Zamknij

Astmę diagnozuje się u 2 milionów dzieci rocznie. Szczególnie narażona jest jedna grupa

13.01.2022 13:57
Co roku 2 miliony dzieci zapada na astmę z powodu zanieczyszczeń
fot. Shutterstock

Coraz więcej dzieci choruje na astmę. Według nowych badań roczna liczba zachorowań wśród najmłodszych to nawet 2 miliony. Jakie są przyczyny tak dramatycznych statystyk?

Astma jest jedną z najczęściej diagnozowanych chorób wieku dziecięcego. Objawy astmy to kaszel, duszności i ucisk w klatce piersiowej, które nasilają się w godzinach wieczornych. Główną przyczyną astmy u dzieci jest alergia. Zdarza się jednak, że przewlekły stan zapalny dróg oddechowych związany jest z innymi czynnikami, takimi jak narażenie na szkodliwe substancje, które zaostrzają chorobę. Nowe badania potwierdzają, że szczególnie narażone na astmę są dzieci mieszkające w większych miastach. Według danych opublikowanych na początku stycznia w „The Lancet Planetary Health”, aż 2 miliony dzieci rocznie zapada na astmę z powodu zanieczyszczeń związanych z ruchem ulicznym.

Chorują głównie dzieci mieszkające w miastach

Czyste powietrze to jeden z czynników, który zapewnia zdrowie najmłodszych. Nie chodzi tu jedynie o astmę, ale również inne dolegliwości, które pojawiają się w konsekwencji oddychania zanieczyszczeniami. Niestety, dostęp do nieskażonego tlenu ma coraz mniej dzieci.

– Nasza analiza wykazała, że dwutlenek azotu potęguje u dzieci ryzyko zachorowania na astmę, a problem ten jest szczególnie dotkliwy na obszarach miejskich – mówi prof. Susan Anenberg z George Washington University (USA), współautorka artykułu.

Na potrzeby badania Anenberg wraz z kolegami oceniała obciążenie astmą dziecięcą uwarunkowaną zanieczyszczeniami związanymi z ruchem ulicznym w ponad 13 tysiącach miast: od Los Angeles po Bombaj. Początkowo naukowcy badali stężenie dwutlenku azotu (NO2) w glebie. Związek ten jest jednym z głównych zanieczyszczeń pochodzących z emisji spalin samochodowych, ale także z elektrowni i terenów przemysłowych. Jednak to właśnie emisje ruchu drogowego przyczyniają się do 80 proc. całej jego ilości w miastach. Następnie prześledzili nowe przypadki astmy, które rozwinęły się u dzieci w latach 2000-2019. Okazało się, że z szacowanych 1,85 miliona nowych przypadków astmy dziecięcej przypisywanych NO2 (w skali całego świata, w 2019 r.) aż dwie trzecie wystąpiło na obszarach miejskich.

Naukowcy: mieszkańcy miasta oddychają smogiem przekraczającym normy WHO

Pomimo poprawy jakości powietrza w wielu miejscach na świecie (m.in. na terenie Europy, USA czy w wielu krajach Bliskiego Wschodu) problem zanieczyszczonego powietrza, a zwłaszcza NO2, nadal rośnie. Na tych terenach przypadki astmy pediatrycznej stanowią ogromne obciążenie dla zdrowia publicznego. Poprzednie badanie przeprowadzone przez ten sam zespół wykazało, że 1,8 miliona zgonów w samym 2019 r. mogło być powiązanych z zanieczyszczeniem powietrza.

– 86 procent dorosłych i dzieci mieszkających w miastach na całym świecie jest narażonych na taki poziom drobnych cząstek stałych, który przekracza wytyczne określone przez Światową Organizację Zdrowia – podkreślają autorzy publikacji.Zdaniem naukowców dużo jeszcze pozostaje do zrobienia, szczególnie w tych częściach globu, które wciąż borykają się z wprowadzeniem rozwiązań ograniczających ilość szkodliwych emisji z ruchu ulicznego.

– Ograniczenie transportu napędzanego paliwami kopalnymi może pomóc dzieciom i dorosłym łatwiej oddychać i może przynieść duże korzyści zdrowotne, np. w postaci zmniejszenia liczby przypadków astmy dziecięcej i nadmiarowych zgonów. Jednocześnie obniżyłoby również emisje gazów cieplarnianych, prowadząc do polepszenia stanu klimatu i naszej planety – uważa prof. Anenberg.

Źródo: PAP/Katarzyna Czechowicz