Zamknij

Ekspert: ochrona przed PIMS po szczepionce wzrasta do 91 procent

12.01.2022 12:37
EastNews/Geoffroy Van der Hasselt
fot. EastNews/Geoffroy Van der Hasselt

Czwarta fala koronawirusa zaatakowała również dzieci. Najmłodsi pacjenci po przebyciu COVID-19 zmagali się z powikłaniami w postaci PIMS (wielonarządowy zespół zapalny). Jak chronić dzieci przed skutkami zakażenia wirusem SARS-CoV-2? Według eksperta szczepionka zapobiega PIMS w 91 procentach. 

Wieloukładowy zespół zapalny po przebytym COVID-19 może stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia dziecka. Pojawia się zarówno u dzieci, które ciężko przechodziły chorobę, jak i w przypadku bezobjawowych zakażeń. Ogólny stan zapalny może doprowadzić do pogorszenia pracy wielu narządów, a w najgorszej sytuacji wywołuje ich upośledzenie. W wyniku w wyniku PIMS może dojść do ostrej niewydolności lewej komory czy powstania tętniaków tętnic wieńcowych. Objawy PIMS mogą przypominać inne choroby, a zbyt późno postawiona diagnoza zmniejsza szanse na powrót do zdrowia.  Niestety, w Polsce na PIMS choruje coraz więcej dzieci. Jedynym sposobem, by chronić najmłodszych, są szczepionki przeciw COVID-19.

Ochrona przed PIMS po szczepionce wynosi 91 procent

Lekarze zaznaczają, że aby skutecznie obniżyć ryzyko wystąpienia groźnych powikłań u dzieci, należy podać im szczepionkę. Okazuje się, że chroni ona nie tylko przed samym zakażeniem wirusem, ale także przed PIMS, które jest realnym zagrożeniem dla zdrowia i życia najmłodszych.

Jak powiedział we wtorek Kierownik Katedry oraz Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu prof. Leszek Szenborn – Szczepionka zapobiega powikłaniom po COVID-19 w postaci PIMS u dzieci w 91 proc. Żadne zaszczepione dziecko nie trafiło z powodu PIMS na reanimację. To jest dla pediatrów bardzo ważna informacja Żadne zaszczepione dziecko nie trafiło z powodu PIMS na reanimację. To jest dla pediatrów bardzo ważna informacja – dodał.

Lekarz: bez szczepień dzieci nie zatrzymamy pandemii

Prof. Leszek Szenborn podczas wtorkowej konferencji prasowej poinformował, że 7 stycznia w USA ukazała się praca, w której wskazano, że skuteczność szczepionki w zapobieganiu PIMS wynosi ponad 91 proc. Dodał, że w USK do tej pory zaszczepiono ponad 367 tys. osób, w tym w najmłodszej grupie wiekowej (5-11 lat) 1030 dzieci pierwszą dawką i 340 dwoma dawkami.

– W żadnym przypadku rodzice nie zgłosili niepokojących objawów, co nie znaczy, że ich nie ma. Trzy czwarte dzieci po podaniu szczepionki ma ból ramienia, ale to są łagodne objawy. To są szczepionki bardzo dobrze tolerowane – mówił.

Profesor zwrócił uwagę, że bez szczepień dzieci nie da się zatrzymać epidemii COVID-19. Naukowiec podkreślił przy tym, że czwarta fala zakażeń koronawirusem, jeśli chodzi o dzieci, była dużo większa niż fala druga i trzecia razem wzięte. Lekarz wskazał, że podczas ostatniej fali koronawirusa zaobserwowano znaczny wzrost liczby pacjentów z PIMS.

Źródło: PAP