Zamknij

Z wadą zgryzu do logopedy? Specjalistka wyjaśnia, na co zwrócić uwagę

14.06.2021
Aktualizacja: 14.06.2021 17:00
Wizyta u logopedy
fot. Shutterstock

Oddychanie ustami, przerośnięty trzeci migdałek, zbyt długie ssanie butelki lub smoczka to wszystko może mieć wpływ na nieprawidłowe ułożenie języka w jamie ustnej. To z kolei może wpływać na rozwój wad zgryzu. Neurologopeda Anna Karowicz wyjaśnia, gdzie szukać przyczyny wad zgryzu i jak im zapobiegać.

Może się wydawać, że logopeda i ortodonta mają ze sobą niewiele wspólnego. Jeżeli jednak przyjrzymy się pracy obu tych specjalistów, to okaże się, że zajmują się jamą ustną, a ich praca się wzajemnie uzupełnia.

Na kształtowanie się zgryzu wpływa bowiem szereg czynników, którymi zajmują się logopedzi i czasem leczenie ortodontyczne nie przyniesie skutku, jeżeli pacjent najpierw nie popracuje nad przyczyną wady.

Przyczyn wad zgryzu warto szukać u logopedy

Na tworzenie się wad zgryzu, mogą mieć wpływ na przykład nieprawidłowa pozycja spoczynkowa języka i infantylne (niemowlęce) przełykanie. Taki typ przełykania charakteryzuje się tłoczeniem języka na przednie zęby. Osoby (również dorosłe) przełykające w sposób niemowlęcy nie są w stanie przełknąć śliny lub innego płynu z lekko uchyloną buzią, gdyż ich język naciska wówczas na zęby.

Kiedy mamy zamknięte usta i nasz język ''odpoczywa'', to czubek języka powinien być ułożony na wałku dziąsłowym (wyczuwalnym wzniesieniu) za górnymi zębami. Dzięki temu wpływa on na prawidłową budowę podniebienia. Język ułożony prawidłowo „rozpycha” podniebienie na boki, jednak jeżeli z jakiegoś powodu przebywa na dnie jamy ustnej, podniebienie rośnie do góry, co powoduje między innymi stłoczenia zębów.

Przyczyn nieprawidłowej pozycji spoczynkowej języka również może być wiele:

  • obniżone napięcie mięśniowe,
  • skrócone wędzidełko języka,
  • zbyt długie (lub zbyt intensywne) stosowanie smoczka lub butelki ze smoczkiem,
  • oddychanie ustami np. z powodu przerośniętego trzeciego migdała czy alergii.

Na co zwrócić uwagę?

Pozycję spoczynkową języka, zwłaszcza u małych dzieci możemy sprawdzić, otwierając im usta podczas snu poprzez pociągnięcie żuchwy w dół. Jeżeli język jest ''wklejony'' w podniebienie – możemy być spokojni. Jeżeli jednak język leży płasko oparty o dolny zęby lub jest między zębami (lub dziąsłami w przypadku niemowląt) – powinniśmy udać się do neurologopedy.

Specjalista znajdzie przyczynę problemu, zaleci masaże, ćwiczenia albo wyśle do kolejnych specjalistów, np. laryngologa (gdy problem stanowi oddychanie ustami), chirurga (gdy przyczyną jest skrócone wędzidełko), fizjoterapeuty (gdy u dziecka występuje obniżone napięcie mięśniowe).

Logopeda współpracuje z ortodontą również dlatego, że przyczyną nieprawidłowego kształtowania się zgryzu (a później wad wymowy) może być zbyt długie korzystanie ze smoczka lub butelki ze smoczkiem, ssanie kciuka, warg, pluszaków i innych przedmiotów, nieprawidłowy rozwój żucia i gryzienia (np., zbyt długo papki).

Zarówno w rozwoju mowy jak i w rozwoju zgryzu niezwykle istotne są prawidłowe funkcje prymarne, czyli między innymi prawidłowe rozszerzanie diety rozwijające żucie i gryzienie, oddychanie nosem, prawidłowo ułożony język w pozycji spoczynkowej i przełykanie. Warto więc do neurologopedów zabierać już niemowlęta, nawet na zwykłą kontrolę, aby upewnić się, że dziecko ma warunki do prawidłowego rozwoju zgryzu i mowy.