Nieśmiałość u dziecka: co z nią zrobić?

30.09.2019
Aktualizacja: 30.09.2019 13:06
Przyczyny nieśmiałość u dzieci.
fot. Shutterstock

"Moje dziecko jest nieśmiałe, co mogę z tym zrobić?" -  często pytają rodzice. Wychodzą z założenia, że jest to pewnego rodzaju słabość, martwią się też o to, jak ich dzieci sobie poradzą w brutalnym świecie rywalizacji. Należy wyjść od tego, dlaczego dzieci się wstydzą, czyli poznać przyczyny nieśmiałości. 

Nieśmiałość u dzieci: skąd się bierze? 

Co odpowiada za to, że dziecko jest nieśmiałe - geny, wychowanie, a może zachowanie rodziców? W psychologii najczęściej mówi się o przyczynach genetycznych, ale nie bez znaczenia są czynniki środowiskowe. Nadopiekuńczy rodzic może wpłynąć na zahamowanie u dzieci. Nadmiernie wymagający i surowi, budzą w dziecku lęk przed podejmowaniem decyzji, wyzwań. Boją się też porażek. Zimbardo twierdzi, że 75% dzieci nieśmiałych ojców. 

Istnieje teoria mówiąca o tym, że osoby nieśmiałe nie przyswoiły sobie umiejętności społecznych niezbędnych w kontakcie z innymi. Psycholodzy społeczni, tacy jak Philip Zimbardo, sugerują, że początkiem jest zwykła etykieta "nieśmiały". 

Z rozmów z osobami, które zmagają się z nieśmiałością faktycznie wynika, że najbardziej zawstydzało ich, gdy rodzice mówili: "Ona jest taka nieśmiała". "Dzieci mają różną wrażliwość na dotyk, zapachy, dźwięki. Większość bodźców bywa zbyt intensywna. To, co łączy wszystkich moich pacjentów z wczesnodziecięcą nieśmiałością, to przede wszystkim duża wrażliwość, większa niż przeciętnie. O teraz - czy należałoby zrezygnować z kontaktów społecznych? Przestać zapraszać gości do domu? Nie! Ja bym zaleciła stopniowe oswajanie z ludźmi. - mówi Monika Redisz, psycholożka w magazynie "Psychologia dla rodziców".

Nieśmiałość z punktu klinicznego nie jest zaburzeniem, ale często w nie przechodzi. Bo jeśli sytuacja trwa latami i nikt z dorosłych dziecku nie pomaga to problem narasta. Zdarza się też tak, że rodzic stygmatyzuje dziecko etykietą nieśmiałka, krytykując je. Wtedy nieśmiałość może przerodzić się w fobię społeczną. 

Przeczytaj: Sprawdź, czy cierpisz na fobię społeczną! Test Liebovitza

Nieśmiałość może wiązać się z dolegliwościami psychosomatycznymi, np.: bólem głowy, brzucha, omdleniami, wymiotami na samą myśl o sytuacji stresowej. Nagromadzają się emocje, takiej jak: smutek, które w połączeniu z samotnością, nieradzeniu sobie w grupie mogą prowadzić do zaburzeń depresyjnych

Zwykle to, co widzimy na zewnątrz - mówienie szeptem, nie zgłaszanie się do odpowiedzi, wycofanie się z zabaw zespołowych - jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Głębiej są trudności emocjonalne, obniżona samoocena, niskie kompetencje. To pole do pracy terapeutycznej. Błędem jest, jeśli dziecko uwierzy w to, że jest nieśmiałe, bo takie się urodziło, trudno będzie zachęcić go do zmiany. 

Kiedy można uznać, że dziecko naprawdę ma problem z nieśmiałością? 

Najwyraźniej to widać w kontakcie z grupą przedszkolną, czyli około trzeciego roku życia. Już po miesiącu, po okresie adaptacji, można zauważyć odmienne funkcjonowanie dziecka. Zdarzają się przypadki, że pięciolatek przez dwa lata siedzi sam w przedszkolu, bo boi się otworzyć na relację z dziećmi. Nie robi nic, oprócz obserwowania ich z boku. Nie bierze udziału w zabawach grupowych, wstydzi się powiedzieć o swoich potrzebach, zachowuje się tak, jakby go nie było. Boi się mówić o tym, że chce dokładki, inny kolor kredki lub że jest jemu zimno. 

Jak walczyć z nieśmiałością? 

W terapii pracuje się nad oddzieleniem dziecka od problemu: nazywa się to eksternalizacją. Terapeuta prosi np.: o to, aby dziecko narysowało nieśmiałość i odpowiedziało sobie na pytanie: Kim jest? Jak wygląda? Jakiej jest płci? Ile ma lat? Jakie ma cechy charakteru? Kiedy nieśmiałość u niego została zauważona? Przy jakiej osobie ona rośnie? A przy jakiej maleje? 

Takie rozmowy pozwalają dziecku poczuć, że nieśmiałość nie jest jego tożsamością, że to jest coś z zewnątrz, jakiś sposób odczuwania i myślenia, który w pewnym momencie się pojawił. Psychologowie pokazują jednocześnie dziecku, ile traci przez nieśmiałość - nie uczestniczy w zabawach grupowych, bawi i śmieje się mniej niż inni. Dobrze jest, kiedy dziecko nauczy się wyrażać złość. W tym celu w gabinecie odgrywane są różne scenki. Pomaga w tym przebranie, atrybuty, maski rycerza, głośne mówienie, odważne patrzenie w oczy.

W walce z nieśmiałością bardzo pomocna jest technika desensytyzacji, czyli stopniowego odwrażliwiania. To proces terapeutyczny polegający na redukowaniu intensywności reakcji lękowej. Warto zauważyć też, jakie zachowania rodziców sprzyjają rozwojowi tej cechy. Na liście jest nadmierne wyręczanie dzieci, brak obowiązków w domu, brak samodzielności. W ten sposób dorośli potwierdzają słabości i niezaradności dziecka. Praca nad sukcesami dziecka nieśmiałego powinna być systemowa, trzeba poinstruować rodziców, dziadków, opiekunki, pani w przedszkolu, nauczycieli w szkole, jak powinni się zachowywać. Dzieci nieśmiałe bardzo pragną kontaktów z rówieśnikami, więc mają dużą motywację, żeby coś zmienić. 

Przeczytaj: Lek na nieśmiałość? To mózg decyduje, czy jesteśmy towarzyscy 

Źródło: Psychologia dla rodziców. Wysokie Obcasy