Nosisz dziecko w chuście podczas gotowania? Po przeczytaniu tej historii przestaniesz!

22.06.2018 14:08
Poparzona kobieta, dziecko w chuście
Fot. Shutterstock/ Facebook

Czy zdarza Ci się nosić dziecko w chuście lub nosidle podczas wykonywania domowych czynności, np. gotowania lub sprzątania? Ta historia może Cię zaciekawić i skłonić do refleksji. To historia sprzed dwóch lat, ale ma wciąż aktualny przekaz.

Molly Landis, bohaterka tej historii, na swoim profilu na Facebooku opublikowała zdjęcie, na którym widać jej rozległe poparzenia skóry na twarzy, szyi i klatce piersiowej. W opisie to zdjęcia napisała: "Zazwyczaj nie udostępniam informacji zbyt osobistych, ale tym razem chcę się podzielić z Wami swoją historią. Ku przestrodze!"

4 tygodnie przed poparzeniem Molly została mamą. Macierzyństwo dawało jej mnóstwo radości, ale jej dziecko potrzebowało więcej uwagi (high need baby), dlatego często nosiła je w chuście umieszczonej z przodu. Maluszek mógł być przytulony do piersi mamy, słuchając bicia jej serca, a ona mogła w spokoju wykonywać domowe obowiązki. Praktycznie nie rozstawała się z dzieckiem ani na chwilę.

To co się wydarzyło pewnego dnia, zmusiło ją jednak do szczególnej refleksji. Będąc w kuchni i przygotowując posiłek, została bardzo poważnie poparzona. Wybuchła jej kuchenka, a kula ognia poparzyła twarz, szyję i klatkę piersiową. Rany były bardzo poważne i bolesne, wymagały konsultacji lekarskiej.

Jednak to nie ból i poparzenia zaprzątały jej myśli, tylko dziecko, które tego dnia - wyjątkowo - zasnęło w huśtawce i dlatego nie było z matką w kuchni.

"Anioł stróż miał mnie i moje dziecko w opiece. Maleństwo po raz pierwszy w życiu zasnęło na huśtawce i dzięki temu nie miałam go przy sobie, gdy byłam w kuchni" - napisała w poście i dodała: "Najgorsze poparzenia miałam na klatce piersiowej, dokładnie w tym miejscu, w którym zazwyczaj znajdowała się główka dziecka".

Molly Landis ostrzega wszystkich rodziców: "Bądźcie szczególnie ostrożni podczas noszenia swoich dzieci. Gdy opowiadam swoją historię, wiele matek reaguje okrzykiem: 'O mój Boże, robię to cały czas!'".

Molly przyznała, że przed tym wypadkiem nigdy nie myślała, że może jej się coś takiego przydarzyć. Nie myślała o konsekwencjach. Teraz chce przestrzec przed tym innych rodziców.

TO CIĘ MOŻE ZAINTERESOWAĆ:

Źródło: Facebook
---------------------------------
zdrowie.radiozet.pl/ mk