Zamknij

Prof. Marczyńska uspokaja: To nieprawda, że dzieci chorują teraz ciężej na COVID-19

25.03.2021 10:35
COVID-19 u dzieci
fot. Shutterstock

Prof. Magdalena Marczyńska, pediatra i specjalistka chorób zakaźnych, powiedziała, że choć więcej dzieci rzeczywiście ostatnio trafia do szpitali z pozytywnym wynikiem testu, to przyczyny hospitalizacji są inne.

Profesor Marczyńska przyznała, że rzeczywiście ostatnio zwiększyła się liczba dzieci i młodzieży, które zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 przechodzą objawowo. - Nie jest jednak prawdą i nie notuję tego u siebie w szpitalu, że lawinowo wzrastają ciężkie przebiegi COVID-19 w tej grupie wiekowej. Chciałabym uspokoić rodziców – zapewniła ordynator oddziału dla dzieci w Wojewódzkim Szpitalu Zakaźnym w Warszawie.

Skąd więcej pozytywnych wyników u niemowląt?

Lekarka przyznała, że widać wzrost pozytywnych wyników testów u niemowląt oraz dzieci żłobkowych i wczesnoprzedszkolnych. - Nie mamy pełnych danych, bo zliczenie takich przypadków w grupie dzieci 0-10 lat nie mówi wiele. Zakażeń u dzieci z klas I-III wśród obecnie hospitalizowanych wydaje się być zdecydowanie mniej - podkreśliła ekspertka. Przekonywała też, że zdecydowana większość dzieci nadal przechodzi zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 łagodnie.

Dlaczego więcej dzieci trafia do szpitali?

Profesor Marczyńska wyjaśnia: - Małego pacjenta, który gorączkuje przez 3 dni, lekarze rodzinni wysyłają do szpitala, aby został zbadany szczegółowo i zdiagnozowany. Dotyczy to zwłaszcza niemowląt, a na pewno dzieci z potwierdzonym COVID-19. W szpitalu często okazuje się, że wynik testu jest pozytywny, choć przyczyna hospitalizacji jest inna, bo najczęściej jest to jakaś infekcja bądź choroba: zapalenie ucha, zakażenie układu moczowego. To trzeba jasno wytłumaczyć.

Jak długo dzieci z COVID-19 przebywają w szpitalu?

- Zwykle są hospitalizowane 3-4 dni i wypisywane do domu – mówi ekspertka. Warto dodać, że z dzieckiem zakażonym koronawirusem w trakcie pobytu w szpitalu zawsze może przebywać jeden rodzic, niezależnie od tego, czy jest zaszczepiony, na kwarantannie czy w izolacji. Dziecko i rodzic pozostają razem w izolatce, z której można wyjść wyłącznie na badania zewnętrzne – na prośbę personelu. Podczas pandemii w szpitalach nie ma odwiedzin, a opiekunowie nie mogą się zmieniać, ewentualne brakujące rzeczy są przekazywane personelowi i dostarczane do separatek wyłącznie przez personel.

Źródło: PAP