Smoczek dla dziecka: szkodliwy czy nie? Fakty i mity o smoczkach

08.06.2018 11:56
Nie wszystkie dzieci potrzebują smoczna, niektórym wystarcza ssanie piersi lub butelki
fot. East News

Smoczek jest przedmiotem kontrowersyjnych dyskusji. Niektórzy lekarze twierdzą, że ssanie przez dzieci smoczka prowadzi do rozwoju wad zgryzu i próchnicy, a także zaburza laktację. Inni specjaliści przekonują, że smoczek to niewinny przedmiot przynoszący dziecku ukojenie i obniżający poziom frustracji. Używany umiejętnie i w odpowiednim czasie nie powinien szkodzić dziecku. Dowiedz się, czy smoczek szkodzi, czy pomaga dziecku.

Smoczek jest dla malucha niezwykle ważny. Daje poczucie ukojenia i bezpieczeństwa, uspokaja i pozwala usnąć. Choć smoczek zaspokaja podstawową potrzebę ssania u noworodków, to bywa przedmiotem kontrowersyjnych dyskusji. Jego zastosowanie budzi także wśród rodziców spore wątpliwości.

Dziecko potrafi ssać już w łonie matki, dlatego po porodzie niemowlęta odpowiednio przystawiane w większości przypadków potrafią naturalnie ssać pierś. Sam odruch ssania pozwala dzieciom zaspokoić potrzeby emocjonalne, pomaga zmniejszyć poziom frustracji, uspokaja i zaspokaja potrzebę bliskości. Niektórym dzieciom wystarczy ssanie piersi lub butelki, ale inne maluchy mają tak dużą potrzebę ssania (nie jedzenia), że łakną smoczka i po prostu go lubią.

Naturalna potrzeba ssania powinna zanikać w miarę dojrzewania ośrodkowego układu nerwowego, pomiędzy pierwszym a drugim rokiem życia, chyba że ssanie, np. smoczka, przejdzie w nawyk.

Już około 6-7 miesiąca życia naturalna potrzeba ssania ulega osłabieniu, choć sam odruch zanika pomiędzy 1. a 2. rokiem życia dziecka. To dobry moment na to, by pozbyć się smoczka, zanim jego ssanie przerodzi się w nawyk, co znacznie utrudni odstawianie. Niestety, przedłużanie ssania smoczka (powyżej 2. roku życia) przeradza się w silny nawyk i negatywnie wpływa na rozwój zgryzu dziecka i naukę mowy. Nadmierne przyzwyczajenie do smoczka sprawia, że nawet starsze dziecko zaczyna się go domagać w każdej gorszej chwili w ciągu dnia.

Smoczek jest lepszy od kciuka! Dużo łatwiej oduczyć dziecko ssania smoczka niż palca. Ponadto rodzice mają wpływ na higienę smoczka i na to, jak dziecko go używa. Nowoczesne smoczki mają kształt zbliżony do piersi, są miękkie i zaprojektowane tak, by jak najmniej zaszkodziły dziecku. Kciuk jest natomiast twardy, a jego kształt w żaden sposób nie jest zbliżony do piersi, więc jego ssanie może mieć o wiele bardziej negatywny wpływ na rozwój szczęk.

Czy smoczek szkodzi dzieciom?

Smoczek prawidłowo używany nie powinien być szkodliwy dla dzieci. Chociaż wielu ortodontów i pediatrów twierdzi, że używanie smoczków przyczynia się do powstawania wad zgryzu, próchnicy i może zaburzać laktację. Nieco innego zdania jest Kamila Wasiluk, ortodontka z warszawskiego Centrum Medycyny Nowoczesnej Triclinium:

– Jako doświadczona mama trójki dzieci nie mam aż tak radykalnego podejścia – deklaruje specjalistka. – Moim zdaniem umiejętnie używany smoczek nie powinien dziecku zaszkodzić i jest z pewnością lepszym rozwiązaniem niż ssanie kciuka. Ponadto badania naukowe wykazały, że ssanie smoczka wiąże się ze zmniejszonym ryzykiem wystąpienia śmierci łóżeczkowej (SIDS).

Wady zgryzu od smoczka są następstwem przedłużonego okresu ssania smoczka, powstają ok. 2.-3. roku życia przy codziennym, regularnym ssaniu. Najczęściej można obserwować przedni zgryz otwarty, zwężenie szczęki i pogłębienie tyłozgryzu.

Konsekwencją nieodpowiedniego używania smoczka jest również próchnica. Rozwój próchnicy wiąże się przede wszystkim z moczeniem smoczka w różnego typu słodkich pokarmach, oblizywaniem przez rodziców lub niewłaściwym utrzymywaniem higieny smoczka. W późniejszym wieku wpływa też na powstawanie wad wymowy.

Kilkumiesięcznemu dziecku, które interesuje się już światem, należy dawać do zabawy gryzaczki i zabawki do ręki, przeznaczone do jego wieku. Maluch nie będzie się wtedy domagał smoczka i powoli zacznie się od niego odzwyczajać.

Dobrym pomysłem jest dawanie dziecku smoczka wyłącznie do zasypiania i wyjmowanie z buzi, gdy już śpi twardym snem. Gdy w czasie snu smoczek wypadnie z buzi, nie należy go na siłę wkładać z powrotem.

Jak używać smoczka, by nie szkodził dziecku?

Dr Kamila Wasiluk zwraca uwagę, że smoczka nie powinno się podawać przez pierwsze tygodnie życia dziecka. W tym czasie noworodek uczy się ssać pierś, a szybkie podanie smoczka mogłoby zakłócić laktację lub doprowadzić w dłuższej perspektywie do szybszego zakończenia naturalnego karmienia piersią.

Dobrze, by kobieta w czasie połogu miała czas i możliwość, by odpoczywać i poświęcić czas dziecku, również na karmienie. Noworodek ma w tym czasie silną potrzebę przebywania z mamą i ssania piersi. Jeśli jednak dziecko ma tak silny odruch ssania, że praktycznie przez cały czas chce być wyłącznie przy piersi matki, a kobieta nie może sobie pozwolić na rezygnację z obowiązków lub nie chce rezygnować z własnych potrzeb, smoczek może uratować sytuację. Należy jednak pamiętać, że lepiej go podawać po pierwszym miesiącu życia dziecka.

Co niezwykle istotne, smoczka nie powinno się podawać dziecku na siłę, a tylko wtedy, gdy samo tego potrzebuje. Może się okazać, że noworodek zaspokaja swoją potrzebę ssania, ssąc tylko pierś lub butelkę. Są jednak dzieci, które czują się źle po odstawieniu od piersi lub są niespokojne. Wtedy można podać smoczek i zobaczyć, czy ssanie przyniesie dziecku ulgę. Najlepiej także nie podawać dziecku smoczka na każde zawołanie. Poprzez płacz dziecko komunikuje się z rodzicem i przekazuje, że jest głodne, ma mokro lub po prostu potrzebuje się przytulić. Smoczek nie jest zatem odpowiedzią na każdą potrzebę malucha.

Smoczek należy dobierać do wieku dziecka – w sklepach dostępne są smoczki z zaznaczonym wyraźnie przedziałem wiekowym. Część plastikowa, która przylega do warg, powinna mieć dziurki, by zachować odpowiedni przepływ powietrza na skórze warg. Podawanie dziecku zbyt małego smoczka może stwarzać ryzyko zadławienia. Z tego samego powodu nie wolno podawać dziecku samego smoczka odkręconego z butelki.

– Wymiana smoczka powinna odbywać się mniej więcej co dwa miesiące lub wtedy, kiedy widać na nim ślady zużycia – tłumaczy ortodonta Kamila Wasiluk z Triclinium.

Przed pierwszym użyciem należy wyparzyć smoczek, a przy malutkim dziecku także wtedy, gdy upadnie na podłogę. Przy starszym dziecku wystarczy myć go pod bieżącą wodą.

Kilka ważnych rad:

  1. Nigdy nie zawieszaj smoczka na szyi dziecka
  2. Nie oblizuj smoczka i nie maczaj go w jedzeniu i napojach
  3. Dbaj o higienę smoczka – często go myj i wyparzaj, gdy upadnie na podłogę lub się w czymś ubrudzi
  4. Dobieraj smoczki do wieku dziecka

Zobacz także

Konsultacja: Dr Kamila Wasiluk - lekarz stomatolog, ortodonta (Master of Science in Orthodontics), lekarz medycyny estetycznej z warszawskiego Centrum Medycyny Nowoczesnej Triclinium

________

zdrowie.radiozet.pl/nk