamy kieliszek wina do ust aktywują się kubki smakowe na języku, nos wyczuwa specyficzny aromat, a dopiero później zaczynamy odczuwać pełen bukiet. Nie warto jednak przesadzać - wtedy efekt będzie przeciwny i zamiast wydawać się bardziej elokwentnym, w skutek alkoholowego upojenia staniemy się bełkotliwi. Jak zwykle więc potwierdza się stare porzekadło - co za dużo, to niezdrowo. Zamiast upijać się winem lepiej wykorzystać jego niezwykłe właściwości i... poić się wiedzą na lekkim rauszu! 

Zagłosuj

Jaki rodzaj alkoholu spożywasz najczęściej?

źródło: Gordon M.Shepherd/Neurology/independent.co.uk

______

zdrowie.radiozet.pl/π

Oceń