Okiem eksperta: Czy Twoje dziecko zbyt dużo gra na komputerze?

Aleksandra Supryn
29.09.2015 15:30
Okiem eksperta: Czy Twoje dziecko zbyt dużo gra na komputerze?
Fot. Okiem eksperta: Czy Twoje dziecko zbyt dużo gra na komputerze?

Kilkanaście lat temu dzieci zaraz po lekcjach zostawiały tornistry w domu, po czym wybiegały na podwórko, aby grać w klasy lub w piłkę nożną. Dziś, zamiast przebywać na świeżym powietrzu, młodzież coraz częściej wybiera alternatywną formę rozrywki – gry komputerowe. Dzięki nim łatwo przeżyć wiele pozytywnych emocji i zrelaksować się po męczącym dniu spędzonym w szkole. Niestety, bardzo szybko można się też od nich uzależnić. 

Jak rozpoznać uzależnienie od gier komputerowych?

Nie każde dziecko, które gra (nawet dość często) jest uzależnione. Nasze obawy powinny wzbudzić następujące symptomy:

 - dziecko spędza przy komputerze coraz więcej czasu, nie robiąc przerw i ograniczając inne aktywności (np. spotkania z kolegami, dotychczasowe zainteresowania, naukę, odrabianie lekcji, spanie, jedzenie);

 - zaniedbuje obowiązki domowe i szkolne, jego oceny są słabsze;

 - pojawiają się zmiany nastroju, problemy z koncentracją i zasypianiem, a także izolacja;

 - kłamie na temat tego, jak długo grało;

 - podczas prób ograniczenia korzystania z komputera reaguje rozdrażnieniem, agresją (werbalną, a czasem fizyczną) lub płaczem.

Jak pomóc dziecku w walce z uzależnieniem?

Przede wszystkim musimy być przygotowani na to, że dziecko lub nastolatek może nie dostrzegać problemu, zaprzeczać, że problem istnieje. Po drugie, nie oczekujmy, że porzuci granie z dnia na dzień – walka z uzależnieniem to proces, który trwa przez dłuższy czas. Musimy się też spodziewać wielu przykrych chwil i kłótni, ponieważ to na nas dziecko będzie wyładowywać negatywne emocje, gdy nie pozwolimy mu grać tak długo, jak by chciało. Dlatego nasza konsekwencja, a także częste okazywanie miłości (mimo złego zachowania), mają ogromne znaczenie. Niezbędne może okazać się też wsparcie psychologa.

Dowiedzmy się również, jakie gry lubi dziecko. W ten sposób nie tylko poznamy część jego świata, ale także przekonamy się, czy nie są to gry zawierające przemoc lub treści nieodpowiednie dla dziecka w tym wieku. Porozmawiajmy o tym, jak brutalność i agresja w świecie wirtualnym wpływają na emocje i zachowanie ludzi; uczmy swoją pociechę dostrzegać zalety i wady konkretnych gier. Ustalmy, z jakich może korzystać, a z jakich nie i dlaczego.

Warto przy tym zwrócić szczególną uwagę czy nasz syn lub córka grają sami, czy z innymi użytkownikami poprzez Internet (tak zwane gry MMOG – Massive Multiplayer Online Game). W tym drugim przypadku walka z uzależnieniem może być nieco trudniejsza, bo często zadania, które należy wykonać w grze, polegają na współpracy wielu osób. Dziecko, jako członek drużyny, ma poczucie obowiązku wobec pozostałych graczy.

Uzależnienie od gier u dzieci: co zrobić?

Oto kilka zasad, których należy się trzymać, aby pomóc dziecku uwolnić się ze szponów nałogu.

1. Stosujmy zasadę: najpierw obowiązki, potem komputer. I bądźmy konsekwentni.

2. Jeśli komputer stoi w pokoju dziecka, przenieśmy go do salonu lub w inne miejsce, które uniemożliwia izolowanie się od otoczenia.

3. Ustalmy, że dziecko może korzystać z komputera tylko wtedy, gdy jesteśmy w domu.

4. Określmy, ile godzin dziennie dziecko może spędzić przy komputerze. Możemy też zastosować metodę stopniowego ograniczania czasu, tzn. jeśli w poniedziałek nasza pociecha grała przez cztery godziny, we wtorek postarajmy się, by grała trzy i pół, w środę trzy, aż uzyskamy wyznaczony wcześniej przedział. Ustalmy też, że co pół godziny musi zrobić sobie przerwę.

5. Spędzajmy z dzieckiem więcej czasu, pokazujmy, jak gry można zastąpić innymi czynnościami (wypróbujmy np. ciekawe gry planszowe), rozwijajmy jego pozakomputerowe zainteresowania. Zapraszajmy do domu jego koleżanki i kolegów, starajmy się, by uprawiało jakiś sport, a za postępy w walce z nałogiem chwalmy i nagradzajmy.

A przede wszystkim sami dajmy dobry przykład – odłóżmy na bok tablet i pilot do telewizora. Będziemy nie tylko wzorem dla dziecka, ale też wzmocnimy więzi rodzinne.

 

mgr Anna Grzeszczyk [psycholog]