Szkoła dla dziecka z zespołem Aspergera: specjalna, integracyjna, ogólnodostępna?

26.06.2019
Aktualizacja: 29.10.2019 09:36
Zespół Aspergera
fot. Shutterstock

Mieliśmy bardzo zdolne dziecko z ogromnym potencjałem, a potem poszło do szkoły…. - tak zaczyna się opowieść rodziców dzieci z zespołem Aspergera. 

Mały „profesor” idzie do szkoły i często okazuje się, że wcale nie jest najlepszym uczniem w klasie. Co gorsza, w wielu dziedzinach jest przeciętny i ma problemy z zachowaniem. Dlaczego? Powody są dwa. Po pierwsze, szkoła w większości przypadków nastawiona jest na kształcenie i wychowanie ucznia myślącego neurotypowo. Po drugie, zmiana środowiska powoduje, że objawy związane z zespołem Aspergera zyskują na sile.

Nadwrażliwość sensoryczna, trudności emocjonalne, społeczne i komunikacyjne, pewna sztywność postępowania czy zaburzone funkcje wykonawcze dopiero w środowisku szkolnym zaczynają być bardzo widoczne i przeszkadzają w zdobywaniu wiedzy oraz w prezentowaniu zachowania adekwatnego do sytuacji. Ponadto duża grupa, inna tolerancja osób z otoczenia na postępowanie dziecka, ograniczone umiejętności naśladowania czy dostosowania się do wymagań, przeciążenie sensoryczne, trudności ze zrozumieniem komunikatów i odczytywaniem informacji pozawerbalnej oraz brak zrozumienia kontekstu powoduje, że nasze genialne dziecko gubi się w gąszczu zasad, norm, reguł i umów społecznych, żyje w permanentnym stresie i  zaczyna prezentować swoją frustrację na zasadzie walcz albo uciekaj. A to już krok od dużych problemów z zachowaniem.

Błąd systemowy polega na tym, że w szkołach brak jest specjalistów zajmujących się kształceniem dzieci ze spektrum autyzmu; pedagogów specjalnych, psychologów czy logopedów. Rodzic ma prawo wybrać dowolną szkołę dla swojego dziecka, przy czym w przypadku uczniów z zespołem Aspergera a więc ilorazem inteligencji w normie lub powyżej, powinna być to szkoła ogólnodostępna lub integracyjna. I znów kolejna decyzja przed rodzicami – którą wybrać?

Szkoła ogólnodostępna wciąż skupiona jest na uczniu neurotypowym, ma mniejsze zaplecze specjalistów, zajęć rewalidacyjnych, możliwości pomocy psychologa i może nie mieć nauczyciela wspomagającego. Za to w szkole integracyjnej dziecko otrzyma wsparcie w postaci zajęć rewalidacyjnych czy pomocy psychologiczno-pedagogicznej, będzie miało nauczyciela wspomagającego w klasie, ale może trafić do grupy, gdzie będzie 3-4 innych uczniów ze spektrum autyzmu, dzieci z ADHD, niedostosowaniem społecznym i opiniami z uwagi na różne deficyty. I tak nauczyciel wspomagający (obecnie zwany nauczycielem współorganizującym proces kształcenia) będzie miał 45 minut na zajęcie się wszystkimi dziećmi z trudnościami w klasie, w czasie gdy nauczyciel przedmiotu będzie starał się przeprowadzić lekcje w takich warunkach.

Zazwyczaj szkoły ogólnodostępne zachęcają rodziców, aby zapisali dziecko z zespołem Aspergera do szkoły integracyjnej, bo będzie mu tam lepiej. Terapeuci doradzają, aby zapisywać dziecko do małej, spokojnej klasy z nauczycielem wspomagającym, gdzie będzie pomoc psychologiczno-pedagogiczna, zajęcia rewalidacyjne ale…takich klas praktycznie nie ma. W pewnym sensie istnienie szkół integracyjnych powoduje, że szkoły ogólnodostępne czują się zwolnione z tego, aby dostosowywać program edukacyjny i wychowawczy do ucznia ze spektrum autyzmu, bo się w tym „nie specjalizują” I koło się zamyka.

Jaka szkoła dla dziecka z zespołem Aspergera?

Na początek potrzebna jest poprawna diagnoza. Ona nam powie, czy mamy rozważać szkołę specjalną, integracyjną czy ogólnodostępną. Ważna jest diagnoza różnicująca. Wielu rodziców pisze np. na forach, że lekarz czy psycholog powiedział, że dziecko ma „cechy zespołu Aspergera” czy „szczyptę autyzmu”. W nozologii i systemie oświaty nie ma takich jednostek. Te opisy nic nikomu nie mówią, nie są żadna diagnozą, a co najważniejsze nie pociągają za sobą żadnego wsparcia. Poprawna diagnoza powie nam, czy dziecko ma zespół Aspergera, autyzm atypowy lub autyzm wczesnodziecięcy. A może okazać się, że ma zupełnie inny problem, tylko podobne objawy. Dzieci z zespołem Aspergera są w normie intelektualnej, komunikują się, wiele z nich wykazuje ponadprzeciętne umiejętności. Co miałyby robić w szkole specjalnej?

Z drugiej strony, dziecko z autyzmem wczesnodziecięcym może wykazywać nieprzeciętne umiejętności w wybranej dziedzinie, posługiwać się prostą komunikacją słowną, ale pozostałe sfery rozwoju będą poniżej normy rozwojowej, a wtedy należy rozważyć szkołę specjalną. Biorąc pod uwagę przeciążenie szkół integracyjnych liczbą uczniów z różnego rodzaju trudnościami, skłaniam się ku temu, aby dziecko z zespołem Aspergera uczyło się w szkole najbliższej swojego miejsca zamieszkania. Prawdopodobieństwo, że będą w tej klasie inne dzieci ze spektrum czy dzieci z poważnymi problemami w zachowaniu jest dużo mniejsze niż w szkole integracyjnej a środowisko będzie bardziej stymulujące. Poza tym dziecko będzie miało możliwość spotkać po lekcjach na placu zabaw swoich kolegów ze szkoły, chodzić z nimi na basen czy inne zajęcia organizowane w okolicy. Wysyłanie go do szkoły integracyjnej jest dużym znakiem zapytania.

Szkoły integracyjne są obecnie przeciążone. Są to placówki, w których znajduje się bardzo dużo dzieci z różnego rodzaju zaburzeniami; przy czym część z tych dzieci ma oficjalnie zrobioną diagnozę i orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego, a duża część jest niezdiagnozowana, mimo ewidentnych objawów. Ich rodzice nie wiedzą z czym się mierzą, czasami nie chcą wiedzieć, a czasami nie trafiają do odpowiedniego specjalisty, ale czują, że dzieciak potrzebuje dodatkowego wsparcia, dlatego decydują się na szkołę integracyjną. I tak, zamiast 3-5 uczniów niepełnosprawnych (wg. ustawy o oświacie), mamy ich dużo więcej w jednej klasie. Jeśli na 20 dzieci, 5 ma orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego, kolejnych 3 dostanie takie orzeczenie w trakcie roku szkolnego (lub powinna je dostać), a jeszcze kilkoro ma opinię z poradni o różnego rodzaju deficytach, to tak naprawdę robi nam się grupa terapeutyczna. A my chcemy wysyłać dziecko tam, gdzie będzie nabywało prawidłowe wzorce zachowań, rozwijało swoje umiejętności społeczne czy komunikacyjne i w spokoju będzie pobierało naukę.

Dziecko z zespołem Aspergera w szkole

Znaczna liczba uczniów ze spektrum napotyka na poważne problemy podczas adaptacji do szkolnego środowiska i powrotu do niego po każdorazowej przerwie typu wakacje, ferie a nawet długi weekend. Planując przechodzenie dziecka z jednej placówki do drugiej, np. z podstawówki do liceum, musimy pamiętać o odpowiednim przygotowaniu młodego człowieka na zmiany. Ponadto na zakończenie edukacji powinniśmy pamiętać o przygotowaniu procesu tranzycji, czyli przejścia danej osoby z roli uczącego się do roli pracownika.

Niezależnie od wieku osoba ze spektrum musi wiedzieć, że nadchodzi zmiana placówki czy środowiska i zrozumieć wszystkie konsekwencje tej zmiany. Tu olbrzymią rolę mają do odegrania przede wszystkim rodzice a potem nauczyciele, wykładowcy czy w końcu pracodawcy. Dzieci ze spektrum autyzmu mają trudności z adaptacją do nowej sytuacji czy grupy. Uprzedzajmy o zmianach i modyfikacjach. Proponowałabym spotkanie indywidualne z przyszłą wychowawczynią, pedagogiem czy psychologiem szkolnym, zapoznanie dziecka z planem, salami, innymi pomieszczeniami typu szatnia, stołówka, sala gimnastyczna. Następnie zorganizowanie spaceru po szkole zgodnym z planem lekcji, omówienie gdzie kto siedzi na zajęciach, wskazanie miejsca, które dziecko zajmie w klasie. Przećwiczenie możliwych scenariuszy zastępstwa. Omówienie w domu jeszcze raz planu budynku, przećwiczenie drogi z klasy do łazienki, gabinetów pedagogicznych, wyjścia.

Kolejna rzecz to zapoznanie się ze wszystkimi nauczycielami oraz innymi pracownikami szkoły. Ważne jest także przedstawienie osoby, do której należy się zgłosić po pomoc w sytuacji trudnej: wychowawca, psycholog czy pedagog szkolny. Kolejna sprawa to ustalenie zasad panujących w szkole: jeśli mam problem, to nie wyciągam telefonu na lekcji i nie dzwonię do mamy, krzycząc: "Zabierz mnie stąd!", tylko proszę o pomoc wychowawczynię. I kluczowa sprawa: omówienie norm i reguł życia szkolnego, bazując na wizualizacji czyli planach i albumach aktywności, historyjkach społecznych, regulaminach, mapach myśli, wykresach etc.

Pierwsze dni mogą być trudne. Dobrze by było, gdyby dziecko do nowej placówki poszło z kimś, kogo zna. Koleżanka z przedszkola, kolega z podwórka, sąsiad. To jest wartość dodana takiej szkoły.

Szkoła prywatna czy państwowa?

Szukamy optymalnej klasy – małej, spokojnej, z zapleczem specjalistów, bogatą ofertą zajęć rewalidacyjnych, blisko domu – to nasz ideał. W przypadku szkoły prywatnej dochodzi czynnik ekonomiczny, czyli czesne. Czasami rodzice decydują się na takie rozwiązanie, z powodu mniejszych grup, kameralnych warunków, ciekawej oferty pozalekcyjnej, ale np. daleko od domu lub w szkole bez możliwości realizacji zaleceń z orzeczenia… Kolorowe witryny nęcą, ale to rodzice muszą sprawdzić, jak jest naprawdę.

Szkoła państwowa może nie ma potrójnego menu na każdy dzień, ma zdecydowanie liczebniejsze klasy i mniej pomocy dydaktycznych, ale jest bezpłatna i zatrudnia większość specjalistów, aby zrealizować zalecenia z orzeczenia, np. zajęcia rozwijające kompetencje emocjonalno-społeczne, zajęcia z logopedą, psychologiem czy pedagogiem specjalnym. Nie ma idealnej klasy – zawsze będzie coś za coś. Zawsze rodzic z ostateczną decyzją co do szkoły dla dziecka, pozostanie sam. Dlatego dobry wywiad, rozmowa z rodzicami starszych roczników, opinie o szkole czy poszczególnych specjalistach mogą okazać się kluczowe.

Pamiętajmy, że u części dzieci ze spektrum autyzmu występują zaburzenia wtórne; depresja, zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, zaburzenia lękowe czy choroby współwystępujące, np. celiaklia, padaczka etc. U innych współwystępuje nadpobudliwość psychoruchowa z zaburzeniami koncentracji uwagi, dyspraksja czy agnozja wzrokowa. Przy wyborze szkoły trzeba to wszystko wziąć pod uwagę.

Generalnie chcemy, aby w przyszłości dziecko z zespołem Aspergera nie miało trudności w funkcjonowaniu w środowisku neurotypowym. Jeżeli zafundujemy mu izolację na nauczaniu indywidualnym lub nauczanie domowe, gdzie od czasu do czasu ma tylko okazję spotkać rówieśników, klasę gdzie jest dowolność w wyborze zajęć lub klasę, gdzie większość uczniów przejawia trudności, to tego celu nie osiągniemy.

Ilona Rzemieniuk