Dziecięcy pokój grozy. Lekarze ostrzegają przed popularnym elementem dekoracyjnym

07.10.2019
Aktualizacja: 07.10.2019 15:58
śmierć łóżeczkowa

Może i wygląda jak z obrazka, ale widziany oczami lekarzy przywodzi na myśl raczej kadr z horroru niż scenę z kina familijnego. Chodzi o baldachim, popularny element wystroju, baśniowo powiewający nad niemowlęcym łóżeczkiem.

Czego nie ma w sieci, to nie istnieje? Bzdura – oponują lekarze i przypominają, że dziecko, nawet jeśli nie ma zdjęcia ze swojego „słodkiego kącika” na Facebooku, to żyje i może się udusić. Tym razem ostrzeżenie dotyczy dziecięcych baldachimów.

Baldachim bowiem, choć ładny, noworodkowi i młodszemu niemowlęciu może odciąć dopływ powietrza, co może spowodować nagłą śmierć łóżeczkową. Nawet jeśli zadbamy o to, żeby poły znalazły się poza łóżeczkiem, nietrudno sobie wyobrazić sytuację, w której delikatny podmuch wiatru czy lekki przeciąg, który wytworzy się podczas przymykania drzwi, poderwie materiał, który opadnie przy twarzy dziecka.

W przypadku starszego niemowlęcia ryzyko związane jest z podciąganiem się na materiale. Eksperci widzą co najmniej trzy zagrożenia. Po pierwsze, dziecko może pociągnąć za połę i strącić coś, co znajduje się na stojącej nieopodal komodzie (i to zarówno ciężką lampkę czy nawilżacz powietrza, który spadnie mu na głowę, jak i lżejsze przedmioty, typu puder, który na przykład zasypie mu twarz). Po drugie, dziecko może podciągnąć się na materiale i wypaść z łóżeczka. I w końcu – materiał może zwinąć się w pętlę.

Lekarze zwracają uwagę na fakt, że zagrożenie stanowią nie tylko ciężkie kotary, ale również lekkie, transparentne moskitiery. „Ratowałam dziecko, które próbowało wstać, łapiąc za moskitierę. Owinęło ją sobie wokół szyi” – powiedziała w rozmowie z MailOnline dr Ruth Baker z Queensland Injury Surveillance Unit.

Źródło: metro.co.uk