Czy moje dziecko dobrze widzi? 6 powodów do niepokoju

16.03.2020
Aktualizacja: 16.03.2020 15:44
Czy moje dziecko dobrze widzi? 6 powodów do niepokoju
fot. Shutterstock

Choć wady wzroku występują u kilkulatków coraz powszechniej, nadal bywają wykrywane z opóźnieniem. Tymczasem zdiagnozowanie  odpowiednio wcześnie może zapobiec poważniejszemu upośledzeniu wzroku dziecka, np. zezowaniu.

Skąd wzrost częstotliwości występowania wad wzroku u dzieci? Winny jest brak właściwej stymulacji narządu widzenia i "cyfrowy" styl życia, który przejmują od dorosłych już kilkulatki.

Co zrobić, aby dziecko miało dobry wzrok?

Wskazane jest, by maluch spędzał codziennie około 2 godzin na świeżym powietrzu, gdzie może ćwiczyć oczy patrząc w dal. To naturalne dla aparatu widzenia – w przeciwieństwie do skupiania wzroku na znajdującym się zbyt blisko (i pod nieanatomicznym kątem) ekranie smartfonu czy tabletu. Powoduje ono zwiększenie napięcia akomodacyjnego, co może prowadzić do powstania wady wzroku, zwłaszcza krótkowzroczności.

Dodatkowo, monitory emitują tzw. światło niebieskie, które w nadmiarze – szczególnie w przypadku oczu dziecka z nie w pełni wykształconymi mechanizmami obronnymi – także uszkadza wzrok. Zadbajmy zwłaszcza, by dziecko nie korzystało z urządzeń elektronicznych i nie oglądało telewizji w zaciemnionych pomieszczeniach. Taki kontrast wyjątkowo szkodzi oczom.

Oczywiście, nie zawsze możliwe jest spędzanie na zewnątrz wystarczającej ilości czasu. Możemy jednak ograniczyć czas, jaki dziecko spędza przed monitorami i zaproponować mu zabawy, które korzystnie wpłyną na wzrok.

W co się bawić z dzieckiem, by ćwiczyć wzrok?

Przykładem niech będzie ciuciubabka, w trakcie której konieczne jest zakrycie na jakiś czas oczu. To wystarczy, by zmniejszyć napięcie akomodacyjne. Warto też wpleść zamykanie oczu w codzienne czynności, takie jak mycie zębów. Pozwoli to im regularnie odpoczywać. Zachęcajmy też maluchy do systematycznych ćwiczeń narządu wzroku. Świetne dla wzmocnienia mięśni oczu jest naprzemienne patrzenie na obiekty znajdujące się w pobliżu i w dali, czy też wyszukiwanie w pomieszczeniu przedmiotów tego samego koloru – bez odwracania głowy, poruszając jedynie gałkami ocznymi.

Kolejnym elementem profilaktyki wad wzroku u dzieci w okresie rozwoju jest dobrze skomponowana dieta. Jadłospis kilkulatka powinien zapewniać właściwe dawki witamin A, B1, B2, C, E oraz cynku, luteiny, czy kwasów omega-3.

Czy moje dziecko dobrze widzi?

To pytanie z pewnością zadaje sobie wielu rodziców. Nie można liczyć na komunikat w tej kwestii od dziecka – jeśli wada u niego występuje, najprawdopodobniej nie ma ono jej świadomości. Na ewentualne sygnały gorszego wzroku pociechy musimy więc zwracać uwagę sami. Zaniepokoić powinno nas:

  • mrużenie oczu podczas patrzenia w dal, przyglądanie się przedmiotom z nienaturalnie bliskiej odległości, siadanie zbyt blisko telewizora (objawy krótkowzroczności),
  • niechęć do zabaw i aktywności związanych z przyglądaniem się szczegółom (puzzle, układanki, kolorowanki, klocki, czytanie książeczek i nauka liter), oddalanie twarzy od oglądanych przedmiotów, siadanie możliwie daleko od ekranu telewizora czy komputera (nadwzroczność),
  • przekręcanie głowy bądź przymykanie jednego oka podczas skupiania wzroku (astygmatyzm, zez, różnowzroczność),
  • narzekanie na pieczenie i ból oczu, częste bóle głowy czy pocieranie oczu (ogólne przemęczenie aparatu widzenia spowodowane wadą wzroku),
  • problemy z koncentracją, skupieniem wzroku na jednym elemencie, czynnościami wymagającymi koordynacji oczu i rąk takimi jak chwytanie piłki, czy zachowaniem równowagi,
  • szczególna wrażliwość oczu dziecka na światło.

Każdy z tych symptomów może świadczyć o wadzie wzroku i powinien skłonić do udania się z dzieckiem do okulisty.

Jakiej diagnozy możemy się spodziewać?

U przedszkolaków najczęściej rozpoznajemy dalekowzroczność. Dzieci rodzą się bowiem z nadwzrocznością, która z czasem zanika, ale niestety nie u wszystkich. Krótkowzroczność diagnozujemy zwykle nieco później, już w wieku wczesnoszkolnym, kiedy dziecko zaczyna intensywniej pracować wzrokiem. Zdarza się też różnowzroczność, czyli sytuacja, w której jedno z oczu jest wyraźnie słabsze od drugiego. Może to doprowadzić do zeza.

W ogóle, niewyrównane wady wzroku mogą powodować trwałe upośledzenie widzenia. W przypadku jakichkolwiek symptomów złego widzenia u dziecka należy niezwłocznie udać się do lekarza. Ponadto należy profilaktycznie co najmniej raz zbadać okulistycznie każde dziecko jeszcze przed pójściem przez nie do szkoły, a najlepiej już w wieku około 3 lat.

Badania przesiewowe u przedszkolaków

Okuliści apelują zresztą o badania przesiewowe wśród przedszkolaków. Jedno z pierwszych tego typu badań w Polsce przeprowadzono w 2009 roku wśród pięciolatków uczęszczających do przedszkoli w Poznaniu (udało się zbadać 82 proc. z nich). Nieprawidłowości okulistyczne wykryto aż u jednej piątej dzieci. Niemal 90 proc. ich rodziców nie zdawało sobie sprawy z istnienia problemu ocznego u dziecka. Opieką okulistyczną objętych było zaledwie 12% przedszkolaków.

Jak zachęcić dziecko do noszenia okularów?

Jeśli okulista zaleci naszemu dziecku noszenie okularów, warto zaangażować je w wybór oprawek. Maluch chętniej będzie je nosić. Dostępne są oprawki plastikowe i gumowe, najbardziej odpowiednie dla kilkulatka. Warto także rozważyć plastikowe soczewki, które są najlżejsze i bardziej odporne na zniszczenia.

Pamiętajmy, że wzrok dziecka może pogorszyć się też czasowo w okresach trudnych dla niego emocjonalnie, takich jak pójście do przedszkola, konflikty w rodzinie, czy rozwód rodziców. To psychosomatyczny mechanizm obronny, który rodzicom każe zastanowić się, czego dziecko tak bardzo nie chce oglądać. Na szczęście, przyczyną tymczasowego gorszego widzenia mogą być też prozaiczne zmęczenie, czy stres.

Prof. Jerzy Szaflik jest założycielem Centrum Mikrochirurgii Oka "Laser" w Warszawie.