Zamknij

Specjaliści alarmują: polscy uczniowie widzą coraz gorzej. Co może im pomóc?

30.09.2022 09:07

Coraz więcej dzieci ma wady wzroku; dotyczy to już uczniów w klasach 1-3. Problemem jest nie tylko czas przy komputerze, ale też warunki, w jakich uczą się dzieci. Co jest największym problemem w polskich szkołach?

Human Centric Lighting: jak działa technologia?
fot. Shutterstock
  1. Dlaczego dzieci coraz gorzej widzą?
  2. Szkolne oświetlenie zaburza koncentrację i powoduje nieprzyjemne objawy
  3. Jak chronić oczy uczniów przez najbliższe 10 miesięcy?

Wzrok jest kluczowym narządem, jeśli chodzi o rozwój i zdobywanie wiedzy. Niestety, wady wzroku to jeden z najczęściej występujących problemów zdrowotnych wśród dzieci. Najczęściej diagnozuje się krótkowzroczność, nadwzroczność i astygmatyzm, jednak specjaliści mówią również o chorobach zezowych i niedowidzeniu.

– To są problemy, które mogą zostać na całe życie, jeżeli w porę nie zostaną wykryte i wyleczone – wskazuje okulista,  prof. Robert Rejdak.

Lekarz zastrzega, że im wcześniej rozpoczniemy terapię dziecka, tym większa szansa na przywrócenie pełnego widzenia.

Dlaczego dzieci coraz gorzej widzą?

Przyczyny pogorszenia wzroku uczniów są różne, jednak bardzo niekorzystny wpływ na oczy ma przebywanie w nienaturalnym środowisku. Uczniowie większość dnia spędzają albo w szkołach, albo przed komputerem. Spędzanie czasu przed ekranem powoduje wysiłek akomodacyjny oka, czyli proces polegający na dostosowaniu oka do oglądania przedmiotów znajdujących się w różnych odległościach.

Ogromnym problemem jest też sztuczne światło w szkołach. Chyba każdy z nas zapamiętał z czasów szkolnych głośne jarzeniówki, które brzęczały na cały regulator. Niestety nie jest to kadr z przeszłości –  zdecydowana większość polskich szkół nadal wyposażona jest w przestarzałe świetlówki liniowe. W ciągu roku dzieci spędzą około 1000 godzin w salach lekcyjnych, które są zamknięte, pozbawione naturalnego światła. To nie sprzyja zdrowiu, a wręcz zaburza rozwój młodych osób.

Szkolne oświetlenie zaburza koncentrację i powoduje nieprzyjemne objawy

Światło w pomieszczeniu oddziałuje na nas na trzy sposoby:

  • wizualny (odpowiada za przebieg procesów poznawczych)
  • pozawizualny (ma związek z naszym rytmem dobowym i synchronizacją wewnętrznego zegara, uwzględniając wędrówkę słońca i jego dobowy wpływ na człowieka)    
  • emocjonalny (wpływa na nasze samopoczucie, nastrój i dobrostan)

To dlatego należy dbać o jak najczęstszy dostęp do naturalnego światła. Nieleczone wady wzroku mogą prowadzić do poważnych problemów, m.in. niedowidzenia.

– Tradycyjnym źródłem światła w placówkach edukacyjnych są fluorescencyjne lampy t5/t8 – to rozwiązanie lata swojej świetności ma już dawno za sobą. Mamy tutaj kilka słabych punktów. Po pierwsze –  zawierają toksyczną rtęć, która w tej technologii jest niezbędna do wytworzenia energii elektrycznej, po drugie –  światło widzialne powstaje w wyniku przemiany szkodliwego światła ultrafioletowego, po trzecie migotanie światła nie zawsze jest widoczne gołym okiem, ale nasz mózg wciąż może je dostrzegać, co powoduje zmęczenie oczu i bóle głowy. Co więcej, nie mamy możliwości regulacji barwy światła, więc zainstalowana świetlówka o temperaturze 6500 Kelwinów, świecić będzie nieustannie ostrym chłodnym światłem i zaburzać nasz wewnętrzny rytm dobowy – wyjaśnia doktor Paweł Morawski, ekspert Trilux Polska.

Dzieci, które większość dnia są narażone na takie oświetlenie, mogą zmagać się z różnymi objawami, m.in. bólami głowy, zmęczeniem, sennością.

Jak chronić oczy uczniów przez najbliższe 10 miesięcy?

Jak możemy zapobiegać problemom ze wzrokiem u dzieci? Ważne jest przede wszystkim budowanie zdrowego nawyku spędzania czasu na świeżym powietrzu, w naturalnym świetle. Dziecko powinno spędzać na zewnątrz przynajmniej godzinę dziennie. Nie zapominajmy o regularnych badaniach wzroku, które należy wykonywać przynajmniej raz w roku. Oczywiście, jeśli zauważymy niepokojące objawy, powinniśmy od razu zgłosić się do specjalisty.

Nawet najlepsza technologia nie zastąpi naturalnego światła, które jest nam niezbędne do życia. Jednak wraz z postępem cywilizacji, naukowcy i inżynierowie wdrażają innowacje, które mają zbliżyć oświetlenie do ideału słonecznego. W szkole nasze dzieci powinny korzystać z opraw oświetleniowych, które w jak najlepszy sposób oddają realne barwy otoczenia (współczynnik CRI powyżej 90) i emitują jak najmniej oślepiającego blasku wpływającego na komfort widzenia (współczynnik UGR poniżej 19). Takie warunki spełnia nowoczesna technologia Human Centric Lighting. Jak działa?

– Oświetlenie opierające się na filozofii Human Centric Lighting – to rozwiązanie LED, stawiające w centrum potrzeby człowieka związane ze światłem. Szkoły, które zmodernizowały swój system oświetleniowy, mogą sterować oprawami tak, aby pozwolić uczniom rozpocząć naukę rano w ciepłym świetle z dużą domieszką czerwieni, która nie wyrywa organizmu z trybu nocnego odpoczynku. Do południa następuje zazwyczaj wzrost zawartości składnika niebieskiego w oświetleniu, co działa aktywizująco i zmniejsza senność – wyjaśnia działanie nowoczesnych systemów oświetleniowych doktor Paweł Morawski z Trilux Polska

Źródło: materiały prasowe, mp.pl