Nie całuj noworodka! Możesz zarazić go wirusem opryszczki

26.10.2018 15:07
dziecko zarażone wirusem opryszczki
fot. Shutterstock

Mama dziewczynki, która zmarła w 8. dobie życia, ma złamane serce. Jej córeczka zmarła, bo ktoś z jej najbliższych zaraził ją wirusem opryszczki. Teraz przestrzega innych rodziców, by nie spotkał ich ten sam los.

Aliza Rose Friend zmarła w 8. dobie życia z powodu opryszczki wywołanej przez wirus HSV-1. Lekarze przypuszczają, że dziewczynka została zarażona przez któregoś z gości odwiedzających jej mamę po porodzie. Niestety nie wiadomo przez kogo, bo osoba dorosła zarażona tym wirusem może nie mieć żadnych objawów.

Choroba „zjadała” jej płuca i mózg

Aliza urodziła się zdrowa. Pierwsze objawy choroby pojawiły się 36 godzin po urodzeniu. Dziecko miało gorączkę, było ospałe i straciło zainteresowanie jedzeniem. Stan dziewczynki pogarszał się z godziny na godzinę. Jej mama, opisując stan Alizy, napisała: „choroba »zjadała« jej płuca i mózg. Jej mózg i płuca spuchły tak bardzo, że można było zobaczyć wszystkie żyłki na klatce piersiowej i główce”.
Dziewczynka miała problemy z oddychaniem, pojawiły się u niej napady padaczkowe. Lekarze robili wszystko, co w ich mocy, by ratować dziecko. Niestety w 8. dobie życie dziecka doszło do śmierci mózgowej. Rodzice pożegnali córkę, zanim lekarze odłączyli respirator podtrzymujący dziecko przy życiu. Jej mama, trzymając ją w ramionach, zaśpiewała „Jesteś moim słońcem”. Choć ta tragiczna historia miała miejsce w maju, jej rodzice postanowili uczulić innych rodziców, by chronili swoje dzieci od pierwszych chwil życia.

W zamieszczonym na Facebooku poście napisali:

„Bolesna strona życia? To patrzenie, jak twoje zdrowe dziecko, zaczyna chorować i umiera w ciągu kilku godzin [...] Nigdy wcześniej nie publikowałam tych zdjęć, ponieważ sprawiały mi ból, sprawiały, że fizycznie cierpiałam. Wolałabym na nie patrzeć, ale ludzie muszą wiedzieć. Nigdy nie przestanę dzielić się naszą historią. Nie pozwolę, by umarła na próżno [...]”.

Ich przesłanie brzmi: „Myj ręce i nie całuj dziecka zaraz po urodzeniu! Pamiętaj, że rodzic też może przekazać dziecku wirusa opryszczki!”

Dlaczego wirus opryszczki jest tak groźny dla noworodków?

Wirus opryszczki pospolitej, określany jako HSV (łac. herpes simplex virus), działa podstępnie, dobrze się maskuje. Potrafi żyć w ukryciu przez wiele lat, by zaatakować nagle, wykorzystując słabość swojej ofiary. Należy on do tak zwanych herpeswirusów – jest ich ponad 100 gatunków, ale tylko 8 z nich wywołuje choroby u ludzi, takie jak: opryszczka (wargowa oraz narządów płciowych), ospa wietrzna i półpasiec, cytomegalia, gorączka trzydniowa, mononukleoza zakaźna oraz nowotwór – mięsak Kaposiego.

Wirus opryszczki jest szczególnie niebezpieczny dla noworodków, ponieważ ich układ odpornościowy nie jest wystarczająco silny, aby zwalczyć infekcję. Dolegliwości, które pojawiają się u dziecka po zarażeniu tym wirusem, określa się mianem opryszczki noworodków. Szacuje się, że jeden noworodek na 3200 dzieci ma tę infekcję wirusową. Niestety około 80% chorych dzieci umiera.

Warto przeczytać: Wirus odpowiedzialny za trzydniówkę u dzieci przyspiesza rozwój choroby Alzheimera

Jakie są objawy zakażenia wirusem opryszczki?

Zakres objawów opryszczki u noworodka może być bardzo szeroki. Maluch może:

  • być ospały, drażliwy,
  • stracić zainteresowanie jedzeniem,
  • mieć wysoką gorączkę,
  • pojawić się u niego wysypka lub zmiany w postaci pęcherzykowych guzków z czerwoną podstawą na skórze, a także w okolicach oczu,
  • mieć zaczerwienione, łzawiące oczy,
  • mieć owrzodzenia na brzegach ust, na języku i podniebieniu.

Po pojawieniu się któregokolwiek z tych objawów należy jak najszybciej udać się z dzieckiem do lekarza. Czas jest tu bardzo istotny – trzeba działać, zanim zmiany rozprzestrzenią się na centralny układ nerwowy. Objawy wskazujące na działanie wirusa na mózg to: napady padaczkowe, słaby apetyt dziecka, dreszcze oraz ospałość. Sygnałem alarmowym dla rodziców powinno być wybrzuszenie ciemiączka na przodzie główki dziecka.

W miarę jak choroba postępuje, w organizmie dziecka podnosi się poziom enzymów wątroby, następuje stan zapalny mózgu, jelita zaczynają obumierać i może rozwinąć się ciężkie zapalenie płuc. Może także dojść do niewydolności wątroby.

Dowiedz się: Jak leczyć zimno? Metody zapobiegania opryszczce wargowej

„Pocałunek śmierci”

Wirus HSV-1, który zaatakował Alizę, przenoszony jest najczęściej przez bezpośredni kontakt z objętą procesem zapalnym skórą i śluzówką chorego lub wydzielinami zawierającymi wirusy – głównie śliną (również w bezobjawowym okresie infekcji). Stąd właśnie sugestia lekarzy, że wirusem dziewczynka zaraziła się od osób, które odwiedzały jej mamę. Do pierwotnego zakażenia u dzieci poniżej 4. roku życia dochodzi z reguły przez pocałunki nosicieli HSV-1 (stąd nazwa „pocałunki śmierci”).

Aby zmniejszyć ryzyko zakażenia dziecka, nie powinno się całować noworodków i niemowląt, a także przed każdym kontaktem z dzieckiem należy umyć ręce.

Noworodki z opryszczką wymagają hospitalizacji – w warunkach szpitalnych podaje się im dożylnie leki o działaniu przeciwwirusowym przez 21 dni. Jednak mimo podjęcia leczenia niektóre dzieci doznają uszkodzenia mózgu i umierają.

Mama Alizy powiedziała, że nie ma do nikogo pretensji, choć śmierć dziecka złamała jej serce.

– Nie ma sposobu, by się dowiedzieć, kto zaraził moją córeczkę. To jest zbyt powszechny wirus. Odwiedziło mnie kilka osób, rodzina i najbliżsi przyjaciele. A może to był jakiś lekarz? – powiedziała w rozmowie z dziennikarzami. I dodała: – Mieliśmy nadzieję, że Aliza wyzdrowieje. Niestety zmarła. Moje serce pękło.

Zobacz także: O czym warto wiedzieć, wybierając się na randkę?

Źródło: dailymail.co.uk/ poradnikzdrowie.pl
-------------------------------
zdrowie.radiozet.pl/ mk