Zamknij

Na co chorują ukraińskie dzieci? Pediatra tłumaczy, co stanowi największe zagrożenie

20.04.2022 10:03
Choroby wśród ukraińskich dzieci: wypowiedź pediatry
fot. EastNews

Dzieci uchodźców trafiają do nas w bardzo zaawansowanych stadiach chorób, np. z dużymi naciekami w płucach – mówi lekarka Lidia Stopyra ze szpitala im. Żeromskiego w Krakowie. 

Do Polski cały czas przyjeżdżają dzieci uciekające przed wojną. Tragiczne sytuacje, których doświadczyły, wpłynęły na ich zdrowie. W przypadku najmłodszych uchodźców nawet powszechne choroby mogą być bardzo niebezpieczne. Jak podkreśla lekarka z krakowskiego szpitala, stopień zaawansowania chorób u ukraińskich dzieci wynika z okoliczności wojennych.

– Uciekając przed bombami, osłabieni, w niewyobrażalnym stresie, chorują ciężej. Zazwyczaj nie widujemy tak zaawansowanych schorzeń, bo chore dzieci trafiają do leczenia znacznie wcześniej – wyjaśniła.

Lekarka zwróciła też m.in. uwagę, że gdyby w Polsce pojawił się przypadek polio, to byłby absolutny alert.

– O ile krztusiec i gruźlica od czasu do czasu pojawiają się wśród małych pacjentów, to polio nie było od lat –  zaznaczyła.

Dzieci z Ukrainy są narażone na zapomniane zakażenia

Chociaż większość schorzeń, z jakimi ukraińskie dzieci trafiają do polskich szpitali, jest powszechnie znana, Oddział Chorób Infekcyjnych i Pediatrii w Szpitalu im. Stefana Żeromskiego w Krakowie poszerza diagnostykę też o choroby rzadkie.

– Te dzieci prosto z wojny niejednokrotnie spędziły tygodnie w ciasnej piwnicy, w wilgoci, brudzie, obok rozkładających się zwłok, gryzoni. To oznacza narażenie na zakażenia, z którymi na co dzień nie mamy do czynienia – zauważyła Lidia Stopyra, ordynator tego oddziału.

W krakowskim szpitalu, wśród dzieci uchodźców nie było dotychczas przypadków schorzeń, którym zapobiega się poprzez szczepionki. Był jeden pacjent z podejrzeniem odry, ale badanie wykluczyło tę chorobę. Nie było polio, krztuśca, gruźlicy.

Pediatra: większość ukraińskich dzieci jest zaszczepiona

Jak podkreśliła Lidia Stopyra, trwa na świecie patronowany przez WHO program eradykacji polio, czyli całkowitej likwidacji tej groźnej choroby. W 2002 r. region europejski został uznany za wolny od dzikiego wirusa polio. Choroba Heinego-Medina, którą ten wirus powoduje, jest niezwykle groźna, obarczona dużą śmiertelnością i kalectwem. Wirus atakuje układ nerwowy, dochodzi do porażeń, uszkodzenia mózgu. Chorobę udało się wyeliminować dzięki szczepieniom, ale niedawno w Ukrainie zaraportowano dwa przypadki polio. Czy to oznacza, że polskim dzieciom zagraża polio?

W Ukrainie tuż przed wojną przeprowadzono badania, które ujawniły, że realizacja programu szczepień ochronnych u sześciolatków jest na poziomie ok. 34 procent. Niestety, zaraportowano też dwa przypadki polio wśród dzieci.

– W praktyce widzimy jednak, że większość ukraińskich dzieci, które do nas trafiają, jest zaszczepiona – podkreśla lekarka.

Ruchy antyszczepionkowe mogą spowodować, że wrócą dawne choroby

Dyrektor szpitala im. Żeromskiego lekarz Jerzy Friediger potępił ruchy antyszczepionkowe. Specjalista zaznaczył, że to właśnie rezygnacja ze szczepienia dzieci stanowi dla nich największe zagrożenie.

– Tak jak na całym świecie, zawsze znajdzie ktoś, kto będzie negował osiągnięcia nauki – zaznaczył.

Wyraził też zaniepokojenie, że jeśli ruchy antyszczepionkowe będą rosły w siłę, to powrócą choroby zapomniane.

– U nas mamy opanowane choroby zakaźne, ale jeżeli będzie spadał poziom wyszczepialności, to jest obawa, że te choroby powrócą. W Ukrainie zdarzają się choroby zakaźne, zapomniane w Polsce – powiedział PAP dyrektor.

Autor: Beata Kołodziej/PAP