Basen z kulkami to morze bakterii. Popularna rozrywka pod lupą

25.03.2019
Aktualizacja: 19.07.2019 10:42
Basen z kulkami to morze bakterii. Popularna rozrywka pod lupą
fot. Shutterstock

W niedzielę niehandlową lub słotne popołudnie nie ma lepszego ratunku dla rodzica rozbrykanego malucha niż sala zabaw. Naukowcy ostrzegają jednak: basen z kulkami to siedlisko bakterii.

Jedną z pierwszych rozrywek poza domem, jaką rodzice zapewniają dzieciom, jest sala zabaw. Rozkoszne „roczniaki” chichoczą w kulkach, a opiekunowie cieszą się, że stymulują zmysły malucha, rozpoczynają proces socjalizacji, a rodzina spędza wspólnie czas. Wydawać by się mogło, że obita solidną gąbką i kolorowymi wykładzinami sala zabaw to miejsce przyjazne dzieciom. Może nawet bardziej niż piaskownica z odchodami kotów czy trawa w parku, skolonizowana przez kleszcze. Okazuje się jednak, że sprawa jest wątpliwa.

Bakterie w basenie z kulkami

Naukowcy z Uniwersytetu w Północnej Georgii przebadali sześć basenów z kulkami w ośrodkach rehabilitacji dzieci. W każdym miejscu pobrali od dziewięciu do 15 kulek. Na ich powierzchni zidentyfikowano 31 szczepów bakterii, w tym osiem chorobotwórczych, plus patogenne grzyby.

Jednym z najbardziej niebezpiecznych zidentyfikowanych gatunków bakterii był paciorkowiec kałowy Enterococcus faecalis. Może on powodować zakażenia dróg moczowych, posocznicę, zapalenie opon mózgowych, a także bakteryjną infekcję serca – zapalenie wsierdzia. Innym rozpoznanym gatunkiem był Staphylococcus hominis, który może wywoływać zakażenia krwi. Na powierzchni kulek zaobserwowano także bakterię Acinetobacter lwofii, powodującą posocznicę, zapalenie płuc, zapalenie opon mózgowych, dróg moczowych i zakażenia skóry.

W basenach „dryfowały” także cząsteczki wymiocin, moczu i kału. Autorzy raportu napisali, że stężenie bakterii było bardzo wysokie, wynosiło nawet tysiąc komórek na kulkę.

Kontrole w salach zabaw

W dokumencie pt. „Sale zabaw dla dzieci. Wytyczne lokalowe, sanitarne i bezpieczeństwa”, opublikowanym w 2014 roku przez Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Poznaniu, przeczytać można:

„W związku z faktem, iż wspomniane miejsca nie podlegają urzędowej kontroli Państwowej Inspekcji Sanitarnej, a przepisy prawne nie precyzują wymagań dotyczących prowadzenia tego typu działalności, a także podstawowych kwestii związanych z procesem mycia i dezynfekcji, utrzymanie czystości i porządku zależy od stopnia świadomości zagrożenia i dobrej woli właściciela lokalu”.

W 2017 roku Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wraz z Inspekcją Handlową i w porozumieniu z Rzecznikiem Praw Dziecka skontrolował 84 sale zabaw na terenie całego kraju. W 27 proc. skontrolowanych przez IH sal zabaw zabawki i urządzenia mogły stwarzać zagrożenia.

Uwagę inspektorów zwróciły m.in.:

  • ostre krawędzie i elementy wystające;
  • niezaślepione kontakty i niezabezpieczone lub luźne kable;
  • otwory, które stwarzały zagrożenie zakleszczenia się głowy czy palców;
  • wyjścia, które dawały możliwość samowolnego opuszczenia sali przez dziecko;
  • brak dodatkowych informacji o grupie wiekowej, wzroście użytkowników, wytrzymałości urządzeń.

W raporcie napisano: „posiadanie atestów bezpieczeństwa sprzętu nie jest obligatoryjne, tym niemniej, ustalono, że 72 przedsiębiorców (85,7 proc. skontrolowanych) posiadało na urządzenia udostępnione dzieciom do zabawy atesty, opinie, certyfikaty lub zostały one wykonane z atestowanych materiałów i elementów”.

Warto także podkreślić, że w większości skontrolowanych placówek konstrukcje i urządzenia znajdujące się w salach zabaw udostępniane użytkownikom podczas wykonywania usług były odpowiednio konserwowane i serwisowane, a zastrzeżenia dotyczące stanu sanitarno-porządkowego wzbudził zaledwie jeden obiekt.

Niemniej, przed zabawą w kulkach warto poprosić przedstawicieli obiektu o certyfikat czystości wystawiony przez firmę sprzątającą lub o wyniki kontroli sanepidu, jeśli takowa była przeprowadzona.

Eksperci podkreślają również, że dzieci do drugiego roku życia są grupą szczególnie narażoną na zakażenia bakteryjne z powodu niewykształconego do końca układu odporności. Ryzyko zakażenia wzrasta, jeśli dojdzie do uszkodzenia naskórka. Ważne jest także, aby w trakcie zabawy dzieci nie jadły, a po każdej wizycie w sali zabaw dokładnie myły ręce.

Źródło: dailymail.co.uk; uokik.gov.pl; "Sale zabaw dla dzieci. Wytyczne lokalowe, sanitarne i bezpieczeństwa" Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Poznaniu