Zamknij

Rekordowa liczba dzieci trafia do szpitali. Tak źle jeszcze nie było

15.12.2021 12:20
COVID-19: coraz więcej dzieci w szpitalach
fot. Shutterstock

Ekspert alarmuje: coraz więcej dzieci potrzebuje hospitalizacji z powodu COVID-19. Najmłodsi chorują coraz ciężej, a jedynym sposobem na zahamowanie pandemii wśród małych pacjentów są szczepienia. 

Covid-19 stał się prawdziwym zagrożeniem dla najmłodszych. Wśród dzieci wykrywanych jest coraz więcej zakażeń, a wirus powoduje ciężkie objawy i powikłania, m.in. PIMS. W szpitalach znajduje się coraz więcej dzieci w różnym wieku. Najczęściej chorują niemowlęta i nastolatkowie. Zakażenie wirusem SARS-CoV-2  może powodować groźne skutki uboczne, z którymi pacjenci będą zmagali się w przyszłości. Jak podkreśla dr hab. Ernest Kuchar, kierownik Kliniki Pediatrii z Oddziałem Obserwacyjnym na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym

– Tak wielu chorych dzieci z powodu COVID-19 w szpitalach jeszcze nie było.

Statystyki są niedokładne – choruje znacznie więcej dzieci

Według dr Kuchara, to co widzimy w szpitalach, jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej, a chorych dzieci może być znacznie więcej. Wiele z nich w pewnym momencie również trafi do szpitala.

Jak mówi dr Ernest Kuchar – Uważam, że choruje znacznie więcej dzieci, niż widnieje w statystykach. Większość dzieci trafia do przychodni, z objawami przeziębieniowymi i nie ma wykonywanego testu, dlatego umykają statystykom – podkreśla specjalista. Jak dodaje, we wszystkich krajach, w których wystąpiła czwarta fala, obserwowano znaczący wzrost zachorowań osób do 24. roku życia, w tym dzieci. Problemem jest brak szczepień w tej grupie wiekowej.

– W tej chwili osoby starsze są w znacznym odsetku zaszczepione, dorośli w znacznym odsetku już przechorowali COVID-19, dlatego chorują teraz dzieci – tłumaczy specjalista.

Ekspert: każde dziecko powinno otrzymać szczepionkę

Szczepienia dzieci właśnie ruszyły w naszym kraju. To jedyny sposób, by chronić najmłodszych przed zakażeniem. Korzyści, jakie daje szczepienie, są w tej chwili najważniejsze dla dzieci. Zwłaszcza że szczepienia są w pełni bezpieczne, a przed przyjęciem szczepionki każde dziecko będzie badane przez pediatrę. Kilka dni przed planowanym szczepieniem warto także zwrócić uwagę na samopoczucie dziecka i takie dolegliwości, jak: kaszel, podwyższona temperatura czy biegunka. Tego typu objawy należy zgłosić lekarzowi.

Jak mówi dr Kuchar – Biorąc pod uwagę poważne zagrożenie, jakim jest COVID-19, to, że niektóre dzieci chorują ciężko a dodatkowo występuje jeszcze zespół long covid, czyli utrzymywanie się dolegliwych objawów do 15 tygodni, co może wystąpić u kilku do kilkunastu procent dzieci. Powinniśmy zwalniać ze szczepienia jedynie te dzieci, u których wystąpiła reakcja anafilaktyczna przy podaniu pierwszej dawki i w przypadku nadwrażliwości na składniki szczepionki, dokładnie tak jak postępujemy z dorosłymi pacjentami. Jest to jedyne realne przeciwwskazanie – podkreśla.

Dodaje, że choroby przewlekłe dziecka nie są przeciwskazaniem, a wręcz wskazaniem do szczepienia, ponieważ takie dziecko będzie prawdopodobnie chorowało ciężko na COVID-19, gdy dojdzie u niego do zakażenia.

Szczepionką dopuszczoną do stosowania u dzieci w wieku 5-11 lat jest COMIRNATY firmy Pfizer, która będzie podawana dzieciom w jednej trzeciej dawki dla osoby dorosłej. W badaniach wykazano, że ta jedna trzecia dawki daje u dzieci taką samą odpowiedź mierzoną przeciwciałami, jak podanie pełnej dawki osobom dorosłym. Skuteczność szczepionki u dzieci w wieku 5-11 lat wyniosła w badaniu klinicznym ponad 90 proc.

Źródło: PAP