Zamknij

Zbadano wpływ nauki zdalnej na zdrowie i sen nastolatków. Wyniki zaskakują

12.01.2022 14:35
Eastnews/Tom Merton
fot. Eastnews/Tom Merton

Zamknięcie szkół wpłynęło pozytywnie na jakość snu i inne parametry zdrowotne nastolatków. Naukowcy potwierdzają: zajęcia szkolne powinny zaczynać się później.

Nauka zdalna, która była nieunikniona podczas pierwszej fali koronawirusa, wpłynęła negatywnie na psychikę uczniów. Izolacja od rówieśników i przedłużające się zamknięcie w domu nasiliły u nastolatków zaburzenia psychiczne (stany depresyjne, lękowe), a także uzależnienie od komputera. Dzieci zmagały się z marazmem i samotnością, a także stresem wynikającym mi.in. z braku relacji z innymi. Do spadku jakości życia oprócz rozłąki z rówieśnikami mogły się przyczynić mniejsza aktywność fizyczna oraz dłuższy czas spędzany przed ekranami. Pandemia potwierdziła, że szkoła jest ważna nie tylko ze względu na zdobywanie wiedzy, ale również budowanie więzi społecznych. Według ekspertów niektóre popandemiczne skutki psychologiczne mogą ujawnić się dopiero za kilka lat.

Najnowsze badania dowodzą jednak, że mimo negatywnego wpływu nauki zdalnej na psychikę nastolatków, domowe nauczanie poprawiło niektóre parametry ich zdrowia. Pozytywne następstwa nauki zdalnej to m.in. późniejsze wstawanie, dzięki któremu nastolatkowie doświadczyli poprawy ogólnego stanu zdrowia. Potwierdzają to naukowcy z Uniwersytetu w Zurychu na łamach „JAMA Network Open”. Ich zdaniem jest to dowód na to, że zajęcia szkolne powinny zaczynać się nieco później.

Naukowcy: podczas lockdownu uczniowie spali średnio 75 minut dłużej

Najnowsze badanie przeprowadzone na Uniwersytecie w Zurychu wykazało, że podczas lockdownu uczniowie spali średnio o 75 minut dziennie więcej. Jak mówi współkierownik omawianego badania prof. Oskar Jenni – Ponieważ nie musieli dojeżdżać do szkół, mogli później wstawać. Co za tym idzie, znacznie poprawiła się ich jakość życia, a spożycie alkoholu i kofeiny spadło – dodaje.

Na potrzeby analizy naukowcy przeprowadzili ankietę internetową wśród 3664 uczniów szkół średnich w Zurychu. Pytali ich wzorce snu i odczuwaną jakość życia. Następnie porównali odpowiedzi z podobną ankietą z 2017 roku (3 lata wcześniej), w której wzięło udział 5308 młodych osób.

Jak pokazały wyniki, w ciągu trzech miesięcy, w których szkoły pozostawały zamknięte, młodzież w dni szkolne wstawała około 90 minut później, a kładła się spać średnio o 15 minut później. Oznacza to, że całkowita ilość ich snu wzrosła o około 75 minut na dobę. W weekendy czasy snu obu grup były bardzo zbliżone. Studenci z grupy „lockdownowej” oceniali wyżej swoją jakość życia związaną ze zdrowiem, a ilość spożywanego przez nich alkoholu i kofeiny była mniejsza, niż w grupie sprzed badanej przed pandemią.

–  Chociaż zamknięcie szkół doprowadziło do pogorszenia stanu zdrowia psychicznego i samopoczucia wielu młodych ludzi, to nasze badanie ujawnia także pozytywne strony nauki online, na które do tej pory nie zwracano uwagi – podkreśla prof. Jenni.

Lekcje zaczynają się za wcześnie?

Deficyt snu i przewlekłe zmęczenie u nastolatków to problem na całym świecie. Brak snu prowadzi do niepokoju, pogłębia stany lękowe i pogarsza funkcje poznawcze.

– Wczesny początek lekcji koliduje z naturalnymi, biologicznie uwarunkowanymi wzorcami snu nastolatków. Ponieważ muszą tak wcześnie wstawać do szkoły, wielu z nich cierpi na chroniczny brak snu – opowiada naukowiec. Nasze odkrycie wyraźnie wskazuje na korzyści płynące z rozpoczynania zajęć szkolnych o późniejszej porze. Tak, aby dzieci mogły więcej spać – podsumowuje autor badania.

Profesor podkreślił, że pozytywne skutki dla zdrowia i związanej z nim jakości życia byłyby jeszcze większe, gdyby nie negatywne skutki pandemii dla zdrowia psychicznego młodzieży.

Źródło: PAP