Zamknij

Zakażenie meningokokowe może zabić. Nie lekceważ tych objawów

12.04.2021
Aktualizacja: 12.04.2021 18:56
Objawy zakażenia meningokokowego
fot. Shutterstock

Zakażenie meningokokowe, nieleczone, może zabić w ciągu 24 godzin. Rozpoznanie tej choroby może być bardzo trudne, bo objawy choroby wywołanej przez meningokoki są niecharakterystyczne i mogą sugerować inne choroby.

  1. Czym jest inwazyjna choroba meningokokowa?
  2. Inwazyjna choroba meningokokowa – jakie mogą być jej objawy?
  3. Szczepienia przeciwko meningokokom są niezwykle ważne

Szczepienia przeciwko meningokokom są niezwykle istotne, zwłaszcza w czasie pandemii, gdy dostęp do lekarzy jest utrudniony. Nieleczona inwazyjna choroba meningokokowa może w ciągu 24 godzin doprowadzić do zgonu dziecka – alarmuje lek. med. Łukasz Durajski z Krajowego Komitetu Weryfikacyjnego ds. Eliminacji Odry i Różyczki (WHO) i dodaje, że z powodu sepsy meningokokowej w styczniu i lutym tego roku zmarła trójka dzieci: sześcioletni chłopiec ze Świdnicy, kilkumiesięczny chłopiec ze Szczecina oraz 4,5-miesięczna dziewczynka z Zabrza.

To o tyle smutne, że istnieje skuteczna metoda zapobiegania tej chorobie – szczepienia przeciwko meningokokom

Brak szczepień to nie jedyny problem. Drugim jest jej właściwe rozpoznanie tej choroby.

– Zakażenie meningokokami jest o tyle problematyczne, że nawet gdyby nie było pandemii i mielibyśmy pełen dostęp do służby zdrowia, rozpoznanie go stanowi bardzo duże wyzwanie dla lekarzy – tłumaczy Łukasz Durajski i dodaje, że nawet badając pacjenta w gabinecie, lekarz nie zawsze jest w stanie stwierdzić, że za parę godzin rozwinie się sepsa meningokokowa. Objawy inwazyjnej choroby menigokokowej są bowiem mało charakterystyczne.

Czym jest inwazyjna choroba meningokokowa?

Meningokoki to bakterie, które wywołują inwazyjną chorobę meningokokową (IChM). Najczęściej przebiega ona pod postacią sepsy z zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych (60 proc. przypadków), samej sepsy lub samego zapalenia opon. Na tę chorobę można zachorować w każdym wieku, ale najczęściej chorują dzieci do 5. roku życia, przy czym szczyt zachorowań przypada w pierwszym roku życia. Inwazyjna choroba meningokokowa może bardzo szybko doprowadzić do zgonu (umiera nawet co szósty chory) lub powikłań (dotykają co piątego chorego), które skutkują trwałym inwalidztwem.

Inwazyjna choroba meningokokowa – jakie mogą być jej objawy?

Objawy inwazyjnej choroby menigokokowej są mało charakterystyczne i mogą sugerować inne choroby. Zalicza się do nich m.in.:

– Mogą to być cechy każdej innej infekcji: od zwykłego przeziębienia, przez grypę po COVID-19 – tłumaczy Łukasz Durajski i dodaje, że przy sepsie meningokokowej ważne są pierwsze 24 godziny. To one decydują, czy pacjent (zarówno dziecko, jak i dorosły) przeżyje. Tymczasem przez pierwsze kilka, a czasem nawet kilkanaście godzin występują objawy, które w żaden sposób nie wskazują, że stan pacjenta może się dramatycznie pogorszyć.

Ekspert podkreśla, że gdy pojawiają się bardziej niepokojące objawy, takie, jak zmiana koloru skóry i wybroczyny, które są konsekwencją zmian zakrzepowo-zatorowych, to jest to już etap, kiedy pacjent ma bardzo małe szanse na przeżycie.

Szczepienia przeciwko meningokokom są niezwykle ważne

– Ta trójka dzieci, które zmarły z powodu sepsy meningokokowej, poniosła dramatyczne konsekwencje braku profilaktyki. To dowodzi, jak ważne są szczepienia, mimo tego, że jest to stosunkowo rzadka choroba. Szczepienia są jedynym narzędziem, które znacznie zwiększa szanse, że pacjent zakażony meningokokami przeżyje i nie będzie miał ciężkich powikłań – tłumaczy dr Durajski i dodaje, że niestety bardzo często zakażenia meningokokami są lekceważone. Jego zdaniem szczepienia przeciw meningokokom oraz przeciw wirusowi HPV, który przyczynia się do rozwoju raka szyjki macicy, powinny być finansowane przez Ministerstwo Zdrowia, podobnie jak szczepienia przeciwko pneumokokom czy rotawirusom (weszły one do programu szczepień jako obowiązkowe).

W Polsce szczepienia przeciw meningokokom są zalecane, co w praktyce oznacza, że rodzice muszą za nie płacić sami.

Z raportu Krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego (KOROUN) opublikowanego w czerwcu 2020 r. wynika, że w 2019 r. większość przypadków inwazyjnej choroby meningokokowej wywołały meningokoki typu B (66 proc. wszystkich zakażeń), a wśród najmłodszych dzieci do 2. roku odpowiadały one za jeszcze wyższy odsetek zachorowań – 75 proc. Dlatego eksperci zalecają, by małe dzieci w pierwszej kolejności szczepić przeciwko meningokokom typu B. Szczepionki można stosować już u dzieci od 2. miesiąca życia. Dostępne są bowiem dwie szczepionki białkowe przeciw meningokokom typu B: jedna z nich od 2. miesiąca życia, a druga od 10. roku życia.

Za pozostałe zakażenia meningokokowe odpowiadają meningokoki typu C (20 proc.), W (11 proc.), Y (2 proc.), A (1 proc.). W Polsce dostępne są dwie szczepionki skoniugowane przeciw meningokokom typu A, C, W, Y (jedna dla dzieci od szóstego tygodnia życia, druga dla dzieci w wieku od dwóch lat) oraz jedna szczepionka skoniugowana przeciw meningokokom typu C (dla dzieci od 2. miesiąca życia).

Eksperci z polskich i międzynarodowych towarzystw naukowych podkreślają istotność kontynuowania szczepień w czasie pandemii. Profilaktyka jest szczególnie istotna w sytuacji obciążenia systemu opieki zdrowotnej chorymi na COVID-19.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: PAP

Lek. med. Łukasz Durajski z Krajowego Komitetu Weryfikacyjnego ds. Eliminacji Odry i Różyczki (WHO), członek Amerykańskiej Akademii Pediatrii (American Academy of Pediatrics).